mojeauto.pl > motogazeta > Samochody luksusowe > SUV Lamborghini będzie bardzo podobny do Urusa

SUV Lamborghini będzie bardzo podobny do Urusa

W 2012 roku Włosi z Sant'Agat pokazali światu koncepcyjny model Urus. Projekt zapowiadał drugiego w historii marki SUV, który na rynku ma zadebiutować w 2018 roku. Samochód będzie produkowany we Włoszech. Finalna wersja produkcyjna stylistycznie ma być bardzo podobna do studyjnego Urusa.

SUV Lamborghini będzie bardzo podobny do Urusa
Design nadchodzącego modelu będzie bardzo zbliżony do tego co zobaczyliśmy trzy lata temu w Pekinie, kiedy to Lamborghini zaprezentowało model Urus. Oczywiście projektanci zapewne wprowadzą niezbędne poprawki odświeżające samochód, ale będzie to zapewne jedynie kosmetyka. To zapowiedź prezesa Lamborghini, Stephana Winkelmanna, który kilka tygodni temu ogłosił produkcję samochodu we Włoszech.

Rocznie Lamborghini chce produkować 3 tys. egzemplarzy SUVa. Większość samochodów ma trafić na rynki Chin, Rosji, USA czy Wielkiej Brytanii. Winkelmann w wywiadzie dla serwisu Autoblog zdradził również, że podjęcie decyzji o wprowadzeniu do gamy trzeciego model trwało aż trzy lata. Jeśli Urus osiągnie sukces Lambo może na rynek wprowadzić auto konkurencyjne dla Porsche Macan.

Podobne wiadomości:

Superauto od Audi i Lamborghini

Superauto od Audi i Lamborghini

Samochody luksusowe 2017-03-11

Elektryfikacja zaraża kolejne gałęzie koncernu z Wolfsburga. Teraz pojawiają się plotki o elektrycznych supersamochodach od Audi i Lamborghini. 

Lamborghini w płomieniach – akcja serwisowa

Lamborghini w płomieniach – akcja serwisowa

Aktualności 2017-02-17

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
MUSI BYĆ COOL
MUSI BYĆ COOL
Ten nowoczesny samochód miejski, dzięki nadmuchanej karoserii, nietypowym reflektorom, innowacyjnym panelom Airbump i dziesiątkom dostępnych wersji kolorystycznych sprawił, że kierowca wreszcie może wyrazić swoją osobowość.
Sky is the limit – Nowa Mazda CX-5 nie zna granic Sky is the limit – Nowa Mazda CX-5 nie zna granic