mojeauto.pl > motogazeta > Samochody luksusowe > Lamborghini z silnikiem turbo?

Lamborghini z silnikiem turbo?

W 2017 roku na rynku ma pojawić się produkcyjna wersja studyjnego modelu Urus. Okazuje się, że model ten może być „pionierskim” autem w historii marki z Sant'Agata.

Lamborghini z silnikiem turbo?
Mówisz Lamborghini - myślisz Aventador, Diablo, Murcielago, Gallardo lub Huracan. Czyli samochody wyposażone w silnik V12 ewentualnie w motor V10. Teraz okazuje się jednak, że modele z Sant'Agata będą też kojarzyć się z silnikami V8 twin turbo.

Podczas prezentacji modelu Huracan szef Lamborghini, Stephan Winkelmann potwierdził, że nadchodzący SUV może być pierwszym  modelem marki wyposażanym w silnik turbo. Taki stan rzeczy jest szykowany na najbliższe 3 - 4 lata.

Zatem Lamborghini chce obniżyć koszta produkcji oraz sprostać nowym normą spalania. Stawiamy diamenty przeciw orzechom, że szykowany silnik V8 twin turbo dla Urusa to jednostka Audi zapożyczona z modeli RS6 i RS7. Motor pracujący pod maską sportowych modeli Audi generuje moc 560 KM. W tych modelach jednostka sprawdza się bardzo dobrze i po drobnych modyfikacjach powinna zdać egzamin w SUVie Lamborghini.

Konkurent Porsche Panamery
Podczas prezentacji modelu Huracan nie zabrakło pytań model Estoque. Decyzję o zastąpieniu go SUVem tak tłumaczył prezes Lamborghini. "Estoque pokazaliśmy tuż przed kryzysem finansowym i gdy powróciliśmy do pomysłu trzeciego modelu to sprzedaż luksusowych sedanów zaczęła spadać, a rynek SUVów obecnie mierzony jest w setkach tysięcy egzemplarzy. Mój ojciec kupiłby sedana, ja natomiast kupiłbym SUVa".

Podobne wiadomości:

Superauto od Audi i Lamborghini

Superauto od Audi i Lamborghini

Samochody luksusowe 2017-03-11

Elektryfikacja zaraża kolejne gałęzie koncernu z Wolfsburga. Teraz pojawiają się plotki o elektrycznych supersamochodach od Audi i Lamborghini. 

Lamborghini w płomieniach – akcja serwisowa

Lamborghini w płomieniach – akcja serwisowa

Aktualności 2017-02-17

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prawo jazdy - koniec z oblewaniem na egzaminach
Prawo jazdy - koniec z oblewaniem na egzaminach
Egzamin na prawo jazdy to jeden z najbardziej stresujących momentów w życiu. Wszystko przez niską zdawalność, która jest sposobem na zarobek przez ośrodki szkoleniowe inkasujące za każdy egzamin ponad 100 zł. Posłowie PiS mają pomysł na zmianę sposobu finansowania WORD-ów.