mojeauto.pl > motogazeta > Samochody luksusowe > Więcej niż Maybach?!

Więcej niż Maybach?!

Masz "wolne" około 2 miliony złotych i nie wiesz co z nimi zrobic? Kup Maybacha. Masz jeszcze więcej do wydania, a mega-merc Ci nie pasuje? Daj go na warsztat do Brabusa - i jesteś mega-oryginalny.

Więcej niż Maybach?!

Nie oszukujmy się - standardowa wersja Maybacha ma więcej niż każdy człowiek potrzebuje do życia, przemieszczania się, a nawet do urządzenia bardzo kameralnego party wewnątrz - oczywiście przy użyciu zamówionych, pozłacanych kieliszków przechowywanych w podłokietniku. I tych nie musi jeszcze dostarczać tuner...

Brabus - budynki mającego siedzibę w Bottrop producenta już dawno nie przypominają manufaktury. Nic dziwnego. Do i z byle garażu nie mógł by wjechać i wyjechać jeden z najbardziej elitarnych samochodów świata. Na liście aut poddawanych profesjonalnemu tuningowi aut znajduje się bowiem Maybach. Zacznijmy jednak od tego co jest najważniejsze dla pasażera tego pojazdu - od wnętrza.

Brabus nie żałuje materiałów lepszych od fabrycznych. Wykończone w całości w skórze i alkantrze, zeszyte 1,2 kilometrami nici i wyposażone w monstrualne telewizory kusi do zamieszkania. Miejsce seryjnych monitorów o przekątnej 9 cali zajęły 11 calowe, które mogą błyskawicznie zmienić się w komputerowe ekrany. Cały system stanowi 80-gigabajtowy dysk podłączony do internetu przez W-LAN - 1.5-krotnie szybszy od łącza ISDN. Do obsługi z rozkładanych foteli służy bezprzewodowa klawiatura i takaż, optyczna mysz. Ale to każdy może nabyć w byle markecie.

Na szczęście bardziej wyszukanych wyróżników tej "karocy" nie brakuje. Cała porusza się na powietrznym zawieszeniu, niższym od seryjnego o 15 milimetrów co w żaden sposób nie wpływa na komfort. Natomiast, szczególnie na polskich drogach, mogą nań odziaływać koła. Auto poruszające się na 21-calowych, polerowanych felgach obutych w gumy 285/40 R 21 z przodu i 325/35 R 21 (!) z tyłu, można by przyrównać czołgu na gąsiennicach. Bardzo szybkiego czołgu.

Standard: 5513 centymetrów sześciennych pojemności - tak, tu trzeba stosować rozwlekłe tłumaczenie - widlastego dwunastocylindrowca, który dzięki podwójnemu doładowaniu dostarcza 550 koni mechanicznych. Ale dlaczego się ograniczać? Brabus da Ci więcej! Jak? Powiększając do 6.3 litra pojemność, wydłużając średnicę i skok tłoka oraz przestawiając seryjną elektronikę. Proste, ale faktycznie jest to zupełnie nowy silnik. Nowa jakość mocy. 

Tym sposobem tylne koła wprawia w ruch 640 czarnych mustangów. Wystarczy by do 100km/h dojechać w 4,9 sekundy i podróżować z prędkością 300km/h (elektronicznie ograniczoną oczywiście). Do tego moment - uwaga - 1026 Nm (przy jedynie 1750 obrotach silnika), to niestety mniej niż 1250 Nm, które mają być dostępne w Bugatti Veyron, jednak i tak wystarczy by poruszyć niejedną szynę na przejeździe kolejowym.

W Polsce oczywiście... Producent jest bowiem otwarty na zamówienia z naszego kraju i nie muszą one dotyczyć jedynie Maybacha. W ofercie jest kilka tańszych, uboższych i mniejszych "bryczek", które i tak mogą pokazać Porsche kto jest górą. 

Czy jest ktoś chętny na ponad 2.5-tonowy poduszkowiec-krążownik? Wystarczy zadzwonić...

Komentuj:

~cayman 2006-12-28

autko spoko.Widziałem je kiedyś,drzwi ma takie jak moje całe auto.fajnie by było się nim przejechać.niektórzy podpisują maybacha 57 że jest 62 głupieto jest.

~Daniel Blade 2006-10-08

Ehhhhhhhhhhhhhhhhhhh co tam 2 mln.za Maybacha!!!!!!!!!!!1Psie pieniadze.

~MR. CAR 2006-05-02

FAjne auto. Szkoda że szejkowie arabscy wszystkie wykupią. Jeślibym oszczędzał za jakieś 480 lat bym sobie kupił.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport