mojeauto.pl > motogazeta > Samochody luksusowe > Ferrari też czasem się psuje

Ferrari też czasem się psuje

Wydawać by się mogło, że akcje serwisowe dotyczą tylko aut nazwijmy to przyziemnych. Otóż okazuje się, że czasem nawet egzotyczne auta potrzebują tłumnie odwiedzić serwis.

Ferrari też czasem się psuje
Włoska marka ogłosiła, że będzie wzywać do serwisu właścicieli modeli Californi oraz 458 Italia. Konkretnie będzie to 206 aut z całej 13 tys. ilości wyprodukowanych egzemplarzy.

Problemem w tych modelach jest wał korbowy, który poprzez złą kalibrację maszyny został źle wykończony podczas produkcji. Taki stan rzeczy może powodować niepożądane wibracje, które w ostateczności mogą prowadzić do poważnych awarii silnika.

Wszystkich właścicieli "podejrzanych" aut Ferrari powiadomi o konieczności odwiedzenia serwisu. Poprzednia akcja serwisowa Ferrari związana była również z modelem 458 Italia. W około 1000 egzemplarzy klej, który spajał osłonę silnika pod wpływem wysokiej temperatur mógł się zapalić i faktycznie świat obiegły zdjęcie kilku częściowo lub w całości spalonych egzemplarzy 458 Italia.

Podobne wiadomości:

Lamborghini w płomieniach – akcja serwisowa

Lamborghini w płomieniach – akcja serwisowa

Aktualności 2017-02-17

Ferrari Berlinetta

auto motor i sport 0000-00-00

740 KM w drogowym aucie. W czasach odzysku energii i systemów start/stop Ferrari prezentuje najnowszy model. Robi to oczywiście po swojemu - F12 Berlinetta ma spalinowy silnik V12, o 120 KM mocniejszy niż silnik poprzednika. I - z kamienną twarzą dodaje Ferrari - dużo bardziej oszczędny.

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Żółte znaki na drogach - o co chodzi?
Żółte znaki na drogach - o co chodzi?
Od kilku dni w północno-wschodniej Polsce pojawiły się nowe, żółte znaki na których możemy zobaczyć np. czołg. Na szczęście zwykli kierowcy nie muszą się nimi przejmować. Są to informacje przeznaczone dla wojskowych.