mojeauto.pl > motogazeta > Samochody luksusowe > Lamborghini: Umarł król, niech żyje król

Lamborghini: Umarł król, niech żyje król

Ledwo wczoraj pisaliśmy, że taśmę produkcyjną w Sant'Agata opuścił ostatni egzemplarz Gallardo, a Lamborghini już o nim zapomniało. Włosi zapowiadają następcę!

Lamborghini: Umarł król, niech żyje król
Lamborghini każe nam "wsłuchać się w swój instynkt" i udostępnia zapowiedź następcy Gallardo. Oto na stronie hexagonptoject.com widzimy zdjęcie przycisku odpalającego silnik w nowym Lambo. Po naciśnięciu usłyszymy dźwięk silnika następcy Gallardo.

Silnik to najciekawsza rzecz. Następca Murcielago, gdy pojawił się na rynku od razu dumnie uderzył z mocą 700 KM. To powinno nam sugerować, że Włosi pójdą za ciosem i następca Gallardo, który przez media określany jest jako Cabera będzie dostarczał 600 KM.  

"Odkryj ryk nowej kreatury od Lamborghini. To będzie dopiero początek"
, zapowiada na stronie producent z Sant'Agata. Połknęliśmy haczyk i nie możemy się doczekać auta w pełnej okazałości.

Podobne wiadomości:

Lamborghini nie zrezygnuje z V12!

Lamborghini nie zrezygnuje z V12!

Samochody luksusowe 2017-01-30

Lamborghini w płomieniach – akcja serwisowa

Lamborghini w płomieniach – akcja serwisowa

Aktualności 2017-02-17

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
6 sprawdzonych patentów na zimę.
6 sprawdzonych patentów na zimę.
Zamarznięte szyby i czapa śniegu na dachu mogą być niebezpieczne dla Ciebie, otoczenia i Twojego portfela. Podpowiadamy, jak szybko odśnieżyć auto, a dzięki temu uniknąć 3 pkt. karnych i 500 zł mandatu, a przy okazji pospać nawet kwadrans dłużej.
Citroen C3 Aircross Citroen C3 Aircross