mojeauto.pl > motogazeta > Technika > FAP oznacza problemy?

FAP oznacza problemy?

Nie tylko na rynku samochodów nowych, ale od dobrych paru lat na rynku wtórnym spotykamy coraz więcej samochodów w których zastosowano technologie mające obniżyć emisję szkodliwych cząsteczek. Czasami jednak te rozwiązania mogą mieć szkodliwy wpływ na stan naszego domowego budżetu.

FAP oznacza problemy?

Producenci stosują różne technologie. Jedni nazywają to FAP, drudzy DPF. I tak filozofia w większości przypadków jest taka sama. Są to elementy, które mają w skuteczny sposób ograniczyć emisję cząsteczek stałych.

Niektóre z tych rozwiązań wykorzystują specjalne płyny, które mają obniżać temperaturę wypalania sadzy. O takich filtrach mówi się, że są "mokre". Druga kategoria to filtry "suche". Nie potrzebują one żadnych dodatków by wypalać sadzę.

W przypadku tych pierwszych co kilka lub kilkanaście tysięcy kilometrów musimy zainwestować z reguły kilkaset złotych by uzupełnić płyn. Bez niego filtr nie będzie działał poprawnie, a na desce rozdzielczej wyświetli się stosowny komunikat sugerujący wizytę w serwisie. Takie rozwiązanie składa się z kilku elementów, które z czasem mogą ulec awarii i generować dodatkowe koszty.

Teoretycznie najwygodniejszym rozwiązaniem są auta, w których zastosowano filtry, które nie wymagają obsługi. Przynajmniej tej serwisowej. Spotkamy je w samochodach marki Ford czy Volkswagen. Należy jednak pamiętać, że takie rozwiązanie posiada ograniczoną żywotność. Z reguły kończy się ona gdy na liczniku blisko jest 200 tysięcy kilometrów. Czasami może zdarzyć się to szybciej. Wszystko zależy od tego jak było eksploatowane auto. Niestety koszty wymiany filtra cząsteczek stałych nie są małe. Zaczynają się od tysiąca, a mogą skończyć na kilkunastu. Szczególną uwagę należy zwrócić podczas poszukiwania auta na rynku wtórnym. Potencjalna okazja może się zamienić w generator kosztów, gdy poprzedni właściciel postanowił pozbyć się samochodu gdy zaczęły się problemy z filtrem cząsteczek stałych.

W takich filtrach ważne jest by od czasu do czasu przeprowadzać w odpowiedni sposób procedurę tzw. wypalania. Czasami przypomina o tym kontrolka na kokpicie, ale nie jest to regułą. Należy wtedy jechać z prędkością około 100km/h na trzecim biegu. Chodzi o to by obroty silnika były wysokie, co pozwoli wytworzyć wyższą temperaturę w układzie spalania. Regularne przeprowadzanie takiej procedury powinno wydłużyć żywotność filtra.

Oczywiście sprytni przedsiębiorcy w naszym kraju oferują usługę usunięcia filtra, który sprawia kłopoty. Może to być rozwiązanie tymczasowe, bowiem jest to tak naprawdę niezgodne z prawem. Na razie nie są przeprowadzane szczegółowe kontrole, ale w najbliższych latach ekologiczne wymogi zmuszą stacje diagnostyczne czy policję do kontrolowania takich elementów. Poza tym usunięcie filtra, który jest połączony z komputerem sterującym silnikiem może spowodować awarię oprogramowania i przejście w tryb serwisowy.

Na szczęście można jeszcze zastosować półśrodek w postaci regeneracji filtra. Takie rozwiązanie kosztuje kilkaset złotych i czasami jest bardzo skuteczne. Oczyszczony filtr może jednak po niedługim czasie znów się zapchać. 

Tematy w artykule: filtr filtr czasteczek stalych

Podobne wiadomości:

Oczyść klimat w kabinie

Oczyść klimat w kabinie

Technika 2014-04-29

Wadliwy DPF w Mitsubishi L200

Wadliwy DPF w Mitsubishi L200

Aktualności 2013-05-02

Komentuj:

Zbyszelski 2014-05-19

Jak każdy postęp ten w motoryzacji również ma plusy i minusy. Zważywszy jaki jest popyt na nowe modele wnioskować można, że plusów jest zdecydowanei więcej. Pozatym teraz już prawie każde auto ma tyle w sobie elektroniki, że nie trudno o awaryjność auta. Jednka wybierając sprawdzone modele możemy tego problemu uniknąć przypadem jest Honda Civic, jest to auto bezproblemowe i bardzo rzadko się psuje. A swoją drogą polecam http://honda.szczecin.pl/ Dealera hondy w Szczecinie.

e-Autoparts_pl 2014-04-03

Te nowsze samochody mają problemy z wieloma układami,nie wliczam już elektroniki bo pewnie każdy z nas ma tu swoje zdanie,wiele zależy oczywiście od modelu ale generalnie czasem zbyt duża nowoczesność okazuje się bardzo wadliwa.

~GA 2014-03-30

tak tak ...na pewno jezdzi pan zgodnie z przepisami.... a co do 3ki i setki to 15letnie auta nie maja z tym najmniejszych problemow .....no chyba ze ten nowsze z tymi filtrami to maja tylko ladniej wygladac i tyle ....

~ZenORC 2012-08-02

Cóż zastanawiam się czy piszący art nie popełnił literówki... 3jka i 100km/h w wielu samochodach to jakieś mordowanie silnika. Przykładowo w serwisie Fiata serwisant powiedział mi że wystarczy na 4rce jechać ponad 80, lub trzymać obroty podczas jazdy ponad 2500 żeby DPF skutecznie dopalał cząstki stałe. 3jka i 100km/h obawiam się że by raczej w tym aucie nie przeszło zbyt łatwo nie mówiąc już o tym ze nie ma za wielu dróg gdzie można legalnie polecieć ponad 100...

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport