mojeauto.pl > motogazeta > Premiery > W końcu jest! Nowy Garbus

W końcu jest! Nowy Garbus

Volkswagen zaprezentował wczoraj następce New Beetle'a. Samochód miał swoją premierę w trzech miejscach na świecie: w Szanghaju, Berlinie oraz Nowym Jorku.

W końcu jest! Nowy Garbus
Prezentacja trzeciej generacji Garbiego transmitowana była na żywo w MTV oraz na oficjalnym profilu facebookowym Volkswagena. Najnowsza interpretacja samochodu zadebiutowała po 73 latach od wprowadzenia oryginalnego Żuka w 1938 roku, który sprzedał się w niesamowitej ilości 21,5 miliona sztuk na całym świecie. New Beetle, który do produkcji wszedł w 1998 roku, sprzedano do dzisiaj nieco ponad milion. Kiedy najnowsze auto wejdzie do sprzedaży w USA i Europie na jesień tego roku, a w reszcie regionów świata we wczesnym roku 2012, auto będzie znane jako Beetle - Volkswagen zrezygnował z pierwszej części "New".

Nie trzeba za długo wpatrywać się w zdjęcia nowego modelu, żeby stwierdzić, że auto "dorosło". Facet nie będzie się w nim czuł tak nieswojo jak aligator w akwarium, bo stylistyka jest dużo bardziej dojrzała, a linie już nie zabawkowe, ale poważne. Nie oznacza to oczywiście, że Beetle stał się nudnym samochodem - po prostu lepszym. Ogólnie jest podobny do poprzednika, jednak linie poprowadfzone zostały bardziej kwadratowo, jednak auto zachowało swoje ogólne obłe kształty. Z przodu maska została poszerzona, okrągłe reflektory zyskały diody LED, a zderzak szeroki, prawie prostokątny wlot powietrza. Linia dachu nie jest już tak okrągła, a nieco spłaszczona i wydłużona - przywołuje nawet na myśl... Porsche 911, podobnie jak cały profil. Z tyłu światła zmieniły swój kształt - nie są to już kółeczka, a bardziej rozciągnięte kształty. Klapa bagażnika oraz szyba także zostały poszerzone. Pojawił się tu także spojler. Ogólnie rzecz biorąc, ma się odczucie, że całe auto zostało optycznie poszerzona, aby sprawić wrażenie bardziej osadzonego na drodze. Walter de Silva, szef projektantów Volkswagena, mocno przyłożył się do swojej roboty.

Podobna historia ma miejsce z wnętrzem. Kabina i deska rozdzielcza poprzedniego modelu były dosyć... tandetne, wykonane ze średniej jakości materiałów i bardzo dziewczęce. Wystarczy przywołać na myśl słodką doniczkę na kwiatek za kierownicą, dzięki której New Beetle stał się jedynym samochodem na świecie, którego pragnie moja dziewczyna, zapewne na spółkę z milionami innych kobiet na naszej planecie. Tutaj samochód także wyraźnie dorósł i zyskał dużo lepsze materiały, jakość wykończenia oraz ogólny design deski rozdzielczej i reszty wnętrza. Na wspomnianej desce znajduje się duży kolorowy ekran systemu multimedialnego, pod którym znajdziemy panel klimatyzacji oraz przyciski różnych funkcji samochodu. Wielofunkcyjna kierownica jest spłaszczona u dołu i utrzymana w stylu retro. Na samym szczycie deski znajdują się trzy opcjonalne analogowe wskaźniki temperatury oleju, zegarka ze stoperem oraz doładowania. W opcji znajduje się także panoramiczny dach, który jest o 80% większy niż w New Beetle'u. Drzwi zachowały design bardzo podobny do poprzednika z blaszaną częścią u ich szczytu.


Wymiary samochodu dość znacząco się powiększyły: długość 4.278 milimetrów (+ 152mm), szerokość 1.808 milimetrów (+ 84mm) oraz wysokość 1.486 milimetrów (- 12mm). Rozstaw osi także się wydłużył i mierzy teraz 2.537 milimetrów. Pojemność bagażnika wynosi teraz 310 litrów, a nie 209 jak wcześniej.

Auto będzie dostępne z kilkoma silnikami benzynowymi oraz diesla. W Europie, Azji, Australii oraz Nowej Zelandii, pod maską znajdą się benzynowe 1.2 TSI z mocą 105 koni mechanicznych 1.4 TSI o mocy 160 koni oraz dwulitrowe TSI, rozwijające 200 koni mechanicznych. Dieslem będzie 1,6 litrowe TDI o mocy 105 bądź 140 koni. Według Volkswagena, dzięki zastosowaniu systemu Start/Stop oraz odzyskiwania energii dla akumulatora, spalanie 1,6 silnika TDI z podstawową mocą będzie wynosić około 4,3 l/100 km, a emisja to atmosfery to 112 g/km. Wszystkie z nich będą mogły być wyposażone w dwusprzęgłowy automat DSG.

W Stanach w ofercie znajdą się 2.0 TDI o mocy 140 koni z sześciobiegowym manualem bądź skrzynią DSG, a także dwulitrowe TSI z mocą 200 koni mechanicznych.

Jak wspomnieliśmy, nowy Garbi w Europie zawita na jesieni tego roku natomiast w reszcie świata na początku 2012.

 


Podobne wiadomości:

Volkswagen Gira - przyszłość podróży

Volkswagen Gira - przyszłość podróży

Technika 2016-11-30

VW Arteon następcą CC

VW Arteon następcą CC

Aktualności 2016-11-28

Komentuj:

~13 2011-04-21

Nie kupię ze wzglegu na buraczane diody w lampach

~stan 2011-04-20

mini i vw nie ma co porowywać, wiadomo że inny poziom jakości, choć oba modele to wspolczesne jeżdżace legendy

aaa 2011-04-19

@kamilios, miałem okazję jeździć mini one i cooper S (JCW czy jak to się tam zwie) oraz nowym garbusem (już teraz starym) w wersji zwykłej oraz kabrio i mogę powiedzieć tylko w jeden sposób. Zdecydowanie mini, choć nigdy nie byłem fanem tego pojazdu. Oczywiście wypowiadam się jako osoba która jeździła oboma po kilka dni więc tematów typu trwałość, niezawodność itp. nie dotykam. Ale zdecydowanie mini, nawet wersja one.

~kamilos 2011-04-19

co byście woleli - garbusa czy mini??

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport