mojeauto.pl > motogazeta > Technika > Dynamicznie i pewnie!

Dynamicznie i pewnie!

Niemiecki koncern BMW przygotowuje kolejną technologiczną atrakcję, która ma sprawić że jazda samochodami tej marki będzie nie tylko bezpieczniejsza, ale także dostarczy jeszcze większej przyjemności. Cała tajemnica kryje się pod skrótem DPC - Dynamic Performance Control. Jest to układ mający zrewolucjonizować napędy 4x4.

Dynamicznie i pewnie!

Bawarski koncern, który niemal od zawsze produkował samochody wyposażone w doskonale dopracowane układy napędowe zamierza ustanowić nowe standardy w tej dziedzinie. Prawdopodobnie już za rok przekonamy się jak działa "dynamiczny" dyferencjał, kryjący się pod enigmatyczną nazwą DPC. Dynamic Performance Control, w wolnym tłumaczeniu oznacza "dynamiczną kontrolę wydajności". Jest to system stworzony w całości przez konstruktorów z Bawarii współpracujących ściśle z innym niemieckim potentatem w zakresie dostarczania nowoczesnych rozwiązań dla motoryzacji, firmą ZF.

Trochę teorii...
Pod tą niezbyt zrozumiałą dla zwykłego zjadacza chleba nomenklaturą ukrywa się rozbudowany mechanizm różnicowy tylnej osi. Ktoś mógłby powiedzieć, że to żadna nowość. Nadchodząca generacja Lancera Evo ma przynieść podobne rozwiązanie, a niemal identycznie działający system znajdziemy w jeżdżącej po naszych drogach Hondzie Legend. Zatem w czym tkwi jego niepowtarzalność? Przekonamy się o tym już niebawem.

Zanim poznamy niuanse związane z działaniem nowatorskiego systemu, przyjrzyjmy się w wielkim skrócie jego pracy. Jest to system umożliwiający rozdzielenie siły napędowej nie tylko pomiędzy przednią, a tylną osią, lecz zarówno między prawym i lewym kołem na tylnej osi. Pomysł niemieckich inżynierów sprawdzi się najlepiej w autach z napędem 4x4. Tak więc można liczyć, że na dzień dobry zostanie on zamontowany we wszelkich modelach BMW, w nazwie których przewija się literka X. Urządzenie można zaimplementować w autach z napędem tylko na tylną oś, ale wyraźne wyniki widać w modelach z napędem 4x4.

Trochę techniki...
Dynamic Performance Control ma działać nie tylko w wypadku jazdy po czarnej nawierzchni, ale również podczas poślizgów oraz w momencie gdy będziemy mieć wciśnięte sprzęgło. Gdy poruszamy się po nawierzchni charakteryzującej się wysoką przyczepnością, DPC będzie działał identycznie jak w przypadku tradycyjnego mechanizmu różnicowego. Moc będzie równo rozdzielana pomiędzy prawym, a lewym kołem. Jednak gdy będziemy zmuszeni pokonywać ostro trudniejszy zakręt albo sytuacja zmusi nas do awaryjnego hamowania i wymijania przeszkody na drodze, wbudowany silnik elektryczny jednego z mechanizmów hamulców wielopłytkowych załączy do działania przekładnię planetarną, która znajduje się przed wyjściami na półosie kół napędowych. Efektem tego, będzie zmiana przełożenia mechanizmu różnicowego wraz z przekładnią główną osobno dla każdego z kół.

Może się to wydawać trochę zawiłe, ale efektem tego będzie zwiększenie siły napędowej do któregoś z tylnych kół. Jak podaje producent, różnica momentów obrotowych na kołach może sięgać 1.800 Nm! Komputer sterujący urządzeniem będzie miał tylko 0,1 sekundy na to, żeby wysłać wystarczającą ilość sygnału do załączenia dodatkowego napędu. Czasami jednak wystarczy zwiększyć delikatnie obroty jednego z kół i przenieść moment obrotowy tak, aby samochód wrócił ponownie na wybrany wcześniej tor jazdy. System DPC będzie korzystać m.in. z dobrodziejstwa czujników monitorujących prędkość, kąt skrętu kierownicy oraz kąta znoszenia bocznego.

Trochę praktyki...
Zgodnie z zapowiedziami nowy system ma pozwolić na to, żeby auto było bardziej posłuszne intencjom kierowcy bez konieczności energicznego kręcenia kołem kierownicy. Zatem charakterystyka jazdy ma zakładać mniejszą tendencję do podsterowności. Na mokrych czy pokrytych śniegiem nawierzchniach kąt skręcania kierownicy ma się wydatnie zmniejszyć, co w przypadku mniej doświadczonych kierowców zaowocuje zmniejszeniem ryzyka "zaplątania" się rąk podczas gwałtownego wykonywania manewru ratującego. Gdy na drodze pojawi się niespodziewana przeszkoda działanie systemu zostanie w pełni docenione i można już dzisiaj założyć się, że uratuje wiele istnień ludzkich.

W samochodzie, który dopadła podsterowność system będzie przekazywał więcej mocy na tylną oś, a jeśli to okaże się niewystarczające, to obliczy moment obrotowy jaki trzeba przekazać na jedno z kół znajdujących się po zewnętrznej stronie zakrętu, aby odzyskać balans. Przy nadsterowności sytuacja ma się odwrotnie. Wtedy DPC optymalizuje trakcję przez przekazanie momentu na koło po wewnętrznej stronie zakrętu.

BMW nie chce póki co ujawniać daty premiery systemy DPC w nowych modelach. Według niepotwierdzonych informacji zadebiutuje on na początek w nadchodzącym modelu X6. Dopiero potem będą się mogli nimi cieszyć użytkownicy modeli X3 oraz X6. Na koniec otrzymają go kierowcy pozostałych modeli w których dostępny będzie napęd na cztery koła. Zatem pozostaje tylko czekać na napędową rewolucję.

Komentuj:

~Piotrek 2007-12-02

wedłuk mnie faktycznie napęd quattro nie daoróna DPC a co do tego że ma ten ststem działać podobnie do ESP, wieć tak bmw ma system który defakto dziala jak esp ale w bmw kryje się on pod nazwą DSC. tylko z tym żę ESP i DSC potrafią tylko zmniejszyć momę obrotowy silnika i zmiejszyć predkoćś obrotową poszczegulnycj kół ( czyli przychamowa danym kołem/kolami) a z tego co można przeczytać DPC może ingerować również w to ile momętu borotowego trafi na pszczegulne koło i tu też widać przewage nan napędem quattro bo quattro jak miemy jest stałym napędem a DPC jest napedem aktywnym który podasowuje się błyskawicznie do aktualnej sytuacji.

~Bawar 2007-11-29

kapitalna sprawa

~znawca 2007-11-05

komentujac ponizsze wypowiedzi: po pierwsze- quattro jest bez szans z tego typu systemem. po drugie - faktycznie dziala to troche jak odwrocone esp, ale wlasnie caly bajer polega na tym, zeby ten system dobrze zbudowac

~pug 2007-10-31

Czy to nie działa jak ESP - tylko, że zamiast hamować jedno z kół zwiększa się obroty drugiego?

~audi-fan 2007-10-31

quattro i tak wygrywa

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport