mojeauto.pl > motogazeta > Samochody luksusowe > Ekologiczny Bentley

Ekologiczny Bentley

Kryzys i coraz ostrzejsze normy emisji spalin sprawiają, że najbardziej ortodoksyjni producenci luksusowych samochodów przestają być odporni na wszechobecną "eko-wrażliwość". Do tej grupy dołączy niebawem Bentley ze swoim "zielonym" modelem Continental Supersports.

Ekologiczny Bentley

Podczas tegorocznej edycji targów w Genewie Bentley zaprezentował model Continental GT napędzany przez etanol. Przypuszczalnie z powodu braku pomysłów na lepszą nazwę auto zostało ochrzczone jako Continental Supersports. Auto było co prawda mocniejsze od wersji GT Speed o 20 koni mechanicznych. Przyspieszało też szybciej do setki o 0,3 sekundy i zwiększyła się jego prędkość maksymalna o 4 km/h (329 km/h).

Poprawa osiągów nie jest jednak efektem samego zatankowania baku mieszanką E85. Konstruktorzy odchudzili Continentala o 110 kilogramów poprzez zastosowanie elementów z włókna węglowego. Inżynierowie opracowali nową skrzynię biegów Quickshift. Potrafi ona zmieniać biegi dwa razy szybciej w stosunku do poprzednika.

Ekologiczny Continental Supersports napędzany bioetanolem został przyłapany podczas testów na torze Nurburgring. Od zwykłego Continentala GT różni się jedynie tylnym zderzakiem oaz końcówkami wydechu. Z przodu powiększono wloty powietrza. Auto za kilka miesięcy trafi do salonów.


Podobne wiadomości:

Bentley Continental - ostatnia seria na pożegnanie

Bentley Continental - ostatnia seria na...

Samochody luksusowe 2017-07-27

Naim, czyli Bentley wśród systemów audio

Naim, czyli Bentley wśród systemów audio

Samochody luksusowe 2016-10-19

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Toyota TJ Cruiser - oto nowy SUV
Toyota TJ Cruiser - oto nowy SUV
Kilka tygodni temu Toyota zastrzegła znak towarowy TJ Cruiser. Wszystko wskazuje na to, że niebawem dołączy do gamy kolejny SUV. Pierwsze doniesienia mówią o wersji produkcyjnej konceptu FT-4X, który zadebiutował w Nowym Jorku.
Austria. Czas na oddech Austria. Czas na oddech