mojeauto.pl > motogazeta > Premiery > Volvo puszcza wodze fantazji

Volvo puszcza wodze fantazji

Północnoamerykański oddział Volvo zaprezentował na targach SEMA w Las Vegas iście filmowy samochód. Wbrew pozorom XC70 AT nie został stworzony z myślą o kolejnej części Mad Max ani Parku Jurajskiego.

Volvo puszcza wodze fantazji

Dodatkowe litery AT w nazwie oznaczają All Terrain – czyli każdy teren. Patrząc na auto nie sposób wątpić w zasadność tego hasła. Volvo zrobiło z XC70 prawdziwego ekstremalnego offroadera.

Nie tylko wygląd tego stworzenia budzi respekt. Silnik także nie pozostawia wątpliwości, że Volvo rzuca rękawicę terenowej ekstraklasie. 2,5 litrowa turbodoładowana jednostka przejęta została z V70 R, gdzie daje moc 300 koni – zaledwie. Zaledwie, bowiem silnik, który z rodzinnego kombi czyni prawdziwą wyścigówkę, okazał się niewystarczający do nadzwyczajnego projektu. Tu wszystko musiało być większe (czytaj olbrzymie) i mocniejsze (czytaj: potwornie mocne). Seryjna sprężarka odłożona została na półkę, w zamian doładowanie zapewnia potężny Garrett GT2853R. Zmieniono także chip sterujący mechanizmem, zamontowano wielki intercooler i  niemal przelotowy układ wydechowy. Efekt końcowy tej zabawy to 408 koni przy 6,2 tys. obotów na minutę i niesamowicie zachrypnięty „głos”, przy którym nawet Joe Cocker musi się starać, by zrobić jakiekolwiek wrażenie.

Przeniesienie takiej siły na asfalt (przepraszam, oczywiście na błoto i szuter) zapewnione jest przez 6-biegowy automat z XC90 V8. Każde koło dostaje odpowiednią siłę za pośrednictwem systemu Haldex.

Całkowicie niezależne pneumatyczne zawieszenie samochodu pozwala na wybór jednego z czterech poziomów. Wszystko odbywa się na naciśnięciem guzika na desce rozdzielczej. Prześwit dzięki temu możemy powiększyć o 8 cali w stosunku do seryjnej XC70.

Dodatkowe wyposażenie AT obejmuje także wyciągarkę (gdybyśmy jednak napotkali przeszkody rodem z rajdów terenowych), dodatkowy kanister (na wypadek, gdybyśmy w radosnej jeździe zapomnieli, że taki tabun koni lubi duże ilości benzyny), zewnętrzne gniazda elektryczne i 1000wattową prądnicę (tak na wszelki wypadek).

Drugim nietuzinkowym modelem pokazanym publiczności przez zespół Volvo jest T6 Roadster, ale to kompletnie odmienna strona motoryzacji. T6 Roadster zabiera nas w podróż w przeszłość, w świat Hot Rodów z lat ’30 ubiegłego wieku.
Tu czytaj więcej o T6 Roadster

Czytaj także:

Nowe Volvo dla łowców przygód

Dowiedz się więcej o samochodach Volvo

Zobacz galerię zdjęć Volvo

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport