mojeauto.pl > motogazeta > Samochody luksusowe > Najmocniejsza limuzyna na świecie

Najmocniejsza limuzyna na świecie

Wyobraźcie sobie Bugatti Veyron z dodatkową parą drzwi, a w ten sposób otrzymacie najszybszą, najmocniejszą i najdroższą limuzynę na świecie. Szef Bugatti, Wolfgang Dürheimer w specjalnym wywiadzie dla brytyjskiego magazynu Car Magazine potwierdził, że za około półtora roku marka wprowadzi do sprzedaży model 16 C Galibier. O to kilka ciekawostek na temat samochodu, który tylko swoim dźwiękiem może sugerować nadejście motoryzacyjnej nirwany.

Najmocniejsza limuzyna na świecie
Napęd hybrydowy w opcji
Jak zdradził w wywiadzie Dürheimer nowe Bugatti będzie napędzane tym samym silnikiem W-16, co Veyron. Ale dodatkowo klienci będą mieli możliwość połączenia 1000-konnego agregatu z silnikiem elektrycznym. Wszystko po to, by jego właściciel utrzymał społeczną akceptację, gdy wjedzie Galibierem do centrum Londynu, w którym obowiązują podatki ekologiczne.


"Nie wyobrażam sobie żadnego właściciela Galibiera, który byłby w stanie zostawić auto na tzw. parkingu Park and Ride na obrzeżach miasta, by po chwili przesiąść się do autobusu" - mówi Dürheimer. "Dlatego potrzebujemy napędu hybrydowego. W ten sposób właściciel nowego Bugatti bez żadnych przeszkód, dzięki cichemu silnikowi elektrycznemu, będzie w stanie dojechać do hotelu." Ale nie każdy posiadacz ekstremalnej limuzyny będzie musiał korzystać z tego rozwiązania, stąd napęd hybrydowy będzie jedynie opcją. "Myślę, że w Dubaju takie rozwiązanie będzie zbędne. Do tej pory z resztą nie otrzymaliśmy takiego zapytania" - dodaje z pełną powagą szef Bugatti.

Nakład - 3000 egzemplarzy
Zanim Bugatti 16 C Galibier pojawi się w sprzedaży, a według zapowiedzi Dürheimera nastąpi to na przełomie 2012 i 2013 roku, projektanci i inżynierowie muszą ostatecznie dojść do porozumienia w kwestii wyglądu Galibiera. Tym samym można wywnioskować, że przyłapany na potajemnych testach we Francji w połowie ubiegłego roku egzemplarz, a także pierwowzór, który został zaprezentowany potencjalnym klientom na zamkniętym pokazie w Los Angeles, może ulec jeszcze poprawkom stylistycznym. Jak z kolei zauważa niemiecki magazyn Auto Motor und Sport, ostatecznej decyzji w tej sprawie można spodziewać się w trzecim kwartale bieżącego roku, kiedy dojdzie do spotkania Wolfganga Dürheimera z szefem koncernu VW, Martinem Winterkornem. Już teraz wiadomo, że początkowy wolumen produkcji Bugatti Galibier będzie wynosić 3000 egzemplarzy. Cena w przypadku grupy klientów, dla której dedykowane jest to auto, wydaje się sprawą drugorzędną. Mimo to warto o niej wspomnieć. Rozpoczyna się od 1,1 mln Euro, oczywiście bez podatku.
Ceramika, aluminium, włókno CFK
Jak już zostało wspomniane 16 C Galibier otrzyma ten sam silnik, którym napędzane są Veyrony. Z ośmiu litrów pojemności jednostka jest w stanie wykrzesać od 800 do 1001 koni mechanicznych, w zależności od tego jakim paliwem jest on karmiony. Bugatti dopuszcza możliwość zasilania tej jednostki także etanolem. Nieskrępowana moc z tego silnika przekazywana jest permanentnie na cztery koła. Na potrzeby Galibiera inżynierowie Bugatti opracowali od podstaw nowy układ hamulcowy, którego największą perłą są nie tylko ceramiczne zaciski, ale także kilka innych mniejszych podzespołów.

Błotniki i drzwi zostały z kolei wykonane z aluminium. Reszta karoserii to koktajl ze wzmocnionego włókna szklanego, stosowanego między innymi w promach kosmicznych i bolidach Formuły 1. Końcowy efekt, widoczny na zdjęciach, jest typowy dla Bugatti. Galibier z ostro opadającym tyłem ozdobionym ośmioma końcówkami układu wydechowego, niemal położoną tylną szybą z pionowo umieszczonym trzecim światłem "stop" i linią dachu tworzącą praktycznie jeden, nieprzerwany ciąg z długą maską, prezentuje się obłędnie doskonale. Jak połączenie najbardziej ekshibicjonistycznej wizji Juliusza Verne i perfekcyjności współczesnego świata nauki.

Nazwa z lat 30-tych XX wieku
Ręcznie przygotowywane wnętrze Galibiera będzie miksturą luksusowej atmosfery z pewną dozą powściągliwości. Czyli typowo dla charakteru tej marki, bez wodotrysków w stylu Pagani i surowości Koenigseega. Styl nowego Galibiera bez wątpienia zatem nawiązuje do modelu o Type 57 Galibier z lat 30-tych ubiegłego wieku. Oczywiście całość zatopiona w najwyższej jakości metalach, drewna i skóry cielęcej. Z pierwszych zdjęć wynika, że w stosunkowo niewielkiej jak na typ tego auta desce rozdzielczej, wyselekcjonowano miejsce dla dwóch, centralnie umieszczonych zegarów, gdzie na prędkościomierzu wartość końcową stanowi liczba... 390 km/h. Drugi instrument to zegar z tarczą aktualnie generowanej przez silnik mocy koni mechanicznych. We wnętrzu nie zabraknie jednak nowoczesności w stylu high-tec. Z tyłu i z przodu znajdują się dystyngowane monitory i wykonane w ciekłokrystalicznej technologii elementy sterujące na przykład klimatyzacją. Przez centrum Galibiera przebiega półka wykonana ze szlachetnego drewna, na której umieszczono przyciski od automatycznej skrzyni biegów i wysuwany monitor dla pasażerów siedzących na tylnych fotelach.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Bugatti
Tematy w artykule: Bugatti limuzyna Bugatti Galibier

Podobne wiadomości:

Bugatti Chiron – prędkość maksymalna

Bugatti Chiron – prędkość maksymalna

Samochody luksusowe 2016-09-14

Luksusowe spinki dla fanów Bugatti

Luksusowe spinki dla fanów Bugatti

Aktualności 2016-08-10

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport