mojeauto.pl > motogazeta > Samochody luksusowe > Bentley Continental GT Black Speed - wyjątkowy typ

Bentley Continental GT Black Speed - wyjątkowy typ

Podczas wyścigu GP Australli, Bentley pokazał limitowana odmianę swojego najszybszego modelu - Continentala GT Speed. Powstanie jedynie 10 sztuk wersji "Black Speed", wszystkie przeznaczone są na rynek w Australii i Nowej Zelandii.

Bentley Continental GT Black Speed - wyjątkowy typ

Przy projektowaniu "czarnej" wersji pracował nowo utworzony dział Bentley'a - Muliner. To co wyróżnia ten samochód na tle zwykłej wersji to przyciemnione klosze przednich reflektorów i tylnych świateł, 21-calowe obręcze kół lakierowane na czarny połysk oraz ręcznie malowane paski na karoserii.

W samochodzie pełno jest czarno-czerwonych akcentów. Znajdziemy je także we wnętrzu. W tym kolorze jest skórzana tapicerka, elementy aluminiowe deski rozdzielczej oraz cyferblat zegarka Breitling. Klient może zamówić do samochodu m.in. ceramiczne tarcze hamulcowe prosto z wyczynowego Continentala GT3-R.

Samochód wyposażony w mocarny silnik W12 będzie można kupić jedynie w Australii i w Nowej Zelandii. Jego cena zaczyna się od około 525 000 dolarów, czyli równowartość 1 980 000 złotych. Wyposażając samochód w całe dostępne wyposażenie opcjonalne można dobić do wartości około 2 270 000 złotych.

Menadżer Bentleya na Azję i Pacyfik, David Simpson, stwierdził, że "Black Speed" to prawdopodobnie najbardziej agresywny samochód jaki zaprojektowali Brytyjczycy. Śmiemy się z tym nie zgodzić - do wersji GT3-R jeszcze trochę brakuje.


Podobne wiadomości:

Naim, czyli Bentley wśród systemów audio

Naim, czyli Bentley wśród systemów audio

Samochody luksusowe 2016-10-19

Kolejni producenci wycofują się z salonu w Paryżu

Kolejni producenci wycofują się z salonu w...

Aktualności 2016-09-20

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Wodorowy Lexus już za cztery lata
Wodorowy Lexus już za cztery lata
Brytyjskie źródła donoszą, powołując się na szefa europejskiego oddziału Lexusa, że już za cztery lata japoński producent zaoferuje klientom samochody elektryczne zasilane wodorowymi ogniwami paliwowymi.