mojeauto.pl > motogazeta > Samochody luksusowe > Szef Astona sprawdzi tysiąc egzemplarzy DB11

Szef Astona sprawdzi tysiąc egzemplarzy DB11

Andy Palmer, szef marki Aston Martin będzie robił nadgodziny przez najbliższe miesiące. Będzie musiał sprawdzić własnoręcznie pierwsze tysiąc egzemplarzy modelu  DB11.

Szef Astona sprawdzi tysiąc egzemplarzy DB11

Aston Martin DB11 to następca legendarnego DB9. Jest to bardzo ważny model dla brytyjskiego producenta, dlatego szefostwo marki chce dopilnować żeby do klientów docierały perfekcyjnie dopracowane egzemplarze. Sam dyrektor zarządzający, Andy Palmer, zamierza osobiście przeprowadzić inspekcję w pierwszym tysiącu egzemplarz.

Według zagranicznych mediów Palmer będzie zostawał po godzinach w pracy, aby sprawdzać modele zjeżdżające z taśmy produkcyjnej. Otrzyma nawet specjalną plakietkę do mocowania na silniku V12, który zasili model DB11.

Jest to pierwszy samochód, który powstał pod kierownictwem Palmera, który objął władzę w firmie w 2014 roku. Poza tym jest to dziesiąty samochód z przydomkiem „DB” w nazwie. Pierwszym modelem był DB1, który zadebiutował w 1948 roku.

Zachowanie Palmera nie jest odosobnionym w branży. Jakiś czas temu Elon Musk, twórca Tesli, sypiał w fabryce gdy do produkcji wchodził Model X.

 

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Aston Martin DB11
Aston Martin DB11
Cena podstawowa już od: 1 003 800 PLN brutto
Dostępne nadwozia: cabrio-2dr. coupe-2dr.

Podobne wiadomości:

Aston Martin DB11 - start produkcji nowego...

auto motor i sport 2016-06-21

Aston Matin DB11 będzie napędzany silnikiem benzynowym twin-turbo 5.2 V12. Jego moc przekroczy 600 KM. Motor będzie produkowany w fabryce silników Aston Martina, która została otwarta w 2004 roku.

Kolejni producenci wycofują się z salonu w Paryżu

Kolejni producenci wycofują się z salonu w...

Aktualności 2016-09-20

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Żółte znaki na drogach - o co chodzi?
Żółte znaki na drogach - o co chodzi?
Od kilku dni w północno-wschodniej Polsce pojawiły się nowe, żółte znaki na których możemy zobaczyć np. czołg. Na szczęście zwykli kierowcy nie muszą się nimi przejmować. Są to informacje przeznaczone dla wojskowych.

Zalando Zalando