mojeauto.pl > motogazeta > Technika > Felgi z włókna węglowego w Fordzie GT

Felgi z włókna węglowego w Fordzie GT

Australijska firma Carbon Revolution ma być odpowiedzialna za dostarczenie felg wykonanych z włókna węglowego do kolejnego modelu Forda, tym razem będzie to Ford GT.

Felgi z włókna węglowego w Fordzie GT
Pierwotnie producent spod znaku "błękitnego owalu" ogłosił, że Shelby Mustang 350R będzie wyposażony w felgi wykonane z włókna węglowego. Dziś docierają do nas informacje, że obręcze z takiego materiału mają trafić również do sportowego Forda GT.

Za produkcję kół wykonanych z włókna węglowego odpowiadać ma australijska firma Carbon Revolution. W zakładzie należącym do CR 100 osób rocznie wytwarzać będzie do 50 000 sztuk felg. Na razie Ford nie potwierdza informacji, które pojawiły się za pośrednictwem serwisu carguide.com.au.

Koła dedykowane do Mustanga GT350R będą charakteryzować się masą jedynie 8,1 kg. Dodatkowo obręcze zostaną pokryte specjalną ceramiczną powłoką, która jest w stanie wytrzymać temperaturę 900 stopni Celsiusza. Podczas produkcji felgi przechodzą 61 indywidualnych testów, w których sprawdza się aż 260 000 punktów zanim obręcze trafią do samochodu.

Ford GT we współczesnej wersji zostanie wprowadzony do sprzedaży w przyszłym roku. Powstanie tylko 250 egzemplarzy tego auta, a każdy zostanie wyceniony na 400 000 dolarów.

Podobne wiadomości:

Ford Mustang - wersje specjalne

Ford Mustang - wersje specjalne

Aktualności 2016-11-30

Ford Mustang V8 GT  - dla niemieckiej policji

Ford Mustang V8 GT - dla niemieckiej policji

Samochody luksusowe 2016-11-28

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport