mojeauto.pl > motogazeta > Samochody luksusowe > Najdroższy Aston wyprzedany

Najdroższy Aston wyprzedany

Pomimo nadchodzącego kryzysu na rynku motoryzacyjnym, najdroższy samochód świata, który de facto nie został nawet jeszcze pokazany w pełnej krasie, został już całkowicie wyprzedany. Zamówienia na model One-77, który powstał w ściśle limitowanej liczbie 77 egzemplarzy, właśnie się skończyły.

Najdroższy Aston wyprzedany

Część samochodu została zaprezentowana w zeszłym tygodniu podczas targów motoryzacyjnych w Paryżu. Już wtedy rozpoczęły się zapisy na jeden z najdroższych  samochodów świata. Na wszelki wypadek Aston Martin przyjął na liście aż 100 ochotników, gdyby ktoś z pierwszej 77-ki miałby zrezygnować. Pierwsze dostawy rozpoczną się już na przełomie jesieni i zimy. Auto ma kosztować w przeliczeniu ponad 5 milionów złotych. Ochotnicy musieli jak na razie zostawić producentowi zaliczkę w postaci "skromnych" 850 tysięcy złotych.

Detale dotyczące nowego modelu One-77 są jak na razie bardzo skąpe. Nadwozie zrobiono z aluminium, natomiast płyta podłogowa została wykonana z włókna węglowego. Pod maską będzie pracować dwunastocylindrowy silnik o pojemności 7,3 litra. Pewnie wiele osób zastanawiało się skąd wzięła się liczba "77". Otóż konstruktorzy Astona Martina stwierdzili, że "75" jest zbyt normalne, natomiast dwie siódemki są szczęśliwe. Ze swoją ceną nowy Aston Martin One-77 przeskoczy dotychczasowego króla rankingów, czyli Bugatti Veyron.

Zobacz koniecznie: Wszystko o Aston Martin
Tematy w artykule: Aston Martin

Podobne wiadomości:

Aston Martin i Bang&Olufsen – zgrany duet

auto motor i sport 0000-00-00

Aston Martin Vanquish Zagato Volante – ujawniono cenę

Aston Martin Vanquish Zagato Volante –...

Samochody luksusowe 2016-10-11

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
6 sprawdzonych patentów na zimę.
6 sprawdzonych patentów na zimę.
Zamarznięte szyby i czapa śniegu na dachu mogą być niebezpieczne dla Ciebie, otoczenia i Twojego portfela. Podpowiadamy, jak szybko odśnieżyć auto, a dzięki temu uniknąć 3 pkt. karnych i 500 zł mandatu, a przy okazji pospać nawet kwadrans dłużej.