mojeauto.pl > motogazeta > Samochody luksusowe > McLaren: Konkurent 911 bez silnika Hondy

McLaren: Konkurent 911 bez silnika Hondy

W zeszłym tygodniu informowaliśmy, że współpraca McLarena i Hondy w Formule 1 może mieć również przełożenie na auta drogowe. Okazuje się jednak, że producent aut z Woking ucina wszelkie spekulacje.

McLaren: Konkurent 911 bez silnika Hondy
Współpraca McLarena i Hondy będzie miała miejsce tylko i wyłącznie na torze, nie ma przesłanek do przeniesienia jej na auta drogowego. Plotki, które pojawiły się w zeszłym tygodniu sugerowały przeszczepienie jednostki napędowej Hondy do nadchodzącego rywala Porsche 911 opracowanego w Woking.

Źródła z McLarena zdementowały te informacje: "Na ten moment nie ma przewidzianego ruchu w dziedzinie aut drogowych, jako rezultat umowy z Hondą". McLaren ucina spekulacje, ale to nie znaczy, że nie skorzysta z pomocy Hondy w opracowywaniu swoich drogowych aut. Z drugiej jednak strony wieloletnia umowa z Mercedesem działała jedynie w jedną stronę - opracowanie Mercedesa SLR McLaren.


Producent z Woking nigdy nie skorzystał z silnika ze Stuttgartu, a pewnie Mercedes składał taki propozycje. Widać, że w McLarenie wolą najważniejsze podzespoły opracowywać samemu. O tym, że jednostka napędowa Mercedesa świetnie sprawdza się w supersamochodach świadczą nie tylko modele AMG, ale i samochody z najwyższej półki. Mowa rzecz jasna o Pagani. Samochody włoskiej marki są napędzane przez 7-litorwe motory AMG.

Podobne wiadomości:

Posłuchaj jak brzmi nowy silnik Renault F1:...

auto motor i sport 0000-00-00

Renault zaprezentowało na filmie dźwięk nowej jednostki swojego bolidu F1 na sezon 2014.

Nowy Mercedes Klasy A - pierwsze zdjęcia wnętrza

Nowy Mercedes Klasy A - pierwsze zdjęcia...

Aktualności 2017-11-27

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Ubezpieczenie OC przypisane do kierowcy zamiast samochodu - PiS proponuje zmiany
Ubezpieczenie OC przypisane do kierowcy zamiast samochodu - PiS proponuje zmiany
Posłowie PiS mają pomysł na rewolucję w ubezpieczeniach OC. Chcą żeby w przyszłości polisa nie była przypisana do samochodu, ale do kierowcy. Dzięki temu utrata zniżek będzie dotyczyć tylko pojazdu, którym kierowca spowodował, a nie wszystkich posiadanych przez niego aut.