mojeauto.pl > motogazeta > Technika > Alternatywne tankowanie

Alternatywne tankowanie

Podwyżki cen paliw to rzecz tak oczywista jak grudniowy śnieg. Tylko, że czasami następują one częściej niż zwykle i dla  świętego spokoju zwykle są usprawiedliwione "bardzo ważnymi" sprawami. W czasie gdy politycy tłumaczą się w mediach dziurami, budżetami i podatkami, kierowcy mają sposoby jak w tani dla nich sposób uzupełnić niedobory paliwa w baku.

Alternatywne tankowanie

Większość z nich zakłada jednak pewną ingerencję i inwestycję w dotychczasową konstrukcję. Przyjrzyjmy się najpopularniejszym i najciekawszym sposobom.

Najbardziej osławionym w tej części Europy sposobem na tanie tankowanie jest instalacja systemu LPG w samochodzie. W Polsce jest to numer jeden jeśli chodzi o obniżanie kosztów. Użytkowników „gazowania” nie odstraszają nieustanne zapowiedzi dotyczące zwiększenia akcyzy, bowiem cena gazu oscyluje w kwotach o połowę mniejszych od benzyny bezołowiowej. Dlatego  amatorów instalacji LPG można spotkać zarówno wśród użytkowników aut małych (np. Daewoo Tico) jak i ekskluzywnych (BMW Serii 7).

Gaz LPG jest wytwarzany z ropy naftowej, zatem także jego cena reaguje w przypadku gdy rosną ceny wydobycia i przetwarzania. Aby zacząć oszczędzać należy poczynić czasami dość pokaźną inwestycję. W przypadku nowoczesnych silników instalacja gazu może być nie tylko droga, ale także uciążliwa dla silnika. W przypadku dobierania systemu instalacji oszczędność powinna być ostatnią rzeczą o której myślimy. Podczas gdy litr gazu LPG kosztuje mniej więcej połowę tego co tradycyjna benzyna, to mniejsza kaloryczność gazu sprawia, że silnik potrzebuje go o 20-30 procent więcej. Rosną także koszty serwisowania samochodu i skracają się okresy międzyprzeglądowe. Kwestia ekologii również odchodzi tutaj na boczny tor, bowiem odchodzą już czasy silników zasilanych gaźnikowo.

Ostatnimi czasy zrobiło się głośno na temat kolejnego sposobu na oszczędne tankowanie "made in Poland". Niektórzy kierowcy odkryli, że starsze silniki wysokoprężne są w stanie pracować zasilane paliwem kupowanym w sklepie spożywczym. Chodzi tutaj o olej roślinny. Litr oleju służącego na co dzień do smażenia jest kilkadziesiąt groszy tańszy od oleju napędowego, który można zatankować na stacji benzynowej. Trzeba się jednak liczyć z konsekwencjami bowiem tankując olej popełniamy przestępstwo karno-skarbowe, gdyż popularny „Kujawski” czy „Bartuś” nie są obłożone akcyzą.

Trzeba się też liczyć na to, że spalanie oleju spożywczego pozostawi po siebie dużo śladów w silniku. Na dobry początek pojawiają się duże ilości nagaru. Gęsty i zimny olej może także uszkodzić delikatne układy wtryskowe. Dlatego też niektórzy kierowcy opracowali sposób pozwalający podgrzewać paliwo w baku. Poza niewielką oszczędnością ryzykujemy dużo. O ile naprawa starego silnika i zapach smażonych frytek wydobywający się z wydechu mogą być jeszcze do przełknięcia, to konsekwencje karne to już nie przelewki.

Najlepszą "gazową" alternatywą dla silników benzynowych zdaje się być CNG (sprężony gaz ziemny). Nie dość, że jest on tani, to silniki nim zasilane są bardzo ekologiczne. W jego przypadku problem leży jak na razie w dostępności. Na terenie naszego kraju jest tylko kilkadziesiąt miejsc gdzie można zatankować CNG. Stwarza to dość poważny problem, gdy okaże się że zasięg tak zasilanego samochodu jest mocno ograniczony. Butle w których przechowuje się pod wysokim ciśnieniem (200 barów) sprężony gaz są bardzo ciężkie i duże, co skutecznie zmniejsza ładowność samochodu. Jednak w porównaniu z gazem LPG samochody zasilane metanem nie są trapione tą samą ilością usterek. Silniki zasilane CNG cechują się bardzo dużą trwałością. Jedyny problem w przypadku tej opcji to mieszkanie w pobliżu stacji z takim gazem. Koszt instalacji równa się kosztowi instalacji LPG z sekwencyjnym wtryskiem. Samo tankowanie kosztuje niewiele (ok. 1,95zł za m3).

Połączenie silnika i alkoholu jest u nas bardzo popularne, ale niestety w kartotekach policyjnych. W krajach Skandynawskich alkohol znacznie częściej trafia do baku. Mowa o mieszance E85, która powstaje w wyniku połączenia 15 procent benzyny i 85 procent etanolu. W Polsce  jeszcze nie zatankujemy takiego paliwa, ale z roku na rok rząd obiecuje zmiany. Zanim będziemy mogli spokojnie zatankować do naszego auta "alkoholowe" paliwo trzeba pamiętać, że konieczne są specjalne modyfikacje w silniku. Chyba, że udało nam się kupić samochód fabrycznie przystosowany do takiego paliwa. Jeżeli nie to trzeba będzie wymienić kilka elementów z układu zasilania, uszczelnienia, a także przeprogramować jednostkę centralną silnika. Ciężko oszacować koszt takich zmian, gdyż w każdym samochodzie będą inne. Oszczędzić będzie można na tankowaniu, gdy wzorem zachodnich krajów paliwo bioetanolowe będzie obłożone niższą akcyzą. Na razie pozostaje czekać do momentu gdy na stacjach koło oznaczeń PB95 oraz ON pojawi się także E85.

Tematy w artykule: LPG tankowanie CNG oszczedzanie paliwa

Podobne wiadomości:

Fabryczne instalacje LPG i CNG - top 5

Fabryczne instalacje LPG i CNG - top 5

Aktualności 2016-08-31

Skoda z łatwym dostępem do LPG

Skoda z łatwym dostępem do LPG

Aktualności 2015-10-07

Komentuj:

~w 2009-09-17

bardzo ciekawe z tym opalowym, ale chyba nie do urzedu miasta. Raczej do urzedu celnego lub skarbowego. pomysl ciekawy. kupic 1000l czerownego, doplacic akcyze i dalej kupowac czerwone bez akcyzy kwit zostaje :) Co kogo obchodzi na czym jezdze. Panstwo dostalo swoja dzialke. To samo mozna zrobic jezdzac na roslinnym.

~Karol Wieczorek 2009-09-13

Dwie informacje odnośnie CNG (sprężonego gazu ziemnego): 1) stacje CNG w Polsce - na chwilę obecną w Polsce działa 32 ogólnodostępne stacje tankowania sprężonego gazu ziemnego. Ich pełny wykaz wraz z rozmieszczeniem znajdziecie na ww w.mapa.cng.auto.pl 2) cena - niestety z ceną nie jest tak kolorowo, jak przedstawia to autor. Obecnie m3 gazu kosztuje na praktycznie wszystkich stacjach 2,10 zł. Wyjątkiem jest stacja CNG w Zabrzu, gdzie zapłacimy 2,00zł, czyli 10 groszy mniej. Nie zmienia to jednak faktu, że napęd CNG na chwilę obecną pozostaje poza konkurencją. Koszt przejechania 100 km w trasie kosztuje 12zł, w cyklu mieszanym 15zł, a w mieście 18zł (samochód VW Caddy Furgon 2.0 EcoFuel CNG).

~zen 2009-09-07

z dieslami starej daty, robi się tak: idziesz do urzędu miasta, płacisz akcyzę za olej opałowy (mniej niż 1tys. zł) , potwierdzenie wozisz razem z dowodem wozu i prawkiem i tankujesz opałowy.u mnie 2,35 za litr. i śmigasz! w razie kontroli, policjant pogratuluje pomysłu :))

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport