mojeauto.pl > motogazeta > Premiery > Toyota Tundra: Pick-up XXL

Toyota Tundra: Pick-up XXL

Na targach samochodowych w Chicago Toyota zaprezentuje nową generację produkowanego od 1999 roku pick-upa Tundra. Główną zaletą nowego modelu ma być jego funkcjonalność.

Toyota Tundra: Pick-up XXL

Rozstaw osi nowej płyty podłogowej Toyoty Tundra wynosi 3,70 m, długość całkowita zaś 5,80 m, a szerokość 1,90 m. Takie gabaryty mają przekonać tych klientów (głównie amerykańskich), którzy potrzebują wszechstronnego samochodu do jazdy po mieście i przede wszystkim poza nim. Toyota Tundra jest w stanie „udźwignąć” aż 4535 kilogramów. Specjalnie w tym celu skonstruowano bardzo wytrzymałe zawieszenie.

Kolejną zaletą Tundry są nowe jednostki napędowe. Pick-up oferowany będzie w trzech wariantach silnikowych: 5,7 l. V8, 4,7 l. V8 i 4,0 l. V6.

Nowa generacja urosła także optycznie. Szerokie zderzaki, duże lusterka i reflektory to nowe rozpoznawalne elementy Tundry. Przestrzeń ładunkowa spokojnie pomieści ładunek o długości do dwóch metrów. Wewnątrz natomiast Toyota Tundra nie ma nic wspólnego z transportowym charakterem. Dominuje skórzane obicie tworzące klimat luksusowego auta. Dodatkowo Toyota chwali się niezłym car-audio i wmontowaną w tylną klapę kamerą zapewniającą lepszy widok np. przy parkowaniu czy wyprzedzaniu.

Toyota Tundra w sprzedaży pojawi się najprawdopodobniej na początku 2007 roku. Mowa tutaj oczywiście o rynku amerykańskim. Na temat daty i miejsca ewentualnej premiery w Europie nic niewiadomo.

Czytaj także:

Monster-Truck Rampage 2006-02-13

Nowoczesne Pickup'y 2005-11-07


Podobne wiadomości:

Monster-Truck Rampage

Monster-Truck Rampage

Premiery 2006-02-13

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Volvo XC60 - pierwsze teasery
Volvo XC60 - pierwsze teasery
To będzie jedna z najważniejszych premier tego sezonu. Nie tylko globalnie, ale również pod kątem polskiego rynku. Model XC60 jest najpopularniejszym modelem Volvo, mimo że ma już swoje lata. Dlatego przyszedł czas na kolejną odsłonę, a tymczasem producent podgrzewa atmosferę przed premierą.