mojeauto.pl > motogazeta > Samochody luksusowe > Następca Ferrari Enzo już jeździ?

Następca Ferrari Enzo już jeździ?

Ferrari Enzo to samochód, który przejdzie do historii jako jeden z nielicznych, które obrosły aż tak wielką legendą. Nie ma na świecie fana włoskiej marki, który nie marzyłby o przejażdżce Enzo. Jednak motoryzacja musi iść naprzód i nawet bogowie potrzebują następców.

Następca Ferrari Enzo już jeździ?
Portal Carscoop donosi, że jeden z ich czytelników podczas podróży do Muzeum Ferrari w Maranello sfotografował zamaskowany prototyp Ferrari, który poruszał się po torze Fiorano. Szczegółów dotyczących następcy Enzo na razie nie znamy. Jedyne co jest pewno to to, że samochód będzie wyposażony w silnik V12 umieszczony centralnie. Takie informacje zostały przekazane podczas prezentacji modelu 458 Italia Spider przez Prezesa Zarząu Ferrari, Amedeo Felisę.

Ferrari Enzo zostało zaprezentowane w 2003 roku podczas targów w Paryżu i zostało nazwane na cześć założyciela włoskiej marki. Samochód początkowo powstał w liczbie 349 egzemplarzy, jednak popyt na to auto był tak duży, że Ferrari wyprodukowało 50 kolejnych egzemplarzy plus jeden egzemplarz specjalny. Dochód ze sprzedaży tego modelu został przekazany na cele charytatywne. Samochód to kwintesencja myśli technicznej Ferrari oraz powrót marki do budowania aut torowych, które w podobnej konfiguracji trafiają na drogę. Enzo otrzymało 12-cylindrowy silnik o mocy 660 KM i maksymalnym momencie obrotowym wynoszącym 657 Nm. Maksymalna prędkość tego auta to 355 km/h.

Podobne wiadomości:

Koniec Ferrari California, czas na Portofino

Koniec Ferrari California, czas na Portofino

Aktualności 2017-08-30

70. urodziny marki Ferrari

70. urodziny marki Ferrari

Samochody luksusowe 2017-03-13

W 2017 roku mija 70 lat od momentu, kiedy Enzo Ferrari zbudował swój pierwszy drogowy samochód. 

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Znamy ceny nowego Lexusa LS
Znamy ceny nowego Lexusa LS
Kilka tygodni temu poznaliśmy kolejną generację topowego Lexusa LS, a tymczasem samochód wchodzi do polskich salonów - polski importer ujawnił cenniki. Czy japońska limuzyna powinna się obawiać niemieckiej konkurencji?
Sky is the limit – Nowa Mazda CX-5 nie zna granic Sky is the limit – Nowa Mazda CX-5 nie zna granic