mojeauto.pl > motogazeta > Samochody luksusowe > Czarna seria Astona

Czarna seria Astona

Podobno czarne wyszczupla. W przypadku nowej edycji dwóch modeli Astona Martina można to potraktować dosłownie. Wersja Carbon Black wyróżnia się bogatszym wyposażeniem, ciemną kolorystyką i niższą wagą.

Czarna seria Astona

Limitowana wersja Carbon Black powstała z myślą o dwóch samochodach: V12 oraz DBS. Oba samochody łączy specjalny metaliczny lakier o tej samej nazwie. Jak podaje producent, proces jego nakładania jest wykonywany ręcznie i zajmuje około 50 godzin.

Ekstremalny Aston Martin V12 Vantage odróżnia się od pierwowzoru dodatkowymi wlotami powietrza wykonanymi z włókna węglowego. Na potrzeby wersji przygotowano dla niego specjalne felgi oraz nowy grill.
Wnętrze zostało utrzymane w podobnym klimacie. Ciemna skóra obszywana srebrną nicią. Fotele otrzymały kurację odchudzającą. Są lżejsze o 17 kilogramów, dzięki zastosowaniu stelażu z karbonu i kevlaru. W ramach wyposażenia V12 Vantage znalazł się także 700-watowy system audio.

Dla klientów zainteresowanych mocniejszym Astonem firma przygotowała kurs nauki jazdy zwiększający umiejętności w zakresie sportowej jazdy samochodem. Cenniki nie zostały jeszcze opublikowane, ale zamówienia na samochody można już składać.


Podobne wiadomości:

Aston Martin Zagato prezentuje dwie nowości

Aston Martin Zagato prezentuje dwie nowości

Samochody luksusowe 2017-08-16

Aston Martin Vanquish S - więcej mocy

Aston Martin Vanquish S - więcej mocy

Samochody luksusowe 2016-11-17

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Volkswagen T-Roc - znamy kolejne szczegóły
Volkswagen T-Roc - znamy kolejne szczegóły
Już podczas wrześniowego salonu samochodowego we Frankfurcie będziemy mogli zobaczyć nowego crossovera z Wolfsburga, ale kilka tygodni wcześniej - 23 sierpnia - odbędzie się oficjalna prezentacja modelu. Dlatego Volkswagen cały czas podgrzewa atmosferę wokół modelu T-ROC.
Sky is the limit – Nowa Mazda CX-5 nie zna granic Sky is the limit – Nowa Mazda CX-5 nie zna granic