mojeauto.pl > motogazeta > Samochody luksusowe > Elektro-rewolucja

Elektro-rewolucja

Jesteśmy świadkami historycznego zwrotu w historii motoryzacji. Oto pierwszy raz zaszczytny tytuł Samochodu Roku został przyznany modelowi, który jest w pełni zasilany przy pomocy energii elektrycznej. Poza nim na rynek wkraczają wielkimi krokami jeszcze inne modele, które kosztują majątek, a których nie ma gdzie "tankować". Prezentujemy kilka z nich.

Elektro-rewolucja
Już niebawem przejeżdżający koło nas samochód będzie wydawał jedynie dźwięk wzburzonej ciszy lekkim szumem. Bowiem charakterystyczny odgłos silnika spalinowego, którzy przetwarza paliwo w komorach spalania zostanie zastąpiony przez szmer podobny do tego, który wydaje wózek golfowy.

Największym zaskoczeniem ostatnich miesięcy jest Nissan Leaf. Samochód, którym jak dotąd mało kto jeździł, a którego nie zobaczymy w salonach zbyt szybko, zdobył tytuł Car of The Year. Jest to znak, że do łask dochodzą samochody zasilane przy pomocy baterii litowo-jonowych.

Japoński przedstawiciel klasy kompakt został wyposażony w silnik elektryczny o mocy 109 koni mechanicznych. Niby jest to niewiele, ale sprawę ratuje wysoki moment obrotowy (280Nm), który jest dostępny natychmiastowo od przejścia z postoju. Auto będzie się rozpędzać aż do 155km/h. Przy spokojnej jeździe wystarczy nam prądu na jakieś 150-160 kilmoetrów. Jednak gdy zechce nam się wciskać gaz dużo mocniej, zasięg bardzo szybko zacznie spadać do 75 kilometrów. Nissan Leaf będzie umożliwiał ładowanie w garażu, a także przy pomocy publicznej stacji ładoawnia. W pierwszym przypadku ładowanie do 80 procent potrwa zaledwie pół godziny. Pełne ładowanie potrwa niestety aż osiem godzin. Producent zastrzega, że szybkie ładowanie prądem o napięciu 400 Volt może skrócić żywotność akumulatora.

Nissan Leaf gdy pojawi się w salonach będzie kosztować około 140 tysięcy złotych.

Dla tych którym niekoniecznie do gustu przypadł Leaf mają jeszcze inną opcję. Segment małych miejskich samochodów o napędzie elektrycznym okupuje propozycja stworzona przy udziale Mistubishi i Peugeota. W zależności od znaczka nazywa się on i-MiEV lub iOn. Oba samochody zostały zbudowane na tym samym szkielecie. W malutkie auto reprezentujące segment A zostały wpakowane wysokoenergetyczne akumulatory litowo-jonowe. Zasilają one mały i lekki silnik synchroniczny ze stałym magnesem o mocy 64 koni mechanicznych. Motor dysponuje momentem obrotowym o wartości 180Nm. Prędkość maksymalna samochodu to 130 km/h. Naładowane do pełna akumulatory pozwolą przejechać od 40 do 60 kilometrów.

88 ogniw połączonych szeregowo będzie można ładować za pomocą gniazdka elektrycznego. Czas ładowania potrwa jednak od 7 do 14 godzin. Możliwe jest przyspieszenie procesu, jednak potrzebna jest do tego specjalna stacja. Ważące zaledwie nieco ponad 1,1 tony samochody będą jednak kosztować bardzo słono. Producenci wyceniają je bowiem na około 160 tysięcy złotych.
 
Dla tych poszukujących mocniejszych wrażeń niż ekologiczne przemieszczanie się po mieście dostępna jest również elektryczna  propozycja. Jest to Tesla Roadster. Diabelsko szybka i pełna emocji.

Samochód powstał na bazie legendarnego Lotusa Elise, zatem w jego nisko osadzonym nadwoziu możemy się spodziewać najmniej miejsca spośród wszystkich propozycji. Za plecami kierowcy pracuje trójfazowy silnik o mocy 248 koni mechanicznych i momencie obrotowym o m maksymalnej wartości 260Nm. Pod względem sprintu do setki auto może śmiało konkurować z najlepszymi autami z segmentu supersportowych. Jak podaje producent, zasięg samochodu na naładowanych do pełna akumulatorach wynosi 400 kilometrów. Pełne ładowanie baterii ma potrwać nie dłużej jak 3,5 godziny.

Niestety najmniejszy, najszybszy i najbardziej emocjonujący samochód elektryczny kosztuje najwięcej spośród trójki. Za Teslę Roadster trzeba zapłacić ponad 200 tysięcy złotych.

Wszystkie trzy samochody łączy wiele wspólnych cech. Jedną z nich jest to, że kosztują dużo więcej od wersji zasilanych przy pomocy paliwa. Kolejną cechą jest to, że w przypadku naszego kraju jest problem chociażby ze stacjami bazowymi, w których można będzie ładować samochód. Jak dotąd Warszawa oferuje jedną. To kropla w morzu potrzeb bowiem nie każy dysponuje garażem, gdzie jest nielimitowany dostęp do gniazdka z energią elektryczną. Jeżeli nasz rząd nie zajmie się promowaniem ekologii w postaci "zielonych" samochodów, zainteresowanie nimi będzie marginalne.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

MINI Roadster
MINI Roadster
Cena podstawowa już od: 99 700 PLN brutto
Dostępne nadwozia: cabrio-2dr.
Nissan Leaf
Nissan Leaf
Cena podstawowa już od: 128 000 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-5dr.

Podobne wiadomości:

Mitsubishi L200 pickupem roku 2017

Mitsubishi L200 pickupem roku 2017

Aktualności 2016-12-01

Tesla – jak działa autopilot?

Tesla – jak działa autopilot?

Technika 2016-11-21

Komentuj:

~w 2011-01-28

dlaczego rzad ma cokolwiek budowac? jak bedzie zainteresowanie, to prywatna firma napewno sie tym zajmie.

~robin 2011-01-13

Po pierwsze - to jak zwykle literówki w tekście - naprawdę redakcji nie stać na korektora albo autorowi znowu nie chciało się przeczytać tekstu jeszcze raz przed publikacją? Po drugie - w kwestii garażu - po co pisać takie bzdury ?? przecież osoba, którą będzie stać na taki samochód - będzie mieć willę i garaż, więc prąd to nie problem ;) wątpię, żeby ktoś kto mieszka w bloku i stawia na publicznym parkingu, albo ma garaż pod blokiem kupił sobie takie nowe autko ;)

~Greg12 2011-01-12

Zainteresowanie będzie marginalne - I dobrze. Niech inni marnują kasę na takie eksperymenty. Transport ma być tani - takie czasy - i dlatego mam dużo złomu na drogach. Jak rząd chce być proekologiczny to na pierwszy ogień trzeba posprzątać podwórko właśnie z tego złomu i jednocześnie pobudować drogi dla tych przyszłych super samochodów.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport