mojeauto.pl > motogazeta > Samochody luksusowe > Polski "Reventon"

Polski "Reventon"

Przez ostatnie lata nie można było powiedzieć, że polska myśl motoryzacyjna działa prężnie. Tym bardziej w temacie samochodów o sportowych osiągach. Jednak niebawem do grona producentów luksusowych supersamochodów dla posiadaczy zasobnych portfeli dołączyć może firma Veno Automotive S.A., która zamierza stworzyć model na miarę Lamborghini czy Ferrari.

Polski

Z zewnątrz samochód, a przynajmniej jego pierwsze wizualizacje, robią ogromne wrażenie. Nie da się jednak ukryć, że projektanci wzorowali się na najnowszym dziecku włoskiej stajni spod znaku wściekłego byka – Lamborghini Reventon. Nadwozie zostało zbudowane z dynamicznych i bardzo agresywnych linii. Z przodu umiejscowiono dwa wloty powietrza, które będą skutecznie chłodzić ceramiczne hamulce. Z boku widać, że proporcje auta są asymetryczne. To wszystko przez ogromny silnik montowany centralnie, dominujący nad całą konstrukcją. Jednostkę napędową będzie można oglądać z zewnątrz, ponieważ do klapy silnika dołożono specjalne okno wykonane z poliwęglanu otoczonego karbonem. Patrząc na tył nasuwa nam się jedno skojarzenie - samolot stealth albo odrzutowiec. Wrażenie robią nietypowe obudowy tłumików.

Konstruktorzy przy budowie postanowili wykorzystywać najnowsze rozwiązania z zakresu techniki. Tylne lampy będą w całości wykonane w technologii LED, natomiast przednie będą połączeniem lamp biskenonowych oraz diodowych do jazdy dziennej i kierunkowskazów. W tańszej wersji karoseria będzie w całości wykonana w włókna szklanego, natomiast najdroższa wersja będzie zbudowana z carbonu.

Dzieło Veno Automotive będzie dostępne w dwóch wersjach nadwoziowych: jako roadster oraz coupe. Żeby do niego wsiąść trzeba będzie się mocno nachylić bowiem jego wysokość wynosi jedynie 113 cm , jednak jego szerokość to aż 206 cm. Te gabaryty z pewnością zapewnią komfort w środku, ale nie ułatwią manewrowania samochodem. Dlatego też seryjnie znajdzie się tam kamera cofania.

Pomimo że będzie to sportowy samochód, we wnętrzu nie znajdziemy kokpitu z wtryskarki, zbudowanego z trzeszczących plastików. Zamiast tego będziemy mogli wybierać spośród skór najwyższych jakości, aluminium czy carbonu. W zestawie będzie dostępny multimedialny zestaw audio, pełna elektryka oraz klimatyzacja automatyczna. Na liście wyposażenia będą dostępne takie gadżety jak kamera termowizyjna, drzwi unoszone do góry, komputer pokładowy z łączem internetowym, łopatki do zmian biegów przy kierownicy czy ceramiczne hamulce. Kierowca i pasażer będą siedzieć w wygodnych wyprofilowanych fotelach przypięci czteropunktowymi pasami.

W obecnym stadium rozwojowym samochód wyposażono w silnik pochodzący z Audi RS6. Ośmiocylindrowa jednostka o pojemności 4,2 litra będzie dysponować mocą rzędu 350 koni mechanicznych oraz momentem 430Nm. W drugiej opcji dostępny jest silnik o tej samej pojemności, ale większej mocy i momencie obrotowym 560Nm. Przyrost mocy osiągnięto dzięki zastosowaniu dwóch turbosprężarek o poprawionym działaniu. W jednostce przebudowano także kanały ssące i wydechowe oraz zmieniono oprogramowanie komputera. Dostępna będzie także najmocniejsza wersja silnika o mocy 700KM oraz momencie 810Nm. Tutaj zmiany poszły nieco dalej, ale zapewnią one maksymalne doznania z jazdy.

Inżynierowie Veno Automotive pracują nad tym by w bliskiej przyszłości udało się zaadaptować gamę silników z najnowszej Corvette C6. Wtedy to gama jednostek pod względem mocy rozwinie się do przedziały 430KM - 1.100KM. Jednostki o najpotężniejszych parametrach będą współpracować z przekładniami pochodzącymi z modeli takich jak Pagani Zonda czy Koeniggsegg. Auto ze względu na swoje osiągi i tylny napęd jest sprzedawane tylko i wyłącznie ze sportowym pakietem, który obejmuje m.in. 2 dniowy pobyt w profesjonalnej szkole nauki jazdy gdzie zawodowi instruktorzy uczą jak zapanować nad bolidem o mocy kilkuset KM.

Obecnie firma Veno Automotive S.A. jest w stanie produkować rocznie 10-12 egzemplarzy takich samochodów. Są one przygotowywane według indywidualnej specyfikacji sporządzonej przez klienta. Przed zakupem klient może obejrzeć na ekranie efekt, jaki powstanie z wybranych przez siebie kolorów i materiałów. Dzięki mnogości opcji nasze auto może być jedyne w swoim rodzaju.

Aby się nim cieszyć, wystarczy wpłacić "jedyne" kilkaset tysięcy zł. Za wersje z nadwoziem z włókien węglowych trzeba będzie dopłacić ponad sto tysięcy tys. zł.

Zobacz koniecznie: Wszystko o Lamborghini Wszystko o Ferrari
Tematy w artykule: Ferrari Lamborghini

Podobne wiadomości:

Lexus HS 250h - luksusowy Prius

Lexus HS 250h - luksusowy Prius

Aktualności 2009-07-17

Życie jest piękne

Życie jest piękne

Aktualności 2003-11-24

Komentuj:

~B3 2008-07-13

A może jakieś informacje odnośnie producenta tego super-samochodu? Aha, fragment "jego wysokość wynosi jedynie 113 cm szerokości, jednak jego szerokość to aż 206 cm" do poprawy ;)

~wert 2008-07-11

wreszcie ! tego mi brakowało. powodzenia

~benior 2008-07-10

zanim bedzie mnie stac na to auto to moze zdarz juz wybudowac autostrady :D

~Ddriver 2008-07-09

Gdyby to był 1 kwietnia, to bym się tylko uśmiechnął. Ten samochód zapowiada się rewelacyjnie, oczywiście dla nielicznych, bo reszta może będzie miała szczęście zobaczyć go na drodze. Kto by pomyślał, że takie cudo można zrobić w Polsce? Super.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Traficar na kolejnych stacjach Orlen
Traficar na kolejnych stacjach Orlen
Już niebawem na kolejnych 19 stacjach należących do PKN Orlen będzie można wypożyczać samochody na minuty należące do Traficar. Auta dostępne w ramach carsharingu będą dostępne na 50 stacjach paliw płockiego koncernu.