Koniec Bristola

Ekscentryczna brytyjska marka kończy swoją działalność po 65 latach istnienia na rynku.

Koniec Bristola
Chodzą plotki, że może znajdzie się jakakolwiek deska ratunku dla niszowego producenta, jednak wszelkie możliwe znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że jednak legenda Bristola zakończy się właśnie teraz. Firma była tak niszowa, że sprawiała, iż auta Morgana wydawały się być masowo produkowanymi samochodami, spotykanymi na każdym kroku.

Najlepszym modelem w ofercie był Fighter T. Napędzany V10 od Vipera, Fighter T dosponował mocą ponad 1000 koni mechanicznych. Drzwi unoszą się do góry - to fajne. Nie ma tu nawet ABS-u i jednej poduszki powietrznej - to już trochę mniej, choć w zasadzie m.in. o to w takich samochodach chodzi. Nie wiadomo do końca ile Bristol sprzedał sztuk Fightera T, jego najdroższej wersji, jeśli w ogólę cokolwiek sprzedał, ale wiemy chociaż, że do klientów trafiło kilka normalnych Fighterów bez turbodoładowania, które zapewne były już dosyć wystarczająco szybkie.

Bristol praktycznie nigdy nie dopuszczał dziennikarzy do swoich samochodów, podobnie jak fabryki. Firma "komunikowała" się z klientami poprzez jeden salon w Kensington w Londynie. Każdy jeden z modeli Bristola był horrendalnie drogi (ok. 250 tys. funtów - 1.157.000zł), co stawiało go w konkurencji z takimi graczami jak Mercedes SLR McLaren i tańszymi, jak SLS AMG, Aston Martin DBS, DB9 itp., gdzie w zasadzie rezultat pojedynku był wiadomy.

Jednak pewnego dnia brytyjski magazyn Top Gear dostał w swoje ręce Fightera bez turbodoładowania. Auto okazało się dość dobre w prowadzeniu, podczas którego kierowca miał bardzo dobry zasięg pola widzenia. Ale podsumowując swój test, panowie z TG zauważyli, że auto jest raczej średnio wykonane i absurdalnie drogie - zdecydowanie przecenione. W Bristolu chodziło o to, żeby mieć samochód inny niż wszyscy. Inny, nie znaczy lepszy.

Najlepszy okres dla Bristola przypada na lata '50 i '60, kiedy to luksusowy V8 GT był poważną postacią na rynku aut sportowych. Wtedy te samochody były fantastycznie wykonane po to, aby mogły wytrzymać dziesiątki lat w jak najlepszym stanie.

Bristol Car Company powstała z Bristol Aircraft Company, producenta samolotów, zaraz po wojnie. Pierwsze samochody bazowały na przedwojennych BMW, jednak zawierały w sobie wiele lotniczych atrybutów - lekkość oraz bardzo dobrą aerodynamikę. Innymi obecnymi modelami Bristola są: Blenheim, Blenheim Speedster oraz Series 6.

Podobne wiadomości:

Angielskie drogi doładują elektryczne auta

Angielskie drogi doładują elektryczne auta

Aktualności 2015-08-17

Królowa Anglii też jeździ SUVem!

Królowa Anglii też jeździ SUVem!

Samochody luksusowe 2015-06-12

Komentuj:

icek_star 2011-03-07

w Bham miałem okazję podziwiać takie cacko, zgniłozielony model Britannia z 84'

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport