mojeauto.pl > motogazeta > Technika > Gdy potrzebujesz mocy w silniku

Gdy potrzebujesz mocy w silniku

Podkręcenia osiągów silnika można w dzisiejszych czasach dokonać na wiele sposobów. W sprzedaży oferowane są produkty, które można nabyć na przykład w Internecie i bez problemu zamontować samemu w zaciszu garażu i takie, przy podłączaniu których nie obejdzie się bez pomocy specjalistów. Jednak każda ingerencja w jednostkę napędową niesie za sobą większe lub mniejsze ryzyko.

Gdy potrzebujesz mocy w silniku
Na wstępie wyjaśnijmy samo pojęcie chiptuningu. W skrócie to nic innego jak modyfikacja parametrów silnika samochodu, którą dokonuje się za pomocą zmian w oprogramowaniu sterującego jego pracą. Niezależnie od tego jaki rodzaj chiptuningu wybierzemy, jego nadrzędnym celem jest podniesienie osiągów pojazdu (przyspieszenia, prędkości maksymalnej). Niekiedy jednak chiptuning może być także pomocny w procesie optymalizacji jednostki pod kątem spalania i charakterystyki jej pracy.

Jak już wspomnieliśmy na wstępie obecnie kierowcy mają wiele narzędzi do tuningowania jednostek napędowych. Są to na przykład tanie rozwiązania jak rezystory chiptuningowe, które spokojnie można zaliczyć do kategorii "zrób to sam". Pamiętać należy jednak, że rezystory dedykowane są tylko i wyłącznie wolnossącym silnikom benzynowym, z elektronicznym wtryskiem paliwa. Rezystor montuje się równolegle do czujnika temperatury powietrza zasysanego. W ten sposób zmyla się sterownik wtrysku, który odbiera informacje o wtłaczaniu cieplejszego powietrza niż jest w rzeczywistości. Skutek - rezystor zubaża mieszankę paliwowo-powietrzną i zmniejsza kąt wyprzedzania zapłonu. Możemy wówczas liczyć na niewielki przyrost mocy względem wartości fabrycznych wynoszący około 10%. Przy wyborze właściwego rezystora pamiętać należy o zachowaniu optymalnej rezystencji. Jeśli rezystencja będzie za mała wówczas silnik ulegnie przegrzaniu, a wraz z wyższym obrotami moc silnika będzie maleć a nie rosnąć. W najgorszym przypadku cały eksperyment może zakończyć się zatarciem jednostki napędowej. O komplikacjach może powiadomić lampka awarii silnika. Komputer ECU uzna bowiem, że wystąpiło zwarcie na czujniku temperatury i najprawdopodobniej przełączy pracę jednostki napędowej na tryb awaryjny.

Kolejną metodą na zmianę parametrów silnika jest montaż skrzynek tzw. "Black Box" i "Power Box" i nie można ich traktować jako element chiptuningu. Warto jednak o nich wspomnieć, ponieważ rola jaką spełniają jest zbliżona tej dziedzinie. Oba urządzenia można bez problemu zamontować we wszystkich jednostkach benzynowych i wysokoprężnych nowszych generacji. Najczęściej mechanizm ten montowany jest w samochodach, w których precyzyjnej rozumiany chiptuning jest niemożliwy. Mowa tutaj głównie o samochodach japońskich, posiadających praktycznie nieprogramowalne sterowniki. To rozwiązanie polecane jest tym użytkownikom, którzy posiadają auta na gwarancji. W ciągu kilku minut Box może być zdemontowany i unikamy wtedy zbędnych problemów w autoryzowanych serwisach.

"Skrzynki" cechuje łatwość i prostota z jaką można tuningować silnik samochodu. Bez ingerencji w komputer pokładowy, przecinania przewodów, itp. Montaż modułu odbywa się błyskawicznie i można wykonać go samodzielnie korzystając z dołączonej instrukcji. Zasada działania Black Boxów i Power Boxów jest następująca. Moduł jest sterowany elektronicznie i umieszczany jest pomiędzy komputerem sterującym silnikiem, a sensorami wtrysku paliwa. Urządzenia przekazują głównemu komputerowi mylne wartości składu mieszanki i w ten sposób do komór spalania dostaje się więcej paliwa. Poprawią się w ten sposób osiągi samochodu, ale również minimalnie zwiększa się jego spalanie. Boxy są na tyle wygodnym rozwiązaniem, że można je wyłączyć za pomocą dodatkowego przycisku zamontowanego we wnętrzu pojazdu i korzystać z lepszych osiągów motoru, tylko w sytuacjach pożądanych przez kierowcę. Co więcej, można zmieniać ustawienia mocy samochodu (niektóre moduły do dyspozycji oddają przynajmniej 10 różnych poziomów mocy). Ceny "skrzynek" rozpoczynają się od około 1000 zł. Kwota uzależniona jest od konkretnego modelu samochodu.

Im wyżej po drabince cenowej, tym na bardziej profesjonalne i wydajniejsze rozwiązania możemy liczyć. Do takich należy między innymi wgranie całkowicie nowego programu sterującego silnikiem. W specjalistycznym serwisie eksperci są w stanie opracować indywidualną mapę dla naszego pojazdu, uwzględniającą zmiany w czujniku temperatury powietrza zasysanego, obrotach silnika czy ustawieniu czułości przepustnicy. Modyfikowane są dawki wtrysku paliwa, czasu wtrysku, ciśnienie doładowania (przy jednostkach wyposażonych w turbosprężarkę) kończąc na kwestiach związanych recyrkulacją spalin. Nowy, dobrze zmapowany program może dać już odczuwalne zmiany w charakterystyce jednostki - zwiększona moc o kilkadziesiąt koni mechanicznych, wzrost momentu obrotowego przy jednoczesnym utrzymaniu dotychczasowych wyników spalania. Trudno wskazać uśrednioną wartość przyrostu mocy, ponieważ każda jednostka (mimo, że może pochodzić od tego samego producenta i ma podobne parametry) jest osobnym organizmem i inaczej będzie tolerować wprowadzone modyfikacje. Chiptuning polecany jest głównie autom z silnikami diesla. W tych autach przyrosty wartości są po prostu bardziej zauważalne niż w autach benzynowych. Każdy pojazd musi jednak posiadać elektroniczny sterownik wtrysku, czyli wspomniany wcześniej ECU. Nie warto dokonywać zmian mapowania silnika na własną rękę, ściągając z sieci oprogramowanie niewiadomego pochodzenia. Po pierwsze wgranie takiego oprogramowania niesie za sobą spore ryzyko uszkodzenia jednostki. Po drugie w przeciwieństwie do wyspecjalizowanego serwisu nie otrzymamy gwarancji.

Jeszcze inną metodą na zmienienie charakterystyki swojego samochodu umożliwia ingerencja w elektroniczny pedał gazu (jeśli oczywiście w takowy zostało wyposażone nasze auto). W takim pedale gazu wmontowany jest specjalny czujnik wychylenia, który wraz ze stopniem nacisku nogi kierowcy, przekazuje impulsy do sterownika silnika, który przetwarza je z kolei na odpowiednie sygnały uruchamiające pracę urządzeń dozujących paliwo. Można więc i tutaj dokonać manipulacji zmieniając czułość działania tego mechanizmu elektronicznego. W prawdzie nie można mówić tutaj o poprawie osiągów, ponieważ zmienia się jedynie w tym przypadku reakcja silnika na nacisk przepustnicy.

Niezależnie od tego na jaką metodę poprawy osiągów się zdecydujemy, należ mieć na uwadze, że każda taka modyfikacja niesie za sobą pewne ryzyko: urządzenia sterujące nie będą funkcjonować, ze względu na konflikt oprogramowania, silnik może zacząć się przegrzewać, uszkadzając po drodze układ wtryskowy czy turbinę. W skrajnych przypadkach może dojść do obciążenia sprzęgła, skrzyń biegów, wałów napędowych, hamulców. Błędnie przeprowadzone modyfikacje mogą zwiększyć spalanie i pogorszyć wyniki emisji spalin (np. sadza na silnikach Diesla ). Życie zna również historie, w których firmy ubezpieczeniowe postanowiły nie wypłacać odszkodowania, ponieważ informacja o zmianach parametrów silnika nie była uwzględniona w karcie pojazdu i przekazana do wiadomości ubezpieczyciela. Wszelkie modyfikacje najlepiej dokonywać po okresie wygaśnięcia gwarancji producenta samochodu (często bowiem komputer zapamiętuje wszelakie próby ingerencji w jego oprogramowanie, mimo że przed wizytą w ASO zdecydujemy się wykasować wcześniej wgraną mapę).
Tematy w artykule: chiptuning

Podobne wiadomości:

Audi RS6 Avant ABT od Pachura Moto Center

Audi RS6 Avant ABT od Pachura Moto Center

Aktualności 2015-05-15

JMB podkręca LaFerrari

JMB podkręca LaFerrari

Samochody luksusowe 2014-07-08

Komentuj:

~Przemek 2012-01-05

...w czasie rzeczywistym

~Przemek 2012-01-05

Ciekawy artykuł, choć autor zapomniał o najlepszym, choć również najdroższym, sposobie tzw. chiptuningu, czyli wymianie seryjnego ECU na rozwiązanie "profesjonalne", typu sterowniki Pectel (Cosworth), Syvecs, MoTeC, Life Sport, AEM i wiele innych. Rozwiązania te stosuje się z powodzeniem w autach "cywilnych" (tj. nie tylko w rajdowych/wyścigowych), a zapewniają one profesjonalnemu tunerowi znacznie większe możliwości strojenia plus dostęp do funkcji często niedostępnych lub trudnych do skutecznej implementacji w seryjnym ECU, typu launch control, flat shift, czy anti-lag support. Nie mowiąc już o tym, że - to pewnie dla niejednego będzie zaskoczeniem - seryjne ECU potrafią, przy poważnych modyfikacjach silnika (układ wtryskowy, turbo, dolot itp.) być za wolne tj. nie są w stanie przetworzyć wszystkich sygnałów.

~pawian 2011-12-29

mi w Skodzie nie zależało na mocy tylko z racji skrzyni DSG na momencie, jest po tuningu, ma moc wiekszą tylko o 4 KM ale za to moment poszybował sporo w górę i jest dostepny w szerszym zakresie obrotów. wujek, tez sobie zrobił tuning, w niektórych samochodach nie ma przyrostu ani mocy ani Nm ale jest za to znaczny spadek zużycia paliwa

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport