mojeauto.pl > motogazeta > Samochody luksusowe > Jechałem Maybachem...

Jechałem Maybachem...

...wprawdzie nie za kierownicą, jednak zawsze jest to coś ekscytującego. Tym bardziej, iż wszystkie marki oferujące tego typu limuzyny można zliczyć na palcach jednej ręki.

Jechałem Maybachem...

W okresie międzywojennym konkurowała bezpośrednio z Rolls-Roycem o miano najbardziej luksusowego auta. Ponownie, będąc już własnością koncernu DaimlerChrysler, zadebiutowała na targach genewskich w 2002 (Maybach 62), zaś w tym samym roku w Paryżu pokazana została krótsza wersja - Maybach 57. Oznaczenie typów samochodu informuje o długości limuzyny, Maybach 62 mierzy 6,17 metrów, zaś Maybach 57 - 5,73 m.

W siedzibie DaimlerChrysler Automotive Polska w Warszawie, która jest jednocześnie centrum serwisowym Maybacha na część krajów Europy Środkowo-Wschodniej, zaprezentowana została krótsza wersja, specjalnie sprowadzona w tym celu z Niemiec.

Już sam wygląd nadwozia oraz wnętrza pojazdu musi wzbudzić respekt. Materiały wykończenia z najwyższej jakości, szczególnie miękka skóra, delikatne dywany, szlachetne gatunki drewna, powodują, iż wewnątrz można się poczuć niczym na salonach. Co więcej, producent oferuje praktycznie nieograniczoną listę wyposażenia opcyjnego (ponad dwa miliony możliwości wyposażenia!). Dzięki temu każdy egzemplarz, którego ręczne wytworzenie trwa nawet do pięciu miesięcy, jest całkowicie zindywidualizowany i nie ma dwóch takich samych Maybachów na drogach.

W standardzie każdego Maybacha można znaleźć m.in. odbiorniki telewizyjne na oparciach przednich siedzeń. odtwarzacze DVD, lodówkę oraz bezprzewodowe słuchawki. Na życzenie można zamówić wykonane na miarę walizki, kieliszki do szampana ze srebra, puszyste koce, wycieraczki z delikatnego weluru i jeszcze wiele, wiele innych asortymentów.

Maybach to jednak nie tylko ekskluzywna limuzyna. To także auto, które nie ma zbyt wielu konkurentów, jeśli chodzi o właściwości jezdne i uzyskiwane osiągi. W Maybachu zastosowano najnowocześniejsze innowacje technologiczne stosowane w niektórych modelach Mercedesa, oczywiście odpowiednio dopracowanych dla Maybacha. Najważniejszym elementem jest potężna dwunastocylindrowa jednostka widlasta z podwójnym doładowaniem typu biturbo o pojemności 5,5 litra, mocy 550 KM i maksymalnym momencie obrotowym 900 Nm. Wystarczy tylko powiedzieć, iż ze startu auto uzyskuje prędkość 100 km/h w nieco ponad 5 sekund.

Nawet jadąc na tylnym siedzeniu czuło się moc tkwiącą w silniku. Tylko szkoda, że przejażdżka tym autem wokół ośrodka DaimlerChrysler trwała tak krótko. Nie było żadnych szans, by zapoznać się ze wszechobecnymi włącznikami, przełącznikami. pokrętłami, które zewsząd otaczały wszystkich uczestników przejażdżki. Na pewno było bardzo wygodnie, komfortowo, dosyć cicho, ale przede wszystkim czuło się panującą atmosferę czegoś wielkiego, niepowtarzalnego.

Oczywiście Maybach nie jest autem dla każdego, nawet nie dla bogatego. Tylko te osoby z najwyższej półki, jeśli chodzi o zawartość portfela, mogą sobie pozwolić na taką ekstrawagancję, jaką wydaje się być zakup Maybacha. Minimalna cena za tę limuzynę przekracza 2 miliony złotych, jednak nie da się określić górnego pułapu, jeśli oferuje się ponad 2 mln opcji wyposażenia. W Polsce obecnie tylko jedna osoba jeździ Maybachem (kupionym w polskim przedstawicielstwie), choć podobno w ostatnim czasie miało miejsce kilka prezentacji tego modelu.

Bo Maybach to nie tylko super limuzyna, to także bardzo wysoki poziom obsługi. Chcąc kupić Maybacha zapraszani jesteśmy na indywidualną prezentację połączoną z próbną jazdą. Kiedy już się zdecydujemy na zakup otrzymujemy specjalnie w tym celu wyszkolonego osobistego doradcę (Personal Liaison Manager), zawsze tego samego, który doradza we wszystkim, co związane jest z użytkowaniem auta. W przypadku awarii auto jest ściągane do jednego z centrów Maybacha dla danego regionu, choć podobno auto to się nie psuje.

Komentuj:

~pablo21 2007-11-24

ciekawe czy w wyposażeniu tego auta są kozaczki w panterkę? ;)

~jkjkjk 2007-06-26

a ojciec rydzyk kupił u was maybacha

~mroova81 2007-06-12

A ja mam audi80 i też jest niezły. Przeglądając oferty tuningowe sklepów internetowych, przy pomocy silni obliczyłem, że moich opcji wyposażenia dodatkowego jest milion siedemset tysiency. No nic, zabieram się do rezania!!!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport