mojeauto.pl > motogazeta > Technika > Diesel lepszy od benzyniaka?

Diesel lepszy od benzyniaka?

Dylemat w kwestii wyboru pomiędzy samochodem wyposażonym w silnik wysokoprężny, a benzynowy jest już znany praktycznie od momentu, kiedy obie wersje pojawiły na rynku motoryzacyjnym. Krótko mówiąc, od bardzo dawna. W tym sporze wypowiadało się już z pewnością bardzo wielu znawców tematu przedstawiając swoje racje. Jednak na przełomie ostatnich dziesięcioleci zmieniło się wiele czynników, które niegdyś mogły stawiać wybór w dużo jaśniejszy sposób.

Diesel lepszy od benzyniaka?

Zapłon samoczynny czy iskrowy?
"Wybór silnika to bardzo indywidualna sprawa i zależy od wielu czynników." – tłumaczy Marek Godzieszka, dyrektor ds. technicznych w Auto-Boss, wielodziałowego dealera marki Ford. To prawda. Zanim jednak na dobre włączymy się w dyskusję nad wyższością jednego rozwiązania nad drugim warto zapoznać się z podstawowymi zagadnieniami  dotyczącymi pracy obu jednostek spalinowych. Jeden czynnik łączy wspólnie samochody zasilane benzyną z tymi, które do działania wykorzystują olej napędowy. Jest to zamiana energii zawartej w paliwie na pracę mechaniczną poprzez maszynę cieplną jaką jest silnik. Samochody produkowane w dzisiejszych czasach są wyposażone w większości w jednostki czterosuwowe i tłokowe, z tą różnicą że jedne posiadają zapłon iskrowy, a drugie samoczynny.

Tym pierwszym rodzajem zapłonu charakteryzują się silniki o obiegu Otto, nazywane również benzynowymi. Mieszanina paliwowo-powietrzna może być w nich wytwarzana np. w gaźniku. Jednak w dzisiejszych czasach jest to już nieco przestarzałe rozwiązanie i dużo częściej stosuje się wtryskiwanie paliwa do przewodów dolotowych lub bezpośrednio do cylindrów. Taką kolej losu wymusiły restrykcje związane z tematem ochrony środowiska oraz przede wszystkim rozwój techniki elektronicznej. Zapłon mieszanki w takim silniku jest realizowany poprzez wyładowanie iskrowe między elektrodami świecy. W silnikach diesla sprawa ma się nieco inaczej. Tutaj zapłon jest samoczynny. Paliwo, którym w tym przypadku jest olej napędowy jest wtryskiwane do powietrza nagrzanego w wyniku sprężania. Po rozpyleniu i odparowaniu samoczynnie zapala się. O jakości tego procesu świadczy liczba cetanowa, oceniająca skłonność oleju napędowego do samozapłonu.

W całej historii silników wysokoprężnych kołem napędzającym ich rozwój była głównie troska o oszczędność, a także zwiększona żywotność w porównaniu z "benzyniakiem". Dzisiejsze diesle w porównaniu z tymi sprzed dwudziestu, trzydziestu lat są technologicznie oddalone o lata świetlne. Przez te lata inżynierowie trudzili się jak mogli, żeby maksymalnie ulepszyć te silniki. Na pewno nie są to już te same "mułowate" i kopcące czarnym dymem z rur wydechowych silniki. Największa przemiana rozpoczęła się w połowie lat dziewięćdziesiątych. Marek Godzieszka z Auto-Boss tłumaczy: "Wśród kierowców pokutuje przekonanie, że silniki diesla są mniej dynamiczne. Jest to zgodne z prawdą tylko w przypadku starszych silników. Nowoczesne silniki wysokoprężne mają większą moc jednostkową w czasie, to znaczy większą moc na 1 sekundę, niż silniki benzynowe. Aby dynamika jazdy była identyczna w samochodach z silnikiem benzynowym i diesla, samochód z silnikiem benzynowym musiałby mieć ok. 20% więcej mocy fabrycznej." - dodaje.  Cały sekret tkwi w tym, że współczesne silniki diesla z układem zasilania common rail z turbo-doładowaniem mają korzystniejszą charakterystykę mocy i lepsze przyspieszenie.

Wysokoprężne odrodzenie
Ostatnimi czasy w obliczu drastycznie wzrastających cen za baryłkę ropy naftowej, sprzedaż aut z silnikiem wysokoprężnym w Europie zaczęła proporcjonalnie wzrastać. Taka kolej losu sprawiła, że koncerny samochodowe po których nigdy byśmy się nie spodziewali, że do swojej oferty włożą silnik diesla, zrobiły to. W efekcie tego auto z jednostką wysokoprężną można już nabyć zarówno w samochodach z segmentów miejskich, aż po luksusowe limuzyny.

Większość z nas zna jednak bardzo dobrze powiedzenie - "nie ma nic za darmo". W ramach za zwiększoną oszczędność paliwa oraz wysoko zaawansowaną technologię, ceny wersji wysokoprężnych powędrowały w niektórych przypadkach przesadnie w górę. To jednak nie wszystkie "podwyższone" dodatki jakie na nas czekają przy zakupie:  „Pojazd z silnikiem diesla w momencie zakupu kosztuje kierowcę więcej, niż samochód z silnikiem benzynowym, jest także droższy w utrzymaniu i naprawie" – stwierdza Marek Godzieszka. Za możliwość jazdy dieslem trzeba w przypadku niektórych nowych aut dopłacić nawet mocno powyżej 10 tysięcy złotych. Te niedomagania rekompensuje jednak fakt: "Silnik diesla zużywa mniej paliwa na jednostkę mocy. Ropa, na którą napędzany jest diesel, jest tańsza niż benzyna, przez co pojazdy z takimi silnikami są oszczędniejsze."

Jednak zanim poczujemy że diesel się opłaca, musimy przejechać rocznie odpowiednią ilość kilometrów. Tak naprawdę tańsza jazda na dobre zacznie się "zwracać" dopiero po 3-4 latach. Ekspert z Auto-Boss doradza: "Nie polecam pojazdów z silnikiem diesla tym osobom, które pokonują małe przebiegi, czyli mniej niż 20 tys. km rocznie. Silniki wysokoprężne są wskazane dla tych, którzy przejeżdżają wiele kilometrów w ciągu roku, zwłaszcza, że potencjalne ryzyko napraw występuje dopiero po 150-200 tys. przejechanych kilometrów."

Tak więc jak widać, po podsumowaniu niektórych dobrych stron wynikających z zakupu samochodu z silnikiem diesla, trzeba też wziąć pod lupę resztę czynników, które nie zawsze sprawią, że auto w podsumowaniu końcowym wyjdzie taniej. Jednak przy obecnie utrzymujących się cenach za litr ropy naftowej, która jest znacząco tańsza od benzyny, warto zapoznać się z wysokoprężnymi ofertami koncernów, szczególnie w przypadku gdy pokonujemy autem w ciągu roku bardzo duże dystanse.

Czytaj także:

Benzynowy klekot (2007-08-16)

Mercedes ekologicznie (2007-09-11 )

VW stawia na TSI, gaz ziemny oraz Bluetec (2006-12-15)

Komentuj:

~ktoś 2007-10-03

Diesel Hondy 2.2 i-CDTi to prawdziwy majstersztyk techniczny w ostatnich latach tyle że trochu przesadnie sobie go cenią ...

~tommi 2007-10-03

Co za baran to pisał, nie można po prostu tylu bzdur czytać na raz bo się słabo robi. Wygląda na to że autor porównuje silnik z ZS z doładowaniem z silnikiem z ZI wolnossącym, żenada. Silnik benzynowy z takim "dopalaczami" jak intercooler czy turbina ze zmienną geometrią łopatek, osiągałby bez problemu moc 300KM z poj. 1,9. NAJWIĘKSZY MIT ostatnich lat to także to że silniki wysokoprężne są trwalsze od benzynowych, BZDURA!. Wysilone diesle są podobnie trwałe jak dopracowane silniki benzynowe, tyle tylko że profesjonalna naprawa nowoczesnego diesla kosztuje tyle ile dwa nowe silniki benzynowe...

~hatchback 2007-10-03

za to ty liberał jesteś najmądrzejszy i najwspanialszy spośród całego narodu amerykańskiego, pamietaj tylko że stany są największym producentem zanieczyszczeń do atmosfery i że ta gospodarka jest uzależniona od ropy bardziej niż putin od łapówek. w europie auta są mniejsze (nie muszą mieścić wielkich amerykańskich tylków) i palą o połowę mniej, więc wychodzi na to samo. a tak naprawdę to każdy (cywilizowany) kraj ma swoje plusy i minusy.

~van 2007-10-03

przestań już liberał się wymądrzać bo aż żal ciebie słuchać/czytać, kązdy wie że w USA ceny aut są duuuużo niższe ale takie powtarzanie się przy każdym mozliwym komentarzu to aż chce się rzygać...

~liberał 2007-10-03

Za 230 000 zł w Polsce kupimy gołego MLa 320 CDI ,a w USA za 130 000 zł kupimy gołego MLa 350 . Pytanie: kiedy zwróci się Polakowi diesel ,biorąc pod uwagę cenę samochodu benzynowego i cenę paliwa 2.5 zł za litr w USA . W Polsce za 90 000 zł kupimy jakąś Skodzine Diesel ,a w USA wypasionego Dogde Chargera z silnikiem 6.1 Hemi . Pytanie : Amerykanin zapłaci za paliwo do Chargera 2.5 zł za litr ,a Polak zapłaci za ON do Skodziny prawie 4 zł . Kiedy Polakowi zwróci się zakup Skodziny w Polsce ? Cwaniakujecie jako kierowcy na drogach ,cwaniakujecie i oszukujecie rodaków w swoim kraju ,ale tak naprawdę jesteście najgłupszym narodem na świecie . Nigdy w Polsce nie było kapitalizmu i liberałów . Te kukły w rządzie to malowane czerwone muchomory .

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport