mojeauto.pl > motogazeta > Technika > Hamują za kierowcę. Wkrótce będą obowiązkowe?

Hamują za kierowcę. Wkrótce będą obowiązkowe?

Systemy bezpieczeństwa, które mają przyhamować bądź nawet zatrzymać całkowicie samochód bez udziału kierowcy, mogą znacząco przyczynić się do zmniejszenia liczby czy też skutków wypadków drogowych. Póki co producenci dosyć ostrożnie wprowadzają je w swoich modelach, choć niebawem, za sprawą Euro NCAP, powinno się to znacząco zmienić.

Hamują za kierowcę. Wkrótce będą obowiązkowe?
Do wielu wypadków dochodzi z powodu zbyt późnego rozpoczęcia hamowania albo z powodu użycia niedostatecznej siły podczas próby zatrzymania samochodu. Spóźnione reakcje mogą być następstwem albo słabej widoczności, albo nagłej i niespodziewanej reakcji kierowcy pojazdu jadącego przed nami, albo też naszego gapiostwa. W takich sytuacjach, gdy wypadek wydaje się już nieunikniony, z pomocą może być przyjść technologia. Dostępne systemy bezpieczeństwa, które oferują na razie nieliczni producenci, przyjmują wprawdzie różne nazwy, jednak można je określić mianem Autonomous Emergency Braking (AEB).

Jak to działa?
Te trzy angielskie słówka wystarczająco dobrze definiują te systemy. "Autonomous" oznacza, że system działa niezależnie od kierowcy. "Emergency", iż uaktywnia się tylko w krytycznej sytuacji. I wreszcie "Braking", że do zapobiegania albo minimalizowania skutków wypadków wykorzystywany jest układ hamulcowy.

System AEB korzysta z radarów, które monitorują drogę przed naszym samochodem i na podstawie prędkości oraz odległości od poprzedzającego pojazdu obliczają ryzyko zajścia wypadku. Większość dostępnych już na rynku systemów AEB działa następnie dwuetapowo. Najpierw ostrzega kierowcę (kontrolka na desce rozdzielczej, sygnał dźwiękowy), a dopiero, gdy nie ma żadnej reakcji z jego strony, bądź jest nieadekwatna do zaistniałej sytuacji, podejmuje bardziej konkretne działanie. Niektóre systemy rozpoczynają wówczas hamowanie, niektóre przygotowują się na uderzenie, napinając pasy bezpieczeństwa.

Powszechne użycie systemów AEB mogłoby znacząco poprawić bezpieczeństwo na drogach. Gdyby wyposażyć w taki układ wszystkie jeżdżące obecnie auta, to, jak pokazują ostatnie badania, liczba wypadków mogłaby zostać zredukowana aż o 27 procent, a to przełożyłoby się na spadek liczby zabitych o 8 tys. rocznie.

W mieście i poza
Technologie z grupy AEB mogą zostać podzielone jeszcze według jednego kryterium. Prędkości, przy jakiej służą swoją pomocą. Grupa "miejskich" systemów AEB działa przy niewielkich prędkościach i ich głównym celem jest uniknięcie najechania na jadący przed nami samochód, np. podczas poruszania się w korku. Systemy te aktywują układ hamulcowy najczęściej przy prędkościach nie większych niż 50 km/h i w większości przypadków są w stanie doprowadzić do całkowitego zatrzymania się samochodu.

Inna jest filozofia działania "pozamiejskich" układów AEB. Większa prędkość, a tym samym większe odległości dają kierowcy więcej czasu na reakcję. Dlatego też te systemy przede wszystkim ostrzegają o ryzyku najechania na inny pojazd, a dopiero potem przychodzą z aktywną pomocą. Pamiętać należy, że im większa prędkość, tym skuteczność pomocy układu AEB będzie niższa.

Volvo rządzi
Przegląd rynku pokazuje, że systemy AEB najpełniej wykorzystuje marka Volvo. Aż 90 proc. oferowanych na europejskim rynku wersji wszystkich modeli tej szwedzkiej marki ma w standardzie takie rozwiązanie (CitySafety oraz Collision Warning). Co więcej, Volvo, jako jedna z trzech marek, oferuje także system, który zapobiega lub minimalizuje skutki najechania na pieszego.

Prawie 50% dostępnych w Europie wersji Mercedesów również oferuje taki system (Collision Prevention Assist) bez dopłaty (do tego 43% za dopłatą) i 42% wersji Infiniti (Forward Collision Warning & Intelligent Brake Assist). Analogiczne rozwiązania na liście standardowego wyposażenia znajdziemy jeszcze w salonach Mazdy oraz Lexusa. Pozostałe marki (w sumie 17) oferują układ AEB za dopłatą.

Euro NCAP już testuje
Duży potencjał w systemach Autonomous Emergency Braking dostrzegła już co najmniej rok temu instytucja Euro NCAP, która nie tylko monitoruje dostępność takich rozwiązań na rynku, ale przeprowadziła już pierwsze ich testy. Co więcej, od przyszłego roku te modele, które na swoim wyposażeniu będą mieć taką technologię, mogą liczyć na dodatkowe punkty. A te, jak wiadomo, przekładają się na ostateczną liczbę gwiazdek, tak bardzo pożądanych przez producentów samochodów.

W pierwszych testach systemów AEB Euro NCAP sprawdziła ich działanie w ośmiu modelach, przydzielając punkty od 0 do 3 i jedną z trzech ocen słownych (dobry, odpowiedni i średni).

Spośród sześciu systemów "miejskich" na dobrą ocenę zasłużyły trzy modele - Mercedes klasa E z systemem Pre-Safe Brake, Volvo V40 (City Safety & Collision Warning with Full Auto-Brake) oraz Mitsubishi Outlander (Forward Collision Mitigation). Stopień niżej zdobyły Volvo XC60 (City Safety), Fiat 500L (City Brake Control) oraz Ford Focus (Active City Stop).

W grupie pozamiejskich systemów testom poddanych zostało pięć modeli. Najwyższą możliwą ocenę zdobyły Klasa E, V40 oraz Volkswagen Golf VII (Front Assist). Nieco gorzej w tej kategorii wypadł Outlander, zaś najsłabiej Honda Civic (Forward Collision Mitigation).

Można rzec, pierwsze koty za płoty. Chęć zdobycia pięciu gwiazdek z pewnością zmusi wielu producentów do wprowadzenia takiego rozwiązania również do swojej oferty, co tylko może cieszyć. Jak zawsze jednak pamiętajmy, że nawet najlepiej uzbrojony w systemy bezpieczeństwa samochód nie zastąpi myślenia i zdrowo rozsądkowego podejścia do prowadzenia auta.
Tematy w artykule: Euro NCAP hamowanie

Podobne wiadomości:

Euro NCAP rozbija pięć nowości

Euro NCAP rozbija pięć nowości

Aktualności 2016-12-01

Mikrosamochody oblały testy zderzeniowe

Mikrosamochody oblały testy zderzeniowe

Aktualności 2016-04-25

Komentuj:

~Lolek 2013-11-07

Dawniej ABS był luksusowym dodatkiem, teraz montują do wszystkich nowych samochodów. Jeśli chodzi o bezpieczeństwo to z pewnością bardzo szybko te urządzenia będą wprowadzać wszyscy producenci. Ile zdrożeje wtedy samochód ?

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport