mojeauto.pl > motogazeta > Technika > Czy Tur zastąpi Hummera?

Czy Tur zastąpi Hummera?

Wbrew pozorom polska myśl techniczna jeszcze istnieje i co ciekawe, nawet ma się całkiem dobrze. Niepodważalnym przykładem tej tezy jest fakt, że grupa konstruktorów z Kutna zaprojektowała pojazd, który w niedługim czasie może narobić sporo zamieszania na rynku specjalistycznych samochodów produkowanych dla wojska.

Czy Tur zastąpi Hummera?

Firma AMZ-Kutno jest producentem zabudów specjalnych dla samochodów użytkowych. Opisywany pojazd o wdzięcznej nazwie "Tur" nie jest pierwszym "zwierzęciem" oferowanym przez zakład do zadań wojskowych. Polski producent zdobył już wcześniej doświadczenie produkując samochód pancerny o nazwie "Dzik". Do tej pory jest on seryjnie produkowany i sprzedawany Polskiej Żandarmerii Wojskowej oraz na podstawie kontraktu dla państw Bliskiego i Dalekiego Wchodu. Auto odniosło sukces, gdyż poza bardzo dobrymi parametrami oferowało także korzystne warunki cenowe, co zwielokrotniło jego powodzenie, w stosunku do drogich produktów zagranicznych producentów.

Od słynnej akcji Pustynna Burza w Iraku, gdzie swój sukces wypracowały popularne Hummery, do tej pory wydawało się, że są to samochody nie do zniszczenia i potrafią się sprawdzić w każdych warunkach. Okazało się, że jednak XXI wiek postawił przed Amerykanami dużo surowsze wymagania. Amerykański "cud techniki" zaczął przegrywać z minami oraz ostrzałem rakietowym nieprzyjaciela na Bliskim Wschodzie.

Te wydarzenia pobudziły wyobraźnię i motywację inżynierów, którzy zaledwie po niecałym roku eksperymentów i badań w laboratoriach przy ścisłej współpracy z armią stworzyli pierwszego Tura. Jak dotąd powstał tylko jeden egzemplarz, który jest obecnie intensywnie testowany, natomiast dwa dodatkowe są już w produkcji. Jeżeli tylko uda mu się przejść wszystkie wymagane testy, to już jesienią ruszą taśmy montażowe w kutnowskiej fabryce. Pomimo tego, że samochód nie jest jeszcze seryjnie montowany to i tak cieszy się on bardzo dużym zainteresowaniem. Tak jak w przypadku "Dzika" samochodem są już zainteresowane władze innych krajów.

Wiedząc już niemal wszystko o kulisach powstania samochodu, nadszedł czas żeby przyjrzeć mu się z bliska. A więc nadwozie "polskiego Hummera" swoją bryłą przypomina bardzo delikatnie swojego amerykańskiego konkurenta. Całość została złożona z prostych linii i kanciastych kształtów, a jedyną wypukłością jaką można na nim zobaczyć to kształt maski. W końcu zadaniem tego samochodu jest pozwalać walczyć i przeżyć, a nie wyglądać ładnie na parkingu. Kabina zapewnia ochronę przed pociskami kalibru 7,62 mm, a także wybuchem ładunku TNT o masie 6 kg. Newralgiczne element pojazdu, jak zbiornik czy silnik zostały dodatkowo opancerzone płytami pancernymi. W celu zmniejszenia wagi pojazdu, niektóre elementy pojazdu mogą zostać zrobione z materiałów kompozytowych. Po wejściu do środka przez grube drzwi z małymi pancernymi szybami okazuje się surowe wnętrze obite miękkimi materiałami. Pojazd pozwala przewozić pięciu żołnierzy za jednym razem. Przy każdym z foteli zbudowanych z cienkich rurek i pasków znajdowały się tzw. interkomy do komunikacji dla całej załogi. Pomimo dobrego wyciszenia wnętrza, podczas wyższych prędkości hałas mógłby uniemożliwiać komunikację między żołnierzami.

Kierowca Tura widzi drogę przed sobą dzięki szybie, aczkolwiek można do niego zamówić specjalne ekrany prezentujące obraz w poczerwieni z przodu i z tyłu pojazdu. Takie rozwiązanie jest komfortowe, bowiem w warunkach bojowych można się poruszać bez świateł. Na miejscu dowódcy pojazdu znajduje się duży ekran, a obok niego przyciski pozwalające zarządzać wieloma funkcjami. Do pomocy w nawigacji w terenie używany jest system GPS.

Tur swoimi gabarytami jest zbliżony do wielkości Hummera. Nawet przy swojej dużej wysokości auto nie jest wywrotne w terenie bowiem konstruktorzy zadbali o niskie położenie środka ciężkości. Mocne błoto i brak utwardzonej nawierzchni nie powstrzymają polskiego "zwierza bojowego". Dzięki permanentnemu napędowi na cztery koła oraz dużej wadze wynoszącej ponad pięć ton, auto pokonuje wszystkie przeszkody bardzo gładko. Pod maską montowany jest silnik Aifo produkcji Iveco. Wysokoprężna jednostka o pojemności 2,998 cm3 generuje moc 166 koni mechanicznych. Cztery cylindry i system common rail pozwalają wyciągnąć moment obrotowy wielkości 380 Nm. Wraz z silnikiem współpracuje manualna skrzynia biegów. Posiada ona sześć przełożeń do przodu i jedno do tyłu, ale dzięki skrzynce rozdzielczej i reduktorowi liczba biegów zwiększa się do 24 (12 drogowych i 12 terenowych). Producent zaznacza, że na zamówienie będzie w stanie przygotować samochód z automatyczną skrzynią biegów, która w ferworze walki sprawdza się dużo lepiej niż manual. Auto spala około 20 litrów oleju napędowego na 100 kilometrów, czyli o połowę mniej niż amerykański Hummer.

Koła mają rozmiar szesnastu cali i są założone na stalowych obręczach. Opcjonalnie można je wyposażyć w specjalne wkładki masywowe umożliwiające jazdę nawet po przestrzeleniu. W zależności od przeznaczenia na dachu pojazdu może się znajdować górny właz lub wieżyczka obrotowa, na której można zamontować karabin maszynowy lub wyrzutnię granatów. Producent zapowiada, iż jest w stanie stworzyć samochód w dowolnej specyfikacji, jaką tylko zażąda zamawiający.

Cena Tura będzie oscylować w okolicy połowy amerykańskiego odpowiednika. Patrząc na stan finansowy i wyposażenie polskiej armii, samochód może cieszyć się bardzo dużą popularnością. Na dodatek był przygotowywany przy współpracy naszych wojskowych. Jednak to nie oni będą decydować o ewentualnym zakupie tura. Wszystko rozstrzygnie się przez ustawę o zamówieniach publicznych oraz dosyć zagmatwane procedury przetargowe. Być może armia przygarnie "zwierzaka" polskiej produkcji pod swoje skrzydła.

Tematy w artykule: Tur

Komentuj:

~Ob.Serwator 2010-02-25

Widziałem go na pokazie - rewelacja, popieram. jak nie bedziemy mieli swego dobrego, to będą nam wciskać takie gówno jak FcDonald's zawsze.

~MARKONI,,b.. 2007-08-24

No i można pomyśleć i zrobić coś DOBREGO ,DUŻO TAŃSZEGO ,WŁASNEJ KONSTRUKCJI ! Nie tylko wzorować się na wyrobach zachodnich,które to od czasu przemian uchodzą za najlepsze !!!! Proszę przypomnieć sobie STARA WOJSKOWĄ wersję.Był nie do zaj....a !!!!

~ty maetusz jesteś po prostu pie.do.ni.ty, jeś 2007-08-23

ty maetusz jesteś po prostu pie.d..n..ty, jeśli myślisz że ktoś się nabierze na taką PISowską prowokację...

~Bodek 2007-08-21

Ładny ;) Wygłąda jak koreańskie sang-yongi i hyundaie :) :) Żartuje oczywiście, wiem że w wojskowym aucie liczy się co innego (pancerz, mobilność, siła rażenia, ochrona pasażerów, sprzętu i podzespołów auta). BRAWO POLACY, wreszcie jest coś naprawde dobrego z Polski !

~MATEUSZ 2007-08-21

Za SLD i PO same afery, żłodziejstwo na ogromną skalę, PIS rządzi 2 lata i już PKB rośnie, rośnie eksport, gospodarka dostała kopa i buduje się autostrady i drogi. A teraz kolejny przykład - doskonały wóz bojowy...

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport