mojeauto.pl > motogazeta > Technika > DNA uchroni przed kradzieżą

DNA uchroni przed kradzieżą

Zakup samochodu w naszym kraju to bardzo często wydatek na całe życie albo jego większą część. Dlatego wielu z nas stara się zabezpieczyć taki nabytek w najbardziej skuteczny sposób, a tak naprawdę niewiele z nich pozwala zagwarantować takie bezpieczeństwo jak oznakowanie auta cząsteczkami DNA.

DNA uchroni przed kradzieżą

Tak zabezpieczony samochód skutecznie zniechęca złodzieja, gdyż ceny rynkowe "gorącego auta" lub jego części w szarej strefie spadają do zera. Dzięki temu zjawisko "samookradania" pojazdów, a także próby zmiany ich tożsamości kończą się fiaskiem.

Jak wygląda cały proces nanoszenia DNA?
Cząsteczki DNA Auto są natryskiwane na powierzchnie przeznaczone do oznakowania za pośrednictwem specjalnego urządzenia natryskowego. W zależności od wybranej opcji może to być wersja PIN, która nadaje dla auta niepowtarzalny indywidualny numer indentyfikacyjny, który jest umieszczany w specjalnej bazie danych i przypisywany do numeru VIN pojazdu. Dostęp do takiej bazy jest możliwy przez stronę www. Druga opcja polega na natryskiwaniu cząsteczek zawierających numer VIN pojazdu zabezpieczonego. W celu identyfikacji i zgodności części nie ma konieczności odwoływania się do bazy danych.

Cząsteczki są natryskiwane na takie obszary, gdzie nie ma warstw lakierowanych lub szklanych. Są to głównie elementy podwozia, a także miejsca trudno dostępne miejsca serwisowe elementów karoserii. I tutaj w zależności od wykupionej opcji nakłada się 5 tysięcy, 10 tysięcy lub 20 tysięcy cząsteczek. Przy dziennym świetle po wyschnięciu nie są one w ogóle widoczne gołym okiem, natomiast ujawnią się dopiero jak zaczniemy świecić na nie lampą ultrafioletową. Ich wielkość wynosi średnio 1mm, a po powiększeniu jej pod lupą zobaczymy ułożone napisy i sekwencję cyfr i liczb, składające się na kod rozpoznawczy. Podczas procedury montażu na szybach bocznych naklejane jest ostrzeżenie o zastosowaniu systemu DNA Auto. Po kilku minutach od natrysku samochód jest gotowy do jazdy. Nałożona substancja jest odporna na ścieranie za pomocą ogólnodostępnych środków chemicznych. Według brytyjskiego instytutu THATCHAM jej trwałość jest określana na 20 lat.

Zabieg zabezpieczający można wykonać praktycznie w każdym województwie, gdzie znajdują się warsztaty partnerskie. Cena za większy spokój nie jest zbyt wygórowana. Najtańszy pakiet kosztuje już 547 złotych brutto (5.000). Za najdroższy, w skład którego wchodzi 20 tyś. cząsteczek z kodem trzeba zapłacić nieco ponad 1.400 złotych.

Jak system się sprawdza?
To jak najnowszy system zabezpieczania pojazdów się sprawdza można zobaczyć na podstawie statystyk polskiego importera samochodów marki subaru, który zdecydował się na krok żeby standardowo sprowadzane samochody do Polski były od razu znakowane. I w ten sposób od marca 2006 roku wszystkie auta posiadały znakowanie. Od tamtego czasu aż do dnia dzisiejszego została zgłoszona kradzież tylko trzech samochodów. W innych krajach powodzenie jest bardzo podobne. W Wielkiej Brytanii i Australii dzięki nowemu systemowi udało się zmniejszyć kradzież co po niektórych modeli aż o 90 procent. W najbliższym czasie, w ślad za Subaru zamierzają podążyć kolejne znane marki: Jaguar, Land Rover, Range Rover, a także Autobusy Solaris. Duże zainteresowanie wyraziły także Renault oraz Yamaha.

Tematy w artykule: kradzież

Podobne wiadomości:

Kradzieże aut w 2015

Kradzieże aut w 2015

Aktualności 2016-02-15

Kradzież samochodu. Co zrobić?

Kradzież samochodu. Co zrobić?

Aktualności 2016-01-13

Komentuj:

~do eryka 2007-08-23

2.000

~eryk 2007-08-23

ukradli tylko 3 subaru, wow, a ile wogole w tym czasie ich sprzedali - 100?? moze 500, to jest dosc istotne pytanie, tak mysle

~g 2007-08-23

właśnie poczytałem o całym programie, niestety owe plamki dna są widoczne i dlatego natryskuje się podwozie itp. a nie karoserię. Kolejna sprawa to dość skomplikowana technologia nanoszenia, obwarowana wieloma zastrzeżeniami. Moim zdaniem nieodpowiedni warsztat może nam zrobić kaszankę z nowego auta.

~do waldus 2007-08-23

a ty widze jestes pod wplywem liberala czy z tej samej wioski pochodzisz?

~walduś 2007-08-23

Człowiek zostawia codziennie swoje DNA w samochodzie i jakomś kradnom samochody . Najprostsze rozwiązanie problemu kradzieży samochodów to ..... PRZESTAŃCIE KUPOWAC CZĘŚCI NA GIEŁDACH ,SZROTACH i AUKCJACH . Po drugie ZLIBERALIZOWAC RYNEK CZĘSCI W SOCJALISTYCZNEJ I LEWACKIEJ EUROPIE .

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport