mojeauto.pl > motogazeta > Premiery > W końcu konkretnie o BMW 1 M Coupe

W końcu konkretnie o BMW 1 M Coupe

BMW w końcu podaje bardzo ścisłe i szczegółowe informacje dotyczące najmniejszego dziecka w rodzinie M-Power - BMW Serii 1 Coupe.

W końcu konkretnie o BMW 1 M Coupe

Jakiś czas temu pisaliśmy wstępnie o powstaniu Serii 1 M, lecz jeszcze w tamtym czasie nie było żadnych danych dotyczących auta. Dziś wiemy już wszystko - trzylitrowy, sześciocylindrowy rzędowy silnik z turbodoładowaniem M TwinPower Turbo o mocy 342 koni mechanicznych, podwozie zaadaptowane z samochodów wyścigowych, 4,9 sekundy do setki i 17,3 do 200 km/h, prędkość maksymalna, oczywiście niestety ograniczona elektronicznie, 250 km/h. Średnie spalanie auta ma wynieść 9,6 litrów na sto kilometrów, a emitować ma około 223 g/km CO2.

Samochód, jak przystało na M-Power, ma bardzo dynamiczne proporcje i kształty całego nadwozia. Mierzące około 4,4 metra długości, 1,4 metra wysokości i 1,8 metra szerokości auto, z przodu otrzymało nowy, ostro narysowany i nisko zawieszony zderzak z wielkimi wlotami powietrza. Zastosowano w nim, po raz pierwszy w seryjnym samochodzie, tzw. elastyczne kurtyny powietrzne, które otwierają się podczas bardzo szybkiej jazdy, tworząc rodzaj przejścia dla powietrza, które finalnie znajduje ujście przez bardzo wąskie wyloty, schowane zaraz nad kołami, Powietrze tworzy jakby niewidzialną kurtynę wokół koła, a takie rozwiązanie eliminuje znaczną część turbulencji, które wywoływane są między łukiem botnika a kołem. Karoseria Serii 1 M została zaprojektowana tak, aby stawiać jak najmniejszy opór powietrza i sprawić, że auto przy jakichkolwiek prędkościach, nawet najwyższych, jest praktycznie przyklejone do drogi, przez co inżynierowie spędzili długie miesiące w tunelu aerodynamicznym, czego efektem są swoiste ścieżki, którymi powietrze opływa samochód.



Tył Serii 1 M także jest niezwykle dynamiczny. Mamy tu cztery rury wydechowe, pogrupowane po dwie po obu stronach, a nad nimi agresywnie wystylizowany zderzak z wylotami powietrza. Ktoś, kto niedowidzi, a zna się mniej więcej na samochodach, mógłby pomylić nowego "maluszka" w stajni M-Power z M3. Tylna część nadwozia wydaje się być niesamowicie poszerzona w stosunku do normalnych wersji, czego główną przyczyną są zapewne bardzo szerokie koła ze standardowymi 19 calowymi obręczami. Na szczycie klapy bagażnika znajduje się mały spojler, który jednak daje duży docisk tyłu do drogi przy wysokich prędkościach, a sam bagażnik natomiast ma 370 litrów pojemności.

Wnętrze nie ma już tylu zmian w porównaniu do standardowych Jedynek, zresztą podobnie przecież jest w M3. Ciemne kolory, sportowe fotele, miejscami użyta alcantara i kontrastujące z czarną barwą pomarańczowe przeszycia dają poczucie znajdowania się w mocnym sportowym aucie, co nie mija się w tym przypadku z prawdą. Oczywiście BMW nie pozwoli kierowcy i pasażerom zapomnieć, że siedzą w wyjątkowym samochodzie, zatem dookoła kabiny mamy wiele "przypominaczy", czyli log M-Power. Na kierownicy, klasycznie, mamy przycisk M, który umożliwia kierującemu przełączenie wszystkiego w tryb ultra sportowy, głównie chodzi tu o sposób reakcji silnika na naciśnięcie pedału gazu.

Elektroniczne zabawki we wnętrzu nie odbiagają zupełnie od tych, które możemy dostać choćby w modelu 120d. Dwustrefowa automatyczna klimatyzacja, keyless entry, audio Harman Kardon Surround Sound System, system nawigacji satelitarnej Professional z dyskiem twardym, systemem iDrive i 8,8 calowym panoramicznym ekranem stnowią opcję. Jest tu tzw. BMW ConnectedDrive, który zapewnia możliwość korzystania z Internetu, większe możliwości współpracy z telefonem i iPodem oraz szereg innych multimedialnych funkcji.

Silnik instalowany w aucie sprawia, że ma ono niesamowite osiągi przy jednoczesnym w miarę niskim spalaniu i emisji gazów do atmosfery. Jednosta została mocno zmodyfikowana przez zespół M-Power standardowo dla nich, czyli tak, aby nie sprawiała żadnych problemów podczas codziennego użytkowania oraz żeby dawała wybitnie dużo frajdy na torze i krętych, wąskich drogach. Moc 342 koni mechanicznych zapewnia przyspieszenie do 100 km/h w czasie 4,9 sekundy, a do 200 km/h w 17,3. Maksymalny moment obrotowy 450 Nm osiągany jest przy 4500 obrotów na minutę, chodź dostępnych jest jeszcze 50 dodatkowych niutonometrów przy wciskaniu pedału gazu "w podłogę". Górną granicę mocy Seria 1 M osiąga przy 5980 obrotów. Prędkość maksymalna jest elektronicznie ograniczona do 250 km/h, jednak mała ingerencja w komputer sterujący silnikiem może tę malutką przeszkodę usunąć, co zapewne łączy się z ryzykiem utraty gwarancji. Jednostka połączona jest oczywiście z sześciobiegową manulną skrzynią biegów.

Samochód waży 1496 kilogramów, co w połączeniu z wyścigowym podwoziem zapewnia świetną trakcję. Oczywiście auto było testowane na Nordschelife na torze Nürburgring aż do osiągnięcia granicy perfekcji, zatem możemy się spodziewać niezłych wrażeń z jazdy. W wyposażeniu z tego zakresu znajduje się także blokada dyferencjału, system DSC, wyłączalny całkowicie, wspomaganie kierownicy Servotronic oraz hamulce dostosowane specjalnie do osiągów auta i zaadaptowane z samochodów wyścigowych.

BMW Serii 1 M Coupe wejdzie do sprzedaży na swoim rodzimym rynku w maju 2011 roku w cenie od 50.500 euro.

 

Sprawdź dostępne konfiguracje:

BMW Seria 1
BMW Seria 1
Cena podstawowa już od: 94 600 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-5dr.

Podobne wiadomości:

BMW serii 5 2017 - znamy ceny nowego modelu

BMW serii 5 2017 - znamy ceny nowego modelu

Aktualności 2016-11-18

BMW M2 od Hamanna

BMW M2 od Hamanna

Samochody luksusowe 2016-11-15

Komentuj:

~Fred 2010-12-12

nie drogi, w końcu lancer evo i impra wrx sti są niewiele tańsze

~zygmunt z kolumny 2010-12-10

50 tys. ojro, troszko sporawo jak na kompakta i nie ważne ile kucy ma pod maską

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport