mojeauto.pl > motogazeta > Samochody luksusowe > Nowe cudo z Woking

Nowe cudo z Woking

Jest szybki i bardzo lekki. Mimo, że powstanie tylko okrągła liczba tysiąca egzemplarzy chętnych jest niemal dwa razy więcej. Po głośnym rozwodzie z Mercedesem McLaren w końcu zaprezentował swoje najnowsze dzieło. Oto MP4-12C.

Nowe cudo z Woking

Zaraz po tym jak rok temu po kilku latach produkcji modelu SLR drogi McLarena i Mercedesa rozeszły się, firma z Woking zgłosiła chęć uczestnictwa w wyścigu zbrojeń. Co prawda to Mercedes jako pierwszy zaprezentował model SLS, ale to McLaren postawi swoim modelem kropkę.

McLaren MP4-12C ma kompaktowe rozmiary (4.507mm długości, 1.908mm szerokości oraz 1.199mm wysokości) i dość duży rozstaw osi (2.670mm). Nadwozie zbudowane w całości z karbonowego kompozytu pozwoliło na znaczną redukcję masy. Według twórców nowy supercar z Woking ma ważyć niemal 1.300 kg.

Pod jego maską umieszczono silnik stworzony przy pomocy inżynierów z firmy Ricardo. Jego niewielka pojemność 3,8 litra i podwójne doładowanie wcale nie oznaczają, że auto cierpi na niedomiar mocy. Maksymalna moc jaką osiąga ten silnik to 600 koni mechanicznych przy 7.000 obr./min. Odcięcie zapłonu następuje jednak dopiero przy 8.500 obr./min. Jego maksymalny moment obrotowy może się równać z silnikami wysokoprężnymi. Juz od 3.000 obr./min auto dysponuje maksymalnym momentem o wartości 599Nm. Producent twierdzi, że samochód rozpędzi się do setki w czasie niewiele większym niż trzy sekundy, natomiast jego prędkość maksymalna przebije barierę 300km/h.

Inżynierowie McLarena bardzo dużo czasu poświęcili aerodynamice samochodu, co pozwoliło zmniejszyć emisję CO2. Jeszcze nie ogłoszono oficjalnych pomiarów, ale samochód ma emitować nie więcej niż 300g/km. Pod tym względem pobije on swoich kluczowych rywali takich jak Ferrari 458 Itlia oraz Mercedes SLS.

 

Napęd jest przekazywany na tylną oś za pomocą siedmiostopniowej skrzyni biegów z podwójnym sprzęgłem sterowanej przy pomocy łopatek umieszczonych na kierownicy. Skrzynia może pracować w trzech trybach: Normal, Sport oraz Track. Dodatkowo można zmienić charakterystykę układu kierowniczego i zawieszenia wybierając spośród trybów H oraz P. Pierwszy utwardza pracę układu kierowniczego i amortyzatorów, a kontrola trakcji działa z małym opóźnieniem pozwalając na fantazję kierowcy. Tryb P zmienia reakcję pedału gazu, skraca przełożenia oraz sprawia, że auto wydaje z siebie jeszcze bardziej rasowy pomruk.

Samochód o tajemniczej nazwie McLaren MP4-12C wejdzie do sprzedaży wraz z początkiem przyszłego roku. Wtedy też ruszy jego produkcja w fabryce umiejscowionej niedaleko legendarnego Woking - Surrey. Brytyjska firma zainwestowała ponad 185 milionów złotych w budowę nowoczesnego obiektu. Jednakże pierwsze, prototypowe modele będą powstawać na starej linii produkcyjnej, gdzie jeszcze niedawno montowano Mercedesa SLR.

Pierwsi szczęściarze będą mogli cieszyć się samochodem już wiosną przyszłego roku. Najnowsze dziecko McLarena będzie można podziwiać tylko w 35 salonach w 19 krajach spośród całego globu. Widełki cenowe otwierają się przy 575 tysiącach złotych, a zamykają gdzieś około 800 tysiącach złotych.


Podobne wiadomości:

McLaren hiperGT - powstaje następca legendy

McLaren hiperGT - powstaje następca legendy

Samochody luksusowe 2016-11-22

McLaren - Apple chce kupić giganta z Woking

McLaren - Apple chce kupić giganta z Woking

Aktualności 2016-09-22

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Nowe silniki i skrzynia biegów z polskich fabryk Toyoty
Nowe silniki i skrzynia biegów z polskich fabryk Toyoty
Pod koniec 2018 r. w Wałbrzychu Toyota Motor Manufacturing Poland rozpocznie produkcję nowych przekładni do hybrydowych modeli Toyoty. Z kolei w 2017 i 2019 roku będą montowane nowe silniki w fabyrce w Jelczu-Laskowicach.