Powrót legendy

W kilka dni po półoficjalnym przecieku zdjęć, Mercedes zdecydował się zaprezentować oficjalnie pierwsze zdjęcia następcy swojego supersamochodu. Mercedes SLR Stirling Moss zostanie zaprezentowany w Detroit i zakończy historyczny etap współpracy niemieckiej marki z McLarenem.

Powrót legendy

Nowe auto jest historycznym nawiązaniem do modelu 300SLR, który był prowadzony przez kierowcę wyścigowego Sir Stirlinga Mossa. Niemiecki producent postanowił przywrócić do życia wyścigówkę z dawnych lat nadając modelowi stylizację retro. W projekcie nie uświadczymy zamkniętego dachu czy nawet przedniej szyby. Zamiast tego umieszczono dwa rozpraszacze powietrza, które mierzą zaledwie kilka centymetrów.

W środku samochodu nie uświadczymy luksusów. Wnętrze zostało potraktowane po purytańsku. Pełno tam włókna węglowego, aluminium, wysokiej jakości skóry. Na kokpicie umieszczono aluminiową tabliczkę z wygrawerowanym podpisem Stirlinga Mossa.

Pod pokrywą nadwozia ukryto doładowaną jednostkę V8 o mocy 650 koni mechanicznych. Napędzany tym agregatem samochód rozpędzi się do setki w przeciągu 3,5 sekundy. Jego prędkościomierz będzie docierał do wartości 350km/h. Stylistyka nadwozia została specjalnie dopracowana pod kątem, aby utrzymać koła przyklejone do asfaltu przy tak wysokich prędkościach.

Mercedes SLR Stirling Moss powstanie jedynie w ściśle limitowanej edycji 75 egzemplarzy. Auto będzie kosztować prawie 3 miliony złotych. Jego produkcja rozpocznie się w miesiąc po tym, jak zostanie zatrzymana linia montażowa obecnej wersji SLR-a.

Zobacz koniecznie: Wszystko o Mercedes SLR Wszystko o Mercedes
Tematy w artykule: Mercedes Mercedes SLR

Podobne wiadomości:

Największy salon Mercedesa w Polsce otwarty!

Największy salon Mercedesa w Polsce otwarty!

Aktualności 2017-01-10

Mercedes sprzedał więcej aut niż BMW!

Mercedes sprzedał więcej aut niż BMW!

Aktualności 2017-01-10

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Sportowa marka od Toyoty
Sportowa marka od Toyoty
Toyota myśli nad stworzeniem marki, która miałaby zagrozić produktom od Mercedesa-AMG i BMW M. Co ciekawe fundament pod taki brand już jest.