mojeauto.pl > motogazeta > Samochody luksusowe > Myślałeś, że Bugatti Veyron jest drogie?

Myślałeś, że Bugatti Veyron jest drogie?

Na wielu z nas wrażenie robią ceny takich samochodów jak Bugatti Veyron, McLaren P1 czy LaFerrari. Jednak nawet gdy zsumujemy cenę wszystkich tych trzech modeli nie przebijemy ceny choćby najtańszego auta z poniższej listy. Zobaczcie, ile kosztowały najdroższe auta wszechczasów.

Myślałeś, że Bugatti Veyron jest drogie?

Ceny nowych supersamochodów mogą szokować. Jeżeli przeliczymy sobie, ile potrzebowalibyśmy czasu by na nie zarobić, wielu z nas wyjdzie, że na ten cel musiałoby pracować kilka pokoleń.

Niektórzy mają jednak ten komfort, że wystarczy pstryknąć palcem, a z konta przelewa się okrągła suma. Podobnie jak w przypadku dzieł sztuki (a czy samochód nie jest właśnie takim jeżdżącym dziełem sztuki?), cztery kółka wraz wi wiekiem nabierają coraz to większej wartości. W ostatnich latach ceny, które pojawiały się na aukcjach naprawdę mogły sprawić mocny zawrót głowy.

 

Ferrari 250 GTO - 1962 - 38,1 mln dolarów

W ostatnich latach ekstremalnie rzadkie samochody wyścigowe wyprodukowane przez Ferrari robią coraz większą furorę na samochodowych aukcjach. Model 250 GTO z wyścigową homologacją powstał w liczbie zaledwie 39 egzemplarzy. Do dzisiaj przetrwało niewiele z nich, a niosą za sobą piękną historię i zdobyte tytuły. Auto jest wyposażone w silnik V12 o pojemności trzech litrów. Jego maksymalna moc w zależności od wersji wynosi około 300 KM. Na początku lat sześćdziesiątych była to imponująca wartość. Maszyna zaprojektowana przez Sergio Scaglietti konkurowała z takimi wozami jak pierwsze Porsche 911 czy Aston Martin DB4 GTZ. Rekordowa cena padła w tym roku podczas aukcji Bonhams.

Mercedes-Benz W196 - 1954 - 29,6 mln dolarów

Rok zanim padł absolutny rekord w historii motoryzacyjnych aukcji na koronę wspiął się legendarny bolid wyścigowy Mercedesa. Maszyna zlicytowana podczas festiwalu szybkości w Goodwood należała do legendarnego kierowcy Formuły 1, Juana Manuela Fangio. Wiekowa, ale utrzymana w doskonałym stanie maszyna wyposażona w 2,5 litrowym silnikiem rzędowym o ośmiu cylindrach, została wyposażona we wtrysk paliwa. Auto za jednym zamachem ustanowiło trzy rekordy świata: najdroższy wylicytowany samochód, najdroższy Mercedes oraz najbardziej kosztowny samochód Formuły 1.

Ferrari 275GTS/4 N.A.R.T. Spider - 1967 - 27,5 mln dolarów

Podczas aukcji w Monterey w 2013 roku wszyscy złapali się za głowę, gdy pewien śmiałek podbił cenę kwoty znajdującej się powyżej, mimo szacunków specjalistów wynoszących prawie połowę mniejszą kwotę. Ferrari w wersji ze składanym dachem ochrzczone inicjałami North American Racing Team powstało na bazie modelu 275GTB/4. Jego wysoka wartość bierze się z faktu, że powstało tylko 10 egzemplarzy ze składanym dachem w manufakturze Scaglietti. Kolejny znaczący fakt jest taki, że do momentu sprzedaży cały czas było w rękach jednego właściciela. Dopiero sześć lat po śmierci Eddiego Smitha z Północnej Karoliny, jego rodzina zdecydowała się sprzedać samochód i zasilić tymi pieniędzmi szczytny cel.


Ferrari 275 GTB/C Speciale - 1964 - 26,4 mln dolarów

Samochód sprzedany podczas tegorocznej akcji prowadzonej przez firmę RM miał także zadatki na rekordzistę. Model 275 GTB/C to prawdziwy biały kruk. Drogowa odmiana wyścigówki, która znajdowała się na podium Le Mans w 1965 roku ma w sobie poważną dawkę sportowych genów. Na dodatek jest jednym z trzech egzemplarzy, jakie kiedykolwiek powstały. Pod maską pracuje silnik V12 o pojemności 3,3 litra. Maszyna dysponuje mocą 320 KM, co dzisiaj nie robi wielkiego wrażenia, ale w tamtych czasach było szczytem technologicznych osiągnięć.

Ferrari 375-Plus Spider Competizione - 1954 - 18,4 mln dolarów

Kwota, za jaką sprzedano ten samochód podczas tegorocznej aukcji Bonhams ustawiła by na całe życie kilka pokoleń. Ktoś jednak zdecydował się wydać ją na niezwykle rzadki samochód wyścigowy ze stajni w Maranello. Samochód należał do amerykańskiego kierowcy wyścigowego, któremu po kilku latach użytkowania znudził się na tyle, że popadł w niełaskę. Przez długi czas jednostka napędowa V8 o pojemności 4,9 litra znajdowałą się poza kadłubem. Całość została jednak zamontowana na nowo oraz pieczołowicie odrestaurowana. Efekt prac robi niesamowite wrażenie, a maszyna może nadal zasługiwać na miano "Le Monstre".

Ferrari 250 Testa Rossa - 1957 - 16,3 mln dolarów



Przez długi czas kwota wylicytowana w Gooding w 2011 roku była rekordem świata jeżeli chodzi o wartość samochodu. Dopiero kilka lat później udało się przebić cenę pierwszego, wyprodukowanego egzemplarza Testa Rossy. Zanim ten konkretny egzemplarz dobił takiej ceny, był jednym z legendarnych bohaterów Le Mans. Maszyna wyposażona w silnik V12 o pojemności trzech litrów, zasilany sześcioma gaźnikami Webera podwyższał tętno każdemu miłośnikowi czterech kółek.


Podobne wiadomości:

Elektryczny Nissan dla Europy

Elektryczny Nissan dla Europy

Aktualności 2010-03-18

Komfort kontra środowisko

Komfort kontra środowisko

Technika 2003-11-23

Komentuj:

Wieszal 2014-09-04

Dokładnie nie liczą się jedynie full wypas parametry auto musi mieć to coś, musi miec duszę itworzyć więź z kierowcą.

~zzxx 2014-09-03

Veyron nawet za 100 lat będzie przypominać futurystyczny śmietnik na częściach od VW. Gdzie mu do tamtych ręcznie tworzonych cudów motoryzacji, to auto nie ma duszy. Jest jedynie rekordowe jeśli chodzi o parametry. A tu nie o liczbę koni chodzi.

~mik 2014-09-03

veyron za 40-50 lat może mieć porównywalną cenę, więc ja bym tak łatwo nowych modeli z klasykami czy wręcz białymi krukami nie porównywał

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport