mojeauto.pl > motogazeta > Premiery > Toyota RAV4: Nowe wcielenie prekursora SUV-ów

Toyota RAV4: Nowe wcielenie prekursora SUV-ów

Segment SUV-ów to jeden z nielicznych, który opiera się skutecznie kryzysowi w motoryzacji. Rosną wyniki sprzedaży, przybywa konkurentów, jednak dotychczasowi liderzy wcale nie zamierzają łatwo ustępować pola. Na rynek już niebawem wjedzie czwarta generacja Toyoty RAV4, a my właśnie mieliśmy okazję zapoznać się z bliska z tym modelem.

Toyota RAV4: Nowe wcielenie prekursora SUV-ów
Choć Toyota RAV4, kiedy po raz pierwszy zadebiutowała na rynku w 1994 roku, nie była pierwszym przedstawicielem szeroko dziś pojętego segmentu aut typu SUV, to jednak bez tego auta popularność pojazdów sportowo-użytkowych zapewne tak szybko by nie eksplodowała. Wystarczy tylko wspomnieć o 4,5 miliona (1,2 mln na rynku europejskim) sprzedanych egzemplarzy trzech jak dotąd generacji "ravki".

Ostatnimi laty jednak SUV Toyoty nie ma łatwo - zarówno na polskim, jak i na europejskim rynku musi uznać wyższość (pod względem wyników sprzedaży) wielu rywali. Lepiej sprzedają się tańsi konkurenci (m.in. rodem z Korei Południowej), ale także przedstawiciele segmentu premium, a nawet część bezpośrednich rywali (np. Honda CR-V). Zmiany były więc potrzebne i takim zmianom Toyota RAV4 została poddana. Po raz pierwszy pokazana została pod koniec ubiegłego roku na wystawie w Los Angeles, europejska wersja modelu zaprezentowana zostanie na salonie samochodowym w Genewie, a już chwilę później będzie można ją nabyć w polskich salonach Toyoty.

Z zewnątrz w oczy rzucają się przede wszystkim większe gabaryty RAV4, nadwozie jest teraz dłuższe aż o 20 cm i szersze o 3 cm. Niżej poprowadzona jednak linia dachu (o 2,5 cm) oraz dynamiczne kształty, a także prawie utrzymana masa własna (waga większa o zaledwie 10-15 kg) sprawiają, że auto nabrało pewnej lekkości. Przedni oraz tylny pas nawiązują do innych modeli japońskiej marki i, zwłaszcza przednie światła, odebrały one trochę charakteru temu SUV-owi. Zapomnijmy także o dostępie do bagażnika w formie otwieranych na bok drzwi oraz zapasowym kole na tylnej klapie.

Wewnątrz nowej Toyoty RAV4 trudno znaleźć zbyt wiele akcentów nawiązujących do poprzednika. Deska rozdzielcza oraz konsola środkowa otrzymały całkowicie nowe kształty, ta druga jest teraz skierowana nieznacznie w stronę kierowcy. Toyota przechwala się, iż do wykończenia kabiny użyto materiałów najwyższej jakości o miękkim wykończeniu. Testowe egzemplarze podczas prezentacji modelu faktycznie obfitowały w skórzane obicia, nie trzeba było jednak daleko sięgać i specjalnie szukać, by znaleźć także i dużo bardziej twarde elementy.

Większe z zewnątrz nadwozie i 10 cm dłuższy rozstaw osi sprawiają, że w kabinie jest niezwykle przestronnie. Dorośli pasażerowie na tylnej kanapie tylko przy bardzo niekorzystnym układzie (bardzo wysoka osoba siedząca przed nimi) mogą odczuwać braki w ilości miejsca na nogi. Kanapa jak i przednie fotele nie powinny zbyt szybko męczyć podczas podróży, a kierowca nie powinien mieć większych trudności ze znalezieniem optymalnej pozycji. W nowym RAV4 siedzi on nieco niżej, jednak do swojej dyspozycji dostał większy zakres regulacji fotela oraz kierownicy. Poza tym inna konstrukcja słupków zapewnia mu dużo lepszą widoczność.

Do pojemności 547-litrowego bagażnika i dodatkowego, prawie 100-litrowego schowka nie ma się o co przyczepić. Plusem jest chyba najniższy w tym segmencie próg załadunkowy (64 cm) i dostępna za dopłatą elektrycznie unoszona tylna klapa. Poza tym, jak w poprzedniku, system easy flat seating pozwala łatwo i sprawnie złożyć dzielone w stosunku 60:40 tylne siedzenia i uzyskać sporą powierzchnię o pojemności 1.746 litrów.

Nowością wśród dostępnych wersji silnikowych będzie RAV4 z dwulitrowym silnikiem diesla. Pojemność jednostki poniżej 2 litrów (1998 cm3) przekłada się na niższą akcyzę, a tym samym na niższą cenę już na starcie (o czym za chwilę), dzięki czemu ta wersja nowej Toyoty ma szansę stać się bestsellerem, przynajmniej jeśli chodzi o sprzedaż nowego RAV4. Dwulitrowy diesel D-4D dysponuje mocą 125 KM i całkiem sporym maksymalnym momentem obrotowym, wynoszącym 310 Nm (w zakresie od 1600 do 2400 obr/min). Osiągi może nie imponują, ale w aucie o takich gabarytach są do zaakceptowania. Do prędkości 100 km/h RAV4 rozpędza się w 10,5 sekundy i może pojechać z maksymalną prędkością 180 km/h. A przy tym średnio zużywa zaledwie 4,9 l/100 km. Jednostka współpracuje z sześciobiegowym manualem, a napęd przenoszony jest tylko na koła przedniej osi. I wydaje się, że jest to jedyny mankament tego wariantu.

Nazwa bowiem zobowiązuje (RAV4 pochodzi od słów Recreational Active Vehicle with 4 Wheel-Drive) i dlatego też pozostałe odmiany RAV4 dysponują już napędem na cztery koła. Dwulitrowa jednostka benzynowa rozwija moc 152 KM i do wyboru przekładnia manualna bądź bezstopniowa (Multidrive S). Z kolei 2,2-litrowa jednostka wysokoprężna ma pod maską stado 150 koni mechanicznych i dysponuje maksymalnym momentem 340 Nm (2000-2800 obr/min). Tu również nabywca będzie miał wybór przekładni - pomiędzy 6-biegową skrzynię manualną i automatyczną.

System Dynamic Drive łączy w sobie napęd 4x4 z systemem stabilizacji toru jazdy oraz elektronicznym układem wspomagania kierownicy. Moment obrotowy w normalnych warunkach drogowo-pogodowych trafia w 100 proc. na koła przedniej osi, a w razie pojawiania się problemów jest on rozdzielany w stosunku 50:50. Po załączeniu nowej w tym układzie funkcji Sport napęd w 90 proc. trafia na przód, a pozostałe 10 proc. na tył. Przy bardziej agresywnej jeździe taka wydawałoby się drobna zmiana może mieć niebagatelne znaczenie.

W razie potrzeby istnieje możliwość zblokowania napędu 4x4 (do 40 km/h), a w opcjach z automatami dostępne są także funkcje asystenta zjazdu i podjazdu.

Katalońskie drogi okazały się świetnym miejscem, by całkiem dobrze zapoznać się z nową Toyotą RAV4. Sporo krętych odcinków dróg odkryło prawdziwe oblicze auta. Wprawdzie napęd 4x4 bardzo dobrze radził sobie (w szczególności po załączeniu funkcji Sport) z szybko pokonywanymi zakrętami, jednak już zawieszenie nie zawsze dawało radę. Nastawy układu zawieszenia są zbyt miękkie i nie sprzyjają zbyt agresywnej jeździe, a nadwozie nabiera tendencji do przechyłów (na całe szczęście nie jakichś gwałtownych). Większe wymiary zewnętrzne nie muszą być straszakiem przed jazdą miejską. Okazuje się bowiem, że nowy RAV4 jest całkiem zwrotnym autem i faktycznie z bardzo dobrą widocznością z pozycji kierowcy.

Dwulitrowy silnik benzynowy do "jako-takiego" życia budzi się dopiero po wciśnięciu wspomnianego już przycisku trybu Sport. Wcześniej mogło się wydawać, że pewna część ponad 150-konnego stada albo ucięła sobie drzemkę, albo wcale nie było ono tak liczne. I dopiero, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, sportowy tryb wyzwolił maksimum możliwości z naszej "ravki". Auto prowadziło się też dużo lepiej, to z kolei było zasługą usztywnionego układu kierowniczego. Niestety, takie mocne dociskanie prawej stopy do podłogi całkowicie powaliło w gruzach dane Toyoty o spalaniu. Zużycie benzyny w trasie tej wersji silnikowej miało wynosić równe sześć litrów na 100 kilometrów, podczas gdy komputer pokładowy wskazywał prawie dwukrotnie wyższy wynik. Można mieć jednak nadzieję, że spokojniejsza jazda, do jakiej to auto wydaje się bardziej stworzone, nie będzie przerażać już nas swoimi rezultatami spalania.

Toyota RAV4 z pewnością nie przeraża natomiast swoimi cenami, choć trudno będzie jej konkurować z rywalami, których główną zaletą będzie atrakcyjna cena. Ceny japońskiego SUV-a zaczynają się od 96.900 zł, za wspomnianą już dwulitrową wersję wysokoprężną. Wariant benzynowy kosztować będzie minimum 101.900 zł, zaś mocniejszy diesel to wydatek co najmniej 131.900 zł.

 Active
Premium
Prestige
2.0 Valvematic 150 M/T 4x4
101.900
112.900
124.900
2.0 Valvematic 150 Multidrive S 4x4-
120.400
132.400
2.0 D-4D 125 M/T
96.900
107.900
-
2.2 D-4D 150 M/T-
131.900
143.900
2.2 D-CAT 150 A/T-
139.900
151.900

 
Warto dodać, że już podstawowa wersja (Active) oferuje prawie wszystko, co w codziennej jeździe będzie nam przydatne. Siedem poduszek powietrznych, systemy VSC i TRC, światła do jazdy dziennej LED, manualna klimatyzacja, system audio (CD/MP3/WMA) z funkcją Bluetooth. W bogatszych wersjach (Premium i Prestige)  pojawiły się m.in. automatyczne światła drogowe, system ostrzegania przed niezamierzoną zmianą pasa ruchu czy układ monitorujący martwe pole, a więc systemy, które przez wielu konkurentów są już oferowane. Wybierając się do salonów Toyoty (debiut 9-10 marca) warto także zapytać o niezwykle korzystne cenowo pakiety wyposażeniowe.

Toyota RAV4 czwartej generacji nadrobiła tym samym pewne luki, jakie w jej ofercie istniały. Nowy dwulitrowy diesel z ceną poniżej 100 tys. zł może okazać się hitem, na co z pewnością w centrali japońskiej marki bardzo liczą.

Zobacz koniecznie: Wszystko o Toyota RAV4 Wszystko o Toyota
Tematy w artykule: Toyota Toyota RAV4

Podobne wiadomości:

Sportowa marka od Toyoty

Sportowa marka od Toyoty

Aktualności 2016-11-28

Toyota pracuje nad wodorową ciężarówką

Toyota pracuje nad wodorową ciężarówką

Ciężarówki i Autobusy 2016-11-23

Komentuj:

~damjan 2013-02-27

bo to nie jest terenówka, jak co poniektórzy postrzegają SUV-y, czy czytając test np. golfa też Cie interesują właściwości poza asfaltowymi drogami??

oldboy49 2013-02-26

Artykuł cukierkowo - propagandowy. Nic o osiągach po zjeździe z asfaltu. Czyli jak zywkle zero informacji o prześwicie, kątach natarcia, zejścia czy rampowym.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport