Subaru Forester

Pojazdy klasy SUV cieszą się coraz większym zainteresowaniem ludzi biznesu. Dobrze znoszą nierówności, pozwalają na wycieczki w terenie i coraz częściej pretendują do roli samochodu reprezentacyjnego. Jednym z takich aut jest Subaru Forester.

Subaru Forester

Do pracy i zabawy

Forester obecny jest w ofercie Subaru od ponad sześciu lat. Pod koniec 2002 r. miała miejsce ostatnia modyfikacja Forestera. Jeśli chodzi o stylistykę nadwozia, to nie widać większych zmian. Przód auta poddano tylko drobnej korekcie, ale za to wyraźnie zmienił się jego tył, w szczególności tylna klapa i lampy, które podkreślają styl pojazdu. Maska silnika i klapa bagażnika wykonane zostały ze stopów lekkich, co przyczyniło się do obniżenia środka ciężkości samochodu. Całe auto zostało "odchudzone" i waży o 20-30 kg mniej niż poprzednik w zależności od wersji silnika.

Oszczędny i szybki

Pod maską kryją się sprawdzone, ale zmodernizowane rozwiązania. Do wyboru mamy dwa silniki benzynowe – dwulitrowy lub czterocylindrowy bokser. Jeden o mocy maksymalnej 125 KM (92 kW) i drugi, dzięki turbodoładowaniu, osiągający aż 177 KM (130 kW). Oba silniki chętnie reagują na naciśnięcia pedału gazu i łatwo wchodzą na wysokie obroty, tyle że jednostka mocniejsza robi to oczywiście znacznie dynamiczniej. Do setki auta przyspieszają, odpowiednio, w czasie 11,4 s (automat 13,4 s) i 8,2 s (automat 8,7 s), a prędkość maksymalna Forestera z doładowaną jednostką po raz pierwszy przekracza 200 km/h. Forester dostępny jest zarówno z automatyczną, jak i ręczną skrzynią biegów. Ta pierwsza to tradycyjny automat z możliwością wybrania biegów 1, 2 lub 3. Niestety, w ofercie nie ma automatu z możliwością sekwencyjnej zmiany biegów.

Na uwagę zasługuje umiarkowane zużycie paliwa wynoszące w wypadku modelu wolnossącego – 8,5 a turbodoładowanego – 9,9 l/100 km. To dość mało jak na benzynowe 1,5-tonowe auto. Według informacji producenta, nowy Forester spala o ok. 8% mniej paliwa niż jego poprzednik.

Na cztery łapy

Jak przystało na 30 lat tradycji Subaru w dziedzinie konstruowania pojazdów 4×4, napęd przenoszony jest stale na wszystkie cztery koła, a centralny dyferencjał rozdziela go między koła przednie i tylne. Kiedy jednak któreś z kół zacznie buksować, sprzęgło wiskotyczne automatycznie przenosi napęd na koła wolniejszej osi. To proste i wystarczające w "lekkim" terenie rozwiązanie. Nowość stanowi tzw. hill-holder, czyli układ powstrzymujący auto przed niepożądanym zjazdem w dół, który znacznie ułatwia jazdę pod górę w terenie – nie musimy trzymać cały czas wciśniętego pedału hamulca. Przydaje się on również w korkach, o ile poruszamy się autem bez automatu. W modelach z manualną skrzynią biegów dostępne jest jeszcze przełożenie terenowe zwane reduktorem.

Zmodyfikowano także dobry skądinąd, układ jezdny nowego Forestera. Zawieszenie stało się nieco twardsze – co szybko daje się odczuć w czasie jazdy na tylnym siedzeniu po nierównych drogach, ale za to samochód prowadzi się lepiej, szczególnie na szybko pokonywanych zakrętach dróg asfaltowych. W dalszym ciągu jednak więcej zależy od umiejętności kierowcy niż od samego pojazdu.

Nie tylko do lasu

Biorąc pod uwagę możliwości Forestera i koszty eksploatacji, w szczególności umiarkowany apetyt na paliwo, cena wersji XS – 26,5 tys. euro (brutto) – wydaje się rozsądna. Lepiej wyposażone serie XL i XT turbo oznaczają wydatek
ponad 140 tys. zł, ale w zamian otrzymujemy pojemne i starannie wykończone auto, w którym cztery dorosłe osoby mogą wygodnie podróżować. Nowy Forester to auto na każdą okazję, a takie samochody nie spadają z nieba.

Zobacz wszystkie ceny Forestera

Komentuj:

~pfvirus 2007-11-17

Już Subaru legacy I (ja mam rocznik `94) ma hill holder; wiec rzeczywiscie nowośc ;)

~Sipok 2006-05-17

Widzę że tekst pisał fachowiec :) "Do wyboru mamy dwa silniki benzynowe – dwulitrowy lub czterocylindrowy bokser" .... Hmm, co to znaczy :) ? Czy np. że 2 litrowce nie mogą być 4 cylindrowcami, nie daj boże boxerami ? Ale to to już przesada : Nowość stanowi tzw. hill-holder, czyli układ powstrzymujący auto przed niepożądanym zjazdem w dół, który znacznie ułatwia jazdę pod górę w terenie – nie musimy trzymać cały czas wciśniętego pedału hamulca" ... To w czasie jazdy pod górę należy mieć wciśnięty hamulec ??? Pozdrawiam Sipok

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
MUSI BYĆ COOL
MUSI BYĆ COOL
Ten nowoczesny samochód miejski, dzięki nadmuchanej karoserii, nietypowym reflektorom, innowacyjnym panelom Airbump i dziesiątkom dostępnych wersji kolorystycznych sprawił, że kierowca wreszcie może wyrazić swoją osobowość.