mojeauto.pl > motogazeta > Premiery > Yeti oswojone! + [VIDEO]

Yeti oswojone! + [VIDEO]

Do tej pory wszyscy o nim słyszeli, ale mało kto miał okazję obcować z nim dłuższą chwilę. Pierwsze bariery zostały jednak przełamane i na szutrowych drogach Transylwanii Yeti dał się oswoić, a także pokazał na co go stać.

Yeti oswojone! + [VIDEO]

Wbrew obiegowej opinii Yeti wcale nie pochodzi z Himalajów. Nowy przedstawiciel gatunku SUV jest produkowany tuż za naszą południową granicą w czeskich Kvasinach. Nowa Skoda od legendarnego zimowego stwora różni się wyglądem. Yeti na pierwszy rzut oka mógłby zostać pomylony z Roomsterem. Jednak powstał na płycie podłogowej Octavii. Świadczy o tym choćby ten sam rozstaw osi. Choć nawiązanie stylistyczne do wspomnianego auta jest mocne to Skoda Yeti jest większa, jeszcze bardziej kanciasta, a z przodu pojawiły się u niej dodatkowe reflektory. Gdy obejdziemy go dookoła zauważymy również, ze na nadkolach i pod zderzakami pojawiły się dodatkowe osłony z plastiku, które nie są pokryte lakierem. Wyraźnie widoczny jest też powiększony prześwit, a siedemnastocalowe koła, które podpowiadają, że jest to samochód którym można bez obaw zjechać z utwardzonej nawierzchni.

Wygląd zewnętrzny nie jest jednak najważniejszy. Sprawdźmy co Skoda Yeti ukrywa w swoim wnętrzu, a trzeba przyznać że jest ono całkiem spore. Pod kątem stylistyki samochód w środku wygląda niemal tak samo jak reszta modeli z gamy Skody poza dodatkowym przyciskiem o nazwie "Off-road", którego działanie zostanie za chwilę przybliżone.

 

We wnętrzu pojawił się system Vario Flex, znany z modelu Roomster. Składa się on z trzech niezależnych foteli w tylnej części samochodu, które można przesuwać, składać lub wyjmować. Przy ostatniej opcji pojemność ładunkowa bagażnika wzrasta aż do 1.760 litrów. W Skodzie Yeti zmieści się pięć osób, jednak najwygodniej będzie podróżować we czwórkę.

Rumuńskie drogi Transylwanii, a raczej ich brak, były niezłym sprawdzianem dla Skody Yeti, w której zaimplementowano napęd na cztery koła. Niestety jest on dostępny dopiero w wersji, która jest droższa od podstawowej o 20.900 złotych. Szutrowe drogi, gdzie rzadko pojawiał się skrawek asfaltu do akcji wkraczał system Haldex czwartej generacji. Ze strony kierowcy nie wymagał on żadnej ingerencji, dołączanie następowało automatycznie gdy układy kontrolujące wykryły utratę przyczepności przedniej osi. System potrafi rozdzielać odpowiednio moment obrotowy na każde z kół, tak aby utrzymać optymalną trakcję. Podczas jazdy na odcinkach terenowych nie zdarzyło się żeby samochód ugrzązł w miejscu i próbował ratować się buksując kołami.

Zobacz relację mojeauto.tv z premiery Skody Yeti!

Nowością w Yeti jest wspomniany wcześniej przycisk aktywujący tryb Off-Road. Dzięki niemu wszystkie elektroniczne systemy takie jak ABS, ASR czy ESP przełączają się w tryb terenowy, który reaguje z odpowiednim opóźnieniem. Dodatkowo gdy wspinamy się pod wzniesienie wspomaga nas system przytrzymujący ciśnienie w układzie hamulcowym przez kilka sekund, tak by silnik mógł nabrać odpowiednich obrotów zanim ruszymy. Dodatkowo w początkowej fazie podjazdu ogranicza on obroty do 2.500 na minutę, nawet przy pedale gazu wciśniętym do podłogi. Przy zjeździe nie trzeba naciskać hamulca, auto samo przyhamowuje utrzymując bezpieczną prędkość zjazdową. Oba udogodnienia działają do prędkości 30km/h. Skoda Yeti na drodze sprawuje się jak podwyższony Roomster z napędem na cztery koła. Siedząc w środku nie czujemy się jednak jak w typowym SUVie. Może to i dobrze, bowiem nie odczuwało się wysoko położonego środka ciężkości, co pozwalało z wiekszą finezją wchodzić w zakręty. Podczas pokonywania górskich serpentyn opony bardzo dobrze trzymały się asfaltu, a tendencję do podsterowności temperował Haldex dołączający tylną oś.

Zobacz relację mojeauto.tv z premiery Skody Yeti!

Na dobry początek pierwszy SUV Skody trafi na nasz rynek z okrojoną gamą wersji silnikowych. Obecnie można zamawiać samochody z silnikiem 1.8 TSI (160KM), którego ceny rozpoczynają się od 83.800 złotych oraz 2.0 TDI (140KM), dostępnym już od 96.300 złotych. Za kilka tygodni będzie można zamawiać samochód w wersji bez napędu na cztery koła z silnikiem 1.2 TSI (105KM). Bazowa wersja ma kosztować 62.900 złotych.

W niedalekiej przyszłości gama silników rozszerzy się jeszcze o warianty silnika 2.0 TDI o mocy 110 i 170 KM. Słabsza wersja będzie także dostępna bez napędu na cztery koła.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Skoda Yeti
Skoda Yeti
Cena podstawowa już od: 72 180 PLN brutto
Dostępne nadwozia: suv-5dr.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Skoda Yeti Wszystko o Skoda
Tematy w artykule: Skoda 4x4 Skoda Yeti

Podobne wiadomości:

Skoda Fabia - do wyboru, do koloru

Skoda Fabia - do wyboru, do koloru

Aktualności 2016-12-02

Skoda wyprodukowała milionowy silnik EA211

Skoda wyprodukowała milionowy silnik EA211

Technika 2016-12-01

Komentuj:

~140KM diesel za 96000 zł ??? Skoda? 2009-09-28

to chyba lekkie przegięcie. I jeszcze nafaszerowana tą elektroniką. Zaraz coś nie zadziała, popsuje się, nie zaświeci itd. No ale w końcu to "prawie" Volkswagen więc i cena też musi być odpowiednia.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport