mojeauto.pl > motogazeta > Samochody luksusowe > Lamborghini Aventador J: Takiego kabrioletu nikt się nie spodziewał

Lamborghini Aventador J: Takiego kabrioletu nikt się nie spodziewał

O tym, że Lamborghini zaprezentuje otwartą wersje Aventadora w Genewie mówiło się juz od dawna. Jednak nikt chyba nie spodziewał się tak radykalnie zmienionego samochodu. Oto przed Wami Lamborghini Aventador J.

Lamborghini Aventador J: Takiego kabrioletu nikt się nie spodziewał
Włoska marka pokazała w Genewie najmocniejszy kabriolet w swojej historii. Wyjątkowość tego auta polega na tym, że nie jest on klasycznym modelem z otwartym dachem. Aventador J ma bardzo krótka przednią szybkę, do której bardziej pasuje określenie owiewka, kierując strugę powietrza nad głowami kierowcy i pasażera. Ciekawostką jest to, że projektanci z Sant'Agata całkowicie zrezygnowali z dachu.

Dzięki tak zaprojektowanemu modelowi kierowca może doznać niesamowitych wrażeń z jazdy, czego nie dostarczą samochody z zamkniętym kokpitem. Tym samochodem marka wraca do swoich korzeni auto otrzymało dodatkową literę "J" w nazwie, która nawiązuje do legendarnego modelu z roku 1970 - Lamborghini Jota. Przydomek J to także nawiązanie do regulaminu FIA, tzw. "Załącznika J", który reguluje specyfikacje techniczną dotycząc aut wyścigowych.

Technologicznie auto bazuje na modelu Aventador. Zatem pod tylną klapą znajdziemy silnik V12 najnowszej generacji. Struktura auta jest oparta na monocoque'u wykonanym z włókna węglowego. Jednostka o pojemności 6.5 litra generuje moc 700 KM, podobnie jak w zamkniętej wersji Aventadora. Mimo wzmocnień jakie zostały zastosowane by usztywnić konstrukcję, to brak m.in. przedniej szyby i dachu  obniża masę auta. W Aventador J inżynierowie Lamborghini bazując na swoim doświadczeniu z włóknem węglowym stworzyli siedzenia z wkładkami z elastycznych tkanin z włókien węglowych wykonanych z Kutego Kompozytu.

O stylistyce tego auta nie ma sensu się rozpisywać, dlatego, że trzeba samemu zobaczyć jak projektanci Lamborghini zabawili się formą i jak radykalnie zmienił Aventadora. Śmiercionośne narzędzie jest jeszcze ostrzejsze.

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport