mojeauto.pl > motogazeta > Samochody luksusowe > Supersamochód dziełem Polaka

Supersamochód dziełem Polaka

W elitarnym świecie designerów samochodowych mamy kolejnego rodaka, którego projekty będą niebawem poruszać się po drogach publicznych. Wojciech Sokołowski - 25 latek pochodzący z Gliwic przyłożył rękę do samochodu, który będzie kosztował ponad milion złotych, a do setki rozpędzi się w trzy sekundy.

Supersamochód dziełem Polaka

Samochód nazywa się Spada Codatronca. Może sama marka Spada nie mówi na razie zbyt wiele, ale pochodzi od nazwiska Włocha o imieniu Ercole, który jest już od wielu lat autorytetem dla wielu młodych adeptów sztuki projektowania samochodów. Stworzył on wiele modeli dla tak ekskluzywnych marek jak Lamborghini, Aston Martin, Ferrari czy Alfa Romeo. Spod jego kreski wyszły również takie modele jak Fiat Tipo oraz Tempra.

I to właśnie pod skrzydła tego geniusza designu trafił młody gliwiczanin, który sam przeszedł niezłą drogę, aby zaistnieć w branży. Wszystko rozpoczęło się jeszcze w czasach licealnych, kiedy wysłał on jeden ze swoich szkiców na konkurs. Jego praca spodobała się jury, które zdecydowało aby przyznać mu stypendium na wydziale projektowania IED (Istituto Europeo di Design w Turynie). Ukończył szkołę pracą dyplomową wykonaną dla Ferrari, która zdobyła uznanie w Pininfarinie. Po tym otrzymał propozycję pozostania na uczelni i prowadzenia zajęć dla studentów. Również wtedy otworzył się worek z ofertami pracy dla najbardziej prestiżowych marek. Jeszcze w czasie studiów, kiedy jednym z jego wykładowców był syn Ercole, Paolo Spada zasugerował mu, że po studiach nie powinien mieć problemów ze znalezieniem pracy i wyraził nadzieję, że Wojciech Sokołowski trafi właśnie do jego firmy.

Po zakończeniu nauki padły propozycje od takich firm jak np. Bertone, Pininfarina, BMW czy MINI. Jednak mając na uwadze wkład jaki Ercole Spada włożył w rozwój motoryzacji, nie zastanawiał się on zbyt długo. Poza tym Ercole "wychował" takich stylistów jak de Silva czy Bangle.

Zespół pracujący nad modelem Spada Codatronca składa się z czterech osób wśród których jest Wojtek Sokołowski, Ercole Spada, Paolo Spada oraz Domiziano Boschi. Prace nad samochodem trwają już dobre parę lat, bo od 2005 roku. Oficjalna premiera auta miała miejsce rok temu podczas wystawy Top Marques w Monako. Niedawno auto zostało zaprezentowane w Dubaju, a pod koniec stycznia ukaże się na wystawie super samochodów w Palm Beach na Florydzie.

Codatronca oznacza po włosku ścięty z tyłu. Wygląd samochodu w rzeczywistości jest taki właśnie. Kształtem przypomina nieco pocisk, ale w jego wyglądzie inspiracją były także najnowsze modele myśliwców i o oczywiście Alfa Romeo Codatronca, która powstała w latach sześćdziesiątych, właśnie pod ołówkiem Ercole Spady.

Nowy supersamochód nie będzie tani. Za podstawową wersję modelu trzeba będzie zapłacić w przeliczeniu 1,2 mln złotych. Poza grubym portfelem trzeba będzie wykazać niezłą cierpliwość bowiem rocznie powstawać będzie tylko od 10 do 20 egzemplarzy, gdyż cała praca jest wykonywana ręcznie.

W zamian za to otrzymamy samochód zbudowany na aluminiowej ramie Corvette Z06. Pod kadłubem nadwozia w wersji TS będzie pracować potężne serce w postaci siedmiolitrowej jednostki V8. Moc 630 koni mechanicznych, napęd na tylną oś oraz wielkie hamulce będą jego niezaprzeczalnymi atutami. Dzięki temu sprint ważącego 1.360 kilogramów samochodu do setki będzie trwał tylko 3,2 sekundy. Żądni jeszcze większych wrażeń będą mogli zamówić wersję, którą wzbogacono o dwa kompresory, które podnoszą moc do 750 koni.

Spada Codatronca została przygotowana z myślą o rywalizacji na torach, wobec czego spełnia wymagania klasy FIA GT1. Poza tym auto będzie przygotowane w taki sposób aby spełniać również homologację drogową.


Podobne wiadomości:

Fiat udziela

Fiat udziela "eko-rabaty"

Aktualności 2009-05-27

Teknia kupuje kolejny zakład w Polsce

Teknia kupuje kolejny zakład w Polsce

Aktualności 2007-05-18

Komentuj:

~Esteta 2009-01-08

Rozumiem, że taki samochód powinien być awangardowy. Ale nie widzę tu awangardy w technice (rama z Corvetty, brak 4x4), zaś stylistyka jest nieco pokraczna. Batmobil przy tym to kwitnąca róża. Przód faktycznie nie pasuje do tyłu... Ale cóż - każdy może mieć swoje zdanie. A dla Wojtka faktycznie szacun!! Może kiedyś zaprojektuje jakiś nowy polski samochód? ;)

~rodak 2009-01-06

jednak polaki to zdolny narod

~Ronin 2009-01-06

Wielkie uznanie za pomysłowość. Przód auta rewelacja, natomiast tył wygląda jakby projektant zapomniał, co chciał stworzyć na początku. To taki samochód XXI wieku przemieszany z kabiną samolotu bombowego "Łoś" z okresu II wojny światowej. Po prostu, tylną część znacznie bym przerobił, bo przód obiecuje nam coś innego, aniżeli to co zobaczymy z tyłu. Hm... Jeszcze trochę pracy i pomysłowości a z tego auta wyjdzie cudo.

~dracula 2009-01-06

Trochę to "Batmobil" trochę imitacja Reventona (przód) ale generalnie szacun Panie Wojtku.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport