mojeauto.pl > motogazeta > Technika > Blokada dla złodzieja

Blokada dla złodzieja

Nie ma zabezpieczeń, których nie da się obejść. Z takiego założenia nie zawsze wychodzą producenci zestawów alarmowych, bowiem złodziej samochodowy w dzisiejszych czasach oznacza wysoko wyszkolonego specjalistę zamiast osiłka w "firmowym" dresie.

Blokada dla złodzieja

Alarm samochodowy z reguły składa się z modułu, który jest sercem operacyjnym całego zestawu. Wystaje z niego spora wiązka kabli zakończona czujnikami. Wewnątrz samochodu pracują czujniki wykrywające ruch. Obok nich pojawiają się czujniki przechyłu oraz wstrząsu. Są one tam gdzie znajduje się odbiornik sygnału z pilota zdalnego sterowania, który jest transponderem wyłączającym układ alarmowy. O działaniu alarmu złodziej jest informowany poprzez diodę umieszczoną gdzieś we wnętrzu auta. Taki oto standardowy zestaw powinien być przeszkodą przed uruchomieniem samochodu dla osoby nieuprawnionej. Plusem alarmu w porównaniu z blokadami mechanicznymi jest to, że nie rzucają się one w oczy, a także to, że w mgnieniu oka rozpoczynają swoją pracę po zamknięciu drzwi. I teoretycznie samochód powinien być w tym momencie bezpieczny.

Jednak to tylko teoria. Wyspecjalizowany złodziej może rozbroić system alarmowy w kilka chwil. Układ zabezpieczający z reguły odcina zasilanie zapłonu lub pompy paliwowej.  Złodziej wiedząc z jakim zabezpieczeniem ma do czynienia może obezwładnić samochodowego stróża zwierając jego układ "na krótko". Częstym błędem popełnianym przez właścicieli samochodów jest chwalenie sie za pomocą naklejki na szybie jakiego systemu zabezpieczeń używamy. Wtedy złodziej nie musi sie wysilać i doskonale wie co zrobić żeby zabezpieczenie kosztujące nas duże pieniądze przestało działać w mgnieniu oka.

Dobrą metodą w takim przypadku jest uzupełnianie zabezpieczeń indywidualnymi technikami. Dobry elektryk samochodowy potrafi zamontować dodatkowy włącznik, który odblokuje element potrzebny do rozruchu silnika po wykonaniu odpowiedniej procedury (np. dwukrotnym wciśnięciu któregoś z przycisków na desce rozdzielczej).

W ostatnich latach dużą popularnością cieszyły się systemu alarmowe wykorzystujące technologię CAN. Założenie takiego alarmu nie było trudne, tak samo jak jego rozpracowanie. Takie instalacje wykorzystywały czasami fabrycznie przygotowane kostki do podłączania i cechowały się dość dużą awaryjnością. Dlatego w ostatnich czasach popularnością cieszą się systemy wykorzystujące telekomunikację oraz namierzanie satelitarne.

Działanie takiego systemu opiera się na module, który nadaje sygnał przez cały czas lub w momencie, gdy ktoś uruchomi samochód bez tranpondera dezaktywującego układ alamrowy. Nadajnik GPS może być uruchomiony przez operatora takiego systemu lub właściciela, którego zaniepokoi brak samochodu na parkingu. Gdy zostanie wykryta taka sytuacja właściciel auta otrzyma sms lub telefon z prośbą o sprawdzenie czy wszystko jest w porządku.

W momencie gdy okaże się, że nie informowana jest policja, która otrzymuje raport z przemieszczania się samochodu. Wielką wadą takiego rozwiązania jest jego cena. Podłączenie kosztuje już od około tysiąca do kilku tysięcy złotych. Do tego trzeba wziać abonament, który w zależności od opcji kosztuje nawet kilkaset złotych. Rozwiązanie ma być jednak warte ceny. Operatorzy chwalą się, że dzięki takim zabezpieczeniom udaje się odzyskać nawet do 90 procent samochodów. Wszystko dzięki dyskretnemu działaniu. Nim złodziej zorientuje się, że samochód został wyposażony w namierzanie przez GPS, policja z reguły zdąży go zatrzymać.


Podobne wiadomości:

Najczęściej kradzione samochody w 2014

Najczęściej kradzione samochody w 2014

Aktualności 2015-01-27

Kradli auta zagranicą, wpadli w Polsce

Kradli auta zagranicą, wpadli w Polsce

Aktualności 2015-01-22

Komentuj:

~kamil 2010-01-02

Zgadza się, nowoczesne odbiorniki GPS odbierają sygnały z kilku a nawet kilkunastu satelit, więc jedynym spsobem jest albo znalezienie i zostawienia nadajnika lub wprowadzenie auta w klatke faradaya

~do kiler 2009-12-17

ty chyba niepowazny jestes jak wierzysz w jammer sygnalu GPS za 200 zlotych z allegro. Jedynym skutecznym sposobem na zaklocenie sygnalu GPS jest zbudowanie klatki faradaya. jak masz zamiar juz cos powiedziec to zacznij od tego.

~tym 2009-12-17

Artykuł pisany przez kompletnego amatora nie mającego pojęcia o temacie.

~Kiler5 2009-12-17

Niestety autor nie napisał, że na allegro za 200-300 zł można zakupić zagłuszacz sygnału GPS - złodziej odpala coś takiego w samochodzie i już nie ma problemu z namierzeniem przez właściciela.

aaa 2009-12-16

Stara prawda mówi, że lepiej dwa średnia zabezpieczenia niż jedno niby-dobre. I nie ma tak, że złodziej rozpracowuje każdy alarm w kilka sekund. Większości zabezpieczeń złodzieje nie umieją obejść w warunkach terenowych. Za to ich współpracownicy w serwisach podczas przeglądu przygotowują samochód tak aby ci terenowi wsiedli i odjechali. A właściciel potem mówi, że miał tyle zabezpieczeń i złodziej i tak ukradł. Ukradł, ale samochód z wcześniej rozłączonym alarmem. Pierwsze pytanie policji "kiedy pojazd był ostatnio w serwisie".

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport