mojeauto.pl > motogazeta > Samochody luksusowe > Dodge przygotował Vipera na SEMA

Dodge przygotował Vipera na SEMA

Specjalnie na targi SEMA Dodge przyszykował koncepcyjną wersję nowego Vipera - ACR. Co ciekawe Viper ACR już zapisał się na kartach historii marki. Pierwsze takie auto pojawiło się w 1999 roku.

Dodge przygotował Vipera na SEMA
ACR to skrót od American Club Racing. W 1999 roku, na bazie poprzedniej generacji Vipera Dodge stworzył wersję ze specjalnie zmodyfikowanym zawieszeniem i mocą silnika podniesiona do 460 KM (678 Nm). Pod koniec ubiegłego wieku inżynierowie odchudzili o 23 kg samochód usuwając m.in. lampy przeciwmgielne.

W 2008 roku do gamy modelowej dodano jeszcze mocniejsza wersję ACR z  mocą 600 KM(760 Nm). Ten model został odchudzony o dodatkowe 18 kg, co skutkowało brakiem radia, klimatyzacji, głośników czy dywaników. Na bazie tego samochodu Amerykanie stworzyli ACR-X, auto przygotowane do sportu zostało wzmocnione o 40 KM i legitymowało się masą 1500 kg.

Dziś ACR Concept przygotowany na SEMA wyróżnia się przednim splitterem wykonanym oczywiście z włókna węglowego. Z tego samego materiału zrobiony jest tylny spojler. Biały lakier, czarny szeroki i czerwony wąski pas na nadwoziu to nawiązanie do poprzedniego Vipera ACR. Czarne felgi skrywają ceramiczne tarcze hamulcowe.

Dodge na razie nie zdradza szczegółów technicznych oraz mocy auta, przedstawia jedno zdjęcie koncepcyjnego ACR. Na więcej informacji musimy poczekać do 4 listopada kiedy to wystartuje w Las Vegas impreza SEMA Show.

Podobne wiadomości:

Dodge Viper zniknie z rynku

Dodge Viper zniknie z rynku

Samochody luksusowe 2015-10-14

Najmocniejszy muscle car w historii Dodge...

auto motor i sport 0000-00-00

Na rynek z piskiem opon wjeżdża najmocniejszy muscle car ever, czyli Dodge Challenger SRT Hellcat. Co ciekawe, Dodge bardziej chwali się spalaniem niż osiągami.

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Żółte znaki na drogach - o co chodzi?
Żółte znaki na drogach - o co chodzi?
Od kilku dni w północno-wschodniej Polsce pojawiły się nowe, żółte znaki na których możemy zobaczyć np. czołg. Na szczęście zwykli kierowcy nie muszą się nimi przejmować. Są to informacje przeznaczone dla wojskowych.