mojeauto.pl > motogazeta > Technika > Co się psuje w nowych Dieslach?

Co się psuje w nowych Dieslach?

Na rynku wtórnym nadal ogromną popularnością cieszą się samochody z silnikami Diesla. W stosunku do benzyniaków oferują mniejsze zużycie paliwa, ale musimy za nie zapłacić więcej przy zakupie. Okazuje się jednak, że eksploatacja jest obarczona wysokim ryzykiem.

Co się psuje w nowych Dieslach?

Silniki wysokoprężne starych generacji cieszyły się niezwykłą żywotnością. Potrafiły przejechać setki, jeżeli nie miliony kilometrów, bez większych napraw. Od jakiegoś czasu auta z silnikami wysokoprężnymi psują się dość często, a do tego są bardzo drogie w naprawie. Wynika to przede wszystkim z zaawansowania technicznego tych jednostek.

Producenci w pogoni za normami emisji musieli wprowadzać coraz to nowsze rozwiązania, nie zawsze mając odpowiednią ilość czasu na porządne sprawdzenie danego rozwiązania.

Decydując się na samochód z silnikiem Diesla na rynku wtórnym oprócz kwestii przebiegu, który pewnie został skorygowany, musimy też brać pod uwagę jedną z wymienionych poniżej usterek.

Wtryskiwacze
Jest to najbardziej zaawansowany, a zarazem najbardziej wrażliwy element nowych silników Diesla. Odpowiadają za bardzo precyzyjne dawkowanie paliwa, dzięki czemu spalanie i emisja szkodliwych związków są coraz mniejsze. Jednak są przy tym bardzo wrażliwe na jakość paliwa. Problemy z wtryskiwaczami zaczynają się z reguły przy przebiegach w okolicy 120-150 tys. km. Ich awarię poznamy po nierównej pracy silnika, problemami z odpaleniem, a także "czarną chmurą" wydobywającą się z wydechu. W zależności od tego jakie wtryskiwacze mamy zamontowane (piezoelektryczne lub elektromagnetyczne), takie będą koszty naprawy. Te pierwsze są trudniejsze w regeneracji, która może kosztować od 700 do 1500 złotych za jeden.

Koło dwumasowe
Pojawia się praktycznie we wszystkich nowoczesnych dieslach, a co ciekawe, coraz częściej również w silnikach benzynowych. Zadaniem koła dwumasowego jest tłumienie wibracji w układzie korbowo-tłokowym. Pooprawia to kulturę pracy silnika oraz redukuje obciążenia skrzyni biegów. Problemy z kołem dwumasowym zaczynają się już w okolicach 100 tys. km, szczególnie gdy większość tego przebiegu przejechaliśmy w warunkach miejskich. Objawy awarii są bardzo typowe. Auto szarpie na biegu jałowym, a po zgaszeniu silniku słyszymy stuki. Przy wciskaniu sprzęgła i zmianie biegów wydobywają się charakterystyczne piski. Koło dwumasowe można regenerować, ale nie jest to dobre rozwiązanie. Najlepiej wymienić je na nowe. Koszty podnosi fakt, że zwykle wymienia się też wtedy sprzęgło. Rozstrzał cenowy jest spory. Od 1500 do nawet 6 tys. zł.

Filtr cząstek stałych

W ostatnich latach producenci silników Diesla musieli wprowadzić filtry cząstek stałych żeby spełniać wyśrubowane normy Euro 5. Jednak po kilku latach użytkowania takiego samochodu okazuje się, że ekologia jest bardzo kosztowna. Filtr, który zajmuje się zbieraniem sadzy, a następnie wypalaniem jej, może mieć tendencje do zapychania się. W niektórych modelach możliwe jest przeprowadzenie procedury "wypalania", a w niektórych konieczna jest wizyta w serwisie. Problem jest zwykle komunikowany za pomocą deski rozdzielczej oraz odpowiedniej ikonki. Silnik przechodzi wtedy w tryb awaryjny, a samochód może zużywać nieco więcej paliwa. Póki przepisy w Polsce nie są restrykcyjne, dużo użytkowników decyduje się na usunięcie filtra, co kosztuje około 1500 złotych. Uszkodzony filtr można również wymienić na nowy. W zależności od modelu może to kosztować od tysiąca aż po kilka tysięćy złotych.

Turbosprężarka
Nie wyobrażamy już sobie silników wysokoprężnych bez turbo. Ten element odpowiada za dobre osiągi, wykorzystując do działania energię spalin. Trzeba jednak wiedzieć, że jest to bardzo wrażliwy element silnika. Każda drobinka, która pojawi się w rozgrzanej turbinie może ją uszkodzić. Turbosprężarka jest również wrażliwa na nagłe gaszenie silnika po długiej i szybkiej jeździe. Wolna jazda również nie służy turbosprężarkom, szczególnie tym ze zmienną geometrią. Dochodzi wtedy do nagromadzenia się nagarów. Awarię turbiny poznamy po charakterystycznym gwizdaniu, podwyższonym zużyciu oleju lub pojawieniu się oleju w układzie dolotowym. Dobra wiadomość jest taka, że turbosprężarkę można bez większych problemów regenerować. Kosztuje to około tysiąca złotych. Wymiana całego elementu to z reguły koszt w wysokości 3-4 tys. zł.

Pompa wysokiego ciśnienia
W silnikach z układem Common Rail odgrywa ona bardzo dużą rolę. Musi zapewnić odpowiednią wartość ciśnienia na listwie. Zwykle jest napędzana paskiem rozrządu. Jednak problemy pojawiają się z reguły w zaworach odpowiedzialnych za regulację ciśnienia, gdy dojdzie do ich zużycia. Może wtedy również dojść do wycieków. Wysokość kosztów naprawy jest zależna od tego, czy do pompy są dostępne części naprawcze. Jeżeli tak to naprawa zamknie się w granicach 1,5 tys. zł. Jeżeli nie, trzeba będzie zakupić oryginalny element, co może kosztować nawet 6-8 tys. zł. Problemy z pompą objawiają się trudnościami z rozruchem silnika, a także nagłym osłabnięciem osiągów.

 

Tematy w artykule: awaria diesel

Podobne wiadomości:

Wielkie stolice zakażą Diesli

Wielkie stolice zakażą Diesli

Aktualności 2016-12-06

Co wybrać - diesel czy benzyna?

Co wybrać - diesel czy benzyna?

Zakup i sprzedaż samochodu 2016-09-06

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport