mojeauto.pl > motogazeta > Technika > Cztery cylindry pełne frajdy!

Cztery cylindry pełne frajdy!

Jeszcze kilka lat temu kiedy powoli rozkręcała sie moda na downsizing byliśmy bardzo sceptycznie przekonani do tej koncepcji. Czas jednak pokazał, że takie zmiany są nieuknione, a inżynierowie pracowali nad tym, by nowo produkowane samochody nie były pozbawione "ikry".

Cztery cylindry pełne frajdy!

Inżynierowie mają do dyspozycji pełen wachlarz nowych technologii, które umożliwiają wyciskanie z czterocylindrowych rzędówek niewyobrażalnej mocy. Począwszy od systemów zmiennych faz rozrządu, przez bezpośredni wtrysk oraz nowoczesne systemy turbodoładowania.

Jeszcze dekadę temu czterocylindrowy silnik pod maską z reguły oznaczał nudę i mało porywające osiągi. Teraz wiele samochodów dających niezłą frajdę z jazdy będzie zasilana w ten sposób. Zobaczmy jakie samochody z tej gamy można nabyć w polskich salonach lub niebawem się tam pojawią.

Jedno jesteśmy w stanie zagwarantować. Z pewnością nie poczujecie się zawiedzeni.


Alfa Romeo 4C jest napędzana czterocylindrowym benzyniakiem o pojemności 1750 cm3 z turbodoładowaniem. Silnik generuje maksymalną moc 240 KM oraz szczytowy moment obrotowy 350 Nm, dostępny w zakresie od 2100-4000 obrotów. Ważąca zaledwie 895 kilogramów Alfa 4C może zaoferować przyspieszenie od 0 do 100 km/h w zaledwie 4,5 sekundy. Prędkość maksymalna to 258 km/h. Pierwsze egzemplarze lada moment trafią do polskich salonów startując z cena 220 tys. zł.


Ford Mustang zmierza ochoczo do Europy. To pierwsza dobra wiadomość. Kolejna jest taka, że pod jego maskę trafi nowoczesna jednostka, która odcina się od paliwożernych silników, które były dostępne w przeszłości. Czterocylindrowy silnik EcoBoost o pojemności 2,3 litra jest wyposażony w turbosprężarkę oraz wtrysk bezpośredni. Ten z pozoru niewielki silnik rozwija maksymalną moc 309 KM oraz oferuje maksymalny moment obrotowy na poziomie 407 Nm. Auto pojawi się w salonach dopiero pod koniec roku, dlatego nie znamy jeszcze jego ceny.


Ile można wycisnąć z czterocylindrowego silnika? Okazuje się, że sporo, a potwierdza to nowy Mercedes CLA 45 AMG. Pod jego maską pracuje jednostka o pojemności dwóch litrów wspomagana przez turbosprężarkę typu twin-scroll. Motor charakteryzuje się mocą 360 KM oraz maksymalnym momentem obrotowym 450 Nm. Pierwszą setkę auto osiągnie po upływie 4,6 sekund, a kierowca może podróżować z maksymalną prędkością 250 km/h. Cennik Mercedesa CLA 45 AMG startuje od 223 300 zł.



Ten samochód mieliśmy już okazję wypróbować (zobacz jakie zrobił na nas wrażenie Ford Fiesta ST). Inżynierowie Forda wsadzili do małej Fiesty silnik 1.6 EcoBoost, którego na co dzień moglibyśmy spotkać w Focusie. Został poddany kilku modyfikacjom poprawiającym charakter. Efektem zmian są 182 KM oraz maksymalny moment obrotowy 240 Nm. Auto przyspiesza od 0 do 100 km/h w 6,9 sekundy, a maksymalnie prędkościomierz wskaże wartość 220 km/h. Cennik otwiera kwota 73 500 zł.



W tym przypadku również mamy do czynienia z czteroma cylindrami z tą różnicą, że pracują one przeciwsobnie. Nad konstrukcją japońskiego boksera pracował team pod kryptonimem „Team 86”. W jego skład wchodzili inżynierowie Toyoty oraz Subaru. Efektem tego aliansu jest jednostka o pojemności dwóch litrów, która dostarcza moc 200KM, trafiającą na tylną oś. Maksymalny moment obrotowy wynosi 205 Nm. Niesamowity fun z jazdy prosto z Kraju Kwitnącej Wiśni można poczuć już od 129 900 zł.



Kiedy BMW rezygnowało z sześciocylindrowych, rzędowych jednostek sceptycy głośno narzekali. Kiedy okazało się, że czterocylindrowe wersje wcale nie ustępują, komentarze ucichły. Od lat jednostka oznaczona jako 28i cieszy się dużym uznaniem wśród fanów bawarskiej motoryzacji. Dzięki doładowaniu jednostka rozwija maksymalną moc 245 KM oraz moment obrotowy o wartości 350 Nm. Prędkość maksymalna wynosi 250 km/h, a sprint do setki zajmuje mu jedynie 5,8 sekundy. BMW Serii 4 z tym silnikiem jest oferowane od 186 900 zł.

Miłośnicy niemieckiej marki pamiętają Audi S1 z lat osiemdziesiątych i sukcesy na rajdowych trasach. Auto znów wraca do łask. Sercem modelu jest dwulitrowa, czterocylindrowa jednostka benzynowa TFSI. Wyposażony w turbodoładowanie i bezpośredni wtrysk silnik generuje moc 231 koni mechanicznych i moment obrotowy 370 Nm. Trzydrzwiowa odmiana Audi S1 rozpędza się do pierwszej setki w 5,8 sekundy. Auto rozpędzi się maksymalnie do prędkości 250 km/h, a deklarowane przez Audi średnie spalanie ma wynosić odpowiednio 7,0 i 7,1 l/100 km. Audi S1 oraz S1 Sportback na rynku zadebiutują w drugim kwartale bieżącego roku. W Niemczech ceny będą startować od 29.950 euro za odmianę trzydrzwiową i od 30.800 za Sportbacka.


Podobne wiadomości:

Mercedes Digital Light HD - rewolucyjne światła ze Stuttgartu

Mercedes Digital Light HD - rewolucyjne...

Technika 2016-12-02

Ford Mustang - wersje specjalne

Ford Mustang - wersje specjalne

Aktualności 2016-11-30

Komentuj:

~bjbjbbj 2014-02-28

Fajne zestawienie tylko tak naprawdę w całym downsizingu nie chodzi o liczbę cylindrów a o pojemność. Większość odpowiedników przedstawionych powyżej samochodów miała by dekadę czy dwie temu silniki V6 a teraz fakt, R4. Ale tak naprawdę chodzi tu o pojemność, wtedy minimum 3.0, często więcej a teraz nieraz mniej niż 2.0nOczywiście, efektem tego jest że producenci stawiają na silnik R4 bo nie muszą radzić sobie ze zbyt dużą pojemnością jednego cylindra. Jednak ideą downsizingu jest nie liczba cylindrów a pojemność. Przykładem niech będą tu silniki jak 1.6 ecoboost które tak naprawdę zastąpiły 2.0 i 2.3 które też były 4 cylindrowe.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport