mojeauto.pl > motogazeta > Premiery > Volkswagen Transporter: Od ciężarówki po salonkę

Volkswagen Transporter: Od ciężarówki po salonkę

Volkswagen ma sposób na tworzenie aut, które przez dekady znajdowały się, bądź znajdują się na szczytach list popularności i przez wielu są uznawane wręcz za kultowe. Tak było z Garbusem, teraz jest z Golfem, w nieco może mniejszym stopniu również z Passatem. Nie inaczej jest i w świecie pojazdów dostawczych, gdzie zaszczytne pierwsze miejsce od kilku już dekad zajmuje Volkswagen Transporter. Do Polski właśnie wjeżdża najnowsza generacja tego modelu.

Volkswagen Transporter: Od ciężarówki po salonkę
Rzadko kiedy podczas prezentacji prasowej nowego modelu można było zapoznać się z taką liczbą różnorodnych wersji. Van (Multivan), bus (Caravelle) i wszechstronny samochód użytkowy (Transporter) w takich wariantach jak furgon, kombi czy wersja skrzyniowa stanowiły jednak tylko wierzchołek góry dostępnych w ofercie odmian. Dwa rozstawy osi, trzy różne wysokości, do tego gama pięciu wersji silnikowych. Wszystko razem sprawia, że w ofercie nowego Transportera T5 znajdziemy aż 460 podstawowych wariantów, w tym rzadko spotykany na polskich drogach kamper (California).

Zmieniony Transporter T5 jest oszczędniejszy i bardziej ekologiczny, to zasługa nowych silników, w tym diesli już nie z pompowtryskiwaczami, a z układem common rail. W aucie po raz pierwszy pojawiło się kilka rozwiązań technologicznych niedostępnych dotąd w żadnej z serii Transportera. Pod względem optycznym nowa wersja T5 jest zgodna z nowym DNA designu Volkswagena, czyli tym, co stworzył Walter da Silva. Charakterystyczne dla tej stylistyki cechy wykazuje przede wszystkim przód nadwozia.

Wszystkie silniki (TDI) zostały zastąpione nową generacją jednostek z najnowszym wtryskiem common rail, spełniającą wymagania normy Euro 5. Cztery nowe, czterocylindrowe TDI (pojemność skokowa 2,0 litra) osiągają moc 84 KM, 102 KM, 140 KM i 180 KM i wszystkie mają wyraźnie bardziej dynamiczną charakterystykę momentu obrotowego i poprawione właściwości akustyczne przy niższych średnio o dziesięć procent wartościach spalania i emisji CO2. Nowy, najmocniejszy TDI, w którym zastosowano turbodoładowanie, rozwija imponujący maksymalny moment obrotowy 400 Nm i zużywa przy tym – zależnie od wariantu przekładni – nawet o 1,9 litra paliwa mniej od poprzednika (emisja CO2 niższa o 52 g/km). A przy tym zmniejszenie pojemności silnika z 2,5 do 2 litrów spowodowało, że wersje z tą jednostką objęte będą niższą akcyzą.

Wśród jednostek benzynowych oferowany jest jedynie czterocylindrowy, dwulitrowy silnik o mocy 115 KM. Nie ma jednak się co dziwić. Transporter w wersji z jednostką benzynową stanowi zaledwie kilka procent łącznej sprzedaży wszystkich wersji tego modelu.

Nowa generacja sprzedanego w ponad 8 milionów egzemplarzy modelu oferuje ponadto wiele innych nowoczesnych rozwiązań technologicznych. Zamiast oferowanej dotychczas przekładni automatycznej, debiutuje w T5 jako opcja znacznie efektywniejsza przekładnia dwusprzęgłowa (DSG). Innym przykładem jest układ rozdziału napędu: na życzenie dostępny jest nowy, sterowany elektronicznie napęd na wszystkie koła (4MOTION ze sprzęgłem Haldex czwartej generacji), który jeszcze bardziej poprawia bezpieczeństwo aktywne i pozwala łatwiej pokonywać bezdroża. Najmocniejsza wersja 4MOTION (TDI o mocy 180 KM) będzie również po raz pierwszy oferowana w połączeniu z DSG.

Bezpieczeństwo zostało poprawione dzięki seryjnemu ESP najnowszej generacji (wraz z układem stabilizującym przyczepę i systemem ułatwiającym ruszanie pod górę), nowej funkcji ostrzegawczej świateł stopu (sygnalizujących hamowanie awaryjne) oraz opcjonalnym systemom wspomagającym kierowcę, takim jak Side Assist (ostrzeżenie przed samochodami w "martwym polu"). O znacznie lepszą precyzję kierowania dba zupełnie nowy Servotronic, który należy do wyposażenia seryjnego Multivana Highline (do innych modeli dostępny jako opcja).

We wnętrzu nowej generacji T5 na kierowców czekają nowe, atrakcyjniejsze zegary i kierownice, nowa generacja systemów audio i nawigacji (także ze sterowaniem przy użyciu ekranu dotykowego), oświetlenie LED, nowe materiały oraz jeszcze bardziej ergonomiczne fotele. Równocześnie poprawiły się koszty eksploatacji samochodu dzięki wyraźnie mniejszym wartościom zużycia paliwa i niższym kosztom serwisowania. Na przykład pasek zębaty silnika musi być wymieniany teraz po przejechaniu 210.000 kilometrów, a nie jak dotąd po 125.000 kilometrów.

Volkswagen Transporter T5 jest budowany w macierzystym zakładzie Volkswagen Nutzfahrzeuge w Hanowerze. Tutaj powstają wszystkie zamknięte warianty od wersji furgon do Multivana. Otwarte wersje Transportera (skrzyniowy i z podwójną kabiną) oraz kombi są produkowane w polskich zakładach w Poznaniu. O popularności tej serii świadczy nie tylko wielkość sprzedaży, lecz także zgromadzone w wyróżnienia. T5 ma na swoim koncie takie tytuły jak "Van of the Year", "Transporter Roku", "International Van of the Year", "Samochód Roku", "Samochód Roku z napędem na wszystkie koła", "Kamper Roku" i "Klasyk Przyszłości".

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Volkswagen Transporter
Volkswagen Transporter
Cena podstawowa już od: 101 352 PLN brutto
Dostępne nadwozia: furgon-4dr. minibus-4dr. mixt-4dr. rama-2dr.

Podobne wiadomości:

Volkswagen Gira - przyszłość podróży

Volkswagen Gira - przyszłość podróży

Technika 2016-11-30

VW Arteon następcą CC

VW Arteon następcą CC

Aktualności 2016-11-28

Komentuj:

~jaś 2009-11-25

nie ma porównania do Mercedsa Sprintera, wole też forda Transita, a sporo jeżdzę autami dostawczymi. CO do multivanów, caravel sie nie wypowiadam, bo jak ktoś chce spore i luksusowe auto to kupuje sobie mega wypaśnego vana, a nie osobowego dostawczaka

~mk 2009-11-19

kupujesz multivana ktory ma byc niby full wypas....ale na dziurach bedzie tak samo trząsło bo zawieszenie, płyta itd jest takie samo...a to że mamy inna deske,lepsze fotele i ciut lepiej wyciszone wnętrze....hm....

~raiders 2009-11-19

pomińmy milczeniem ten wychwalający pod niebiosa artykuł niemickiej bardo drogiej i wątpliwiej jakościowo motoryzacji a przejdżmy do faktów. bardzo wątpię aby silnik np. 140 konny był tak samo trwały jak poprzednie 130. warto zwrócić uwagę że samo auto w długiej wersji i z napędem 4 motion waży 2200 a pełna ładowność do 3000ton. do delikatnej jazdy i owszem się nadaje ale do harówki na pewno jego żywotność będzie nędzna.Myślę że to jest kolejny przykład walki ekologi z trwałością aut. Obecnie są produkowane auta pierwszego właściciela a te jest tego dobitnym przykładem. pzdr

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport