mojeauto.pl > motogazeta > Technika > Jak przejechać 100 km za 5 złotych

Jak przejechać 100 km za 5 złotych

Ceny paliw w ostatnim czasie nie napawają optymizmem. Samochodem podróżuje się z roku na rok coraz drożej i nie wygląda na to, by sytuacja miała się zmienić. Naprzeciw wysokim cenom wyszedł pewien polski radny-wynalazca z Krakowa.

Jak przejechać 100 km za 5 złotych
Łukasz Wantuch to człowiek, o którym niedawno było głośno z powodu pewnego zlecenia. Poszukiwał on grafika, który wykona logo jego firmy "w 10 minut za 25 złotych". Przy okazji całego zamieszania wyszło, że krakowski radny z ramienia PSL jest także technicznym wizjonerem.

Firma o nazwie "Myślenie ma Kolosalną Przyszłość" zaprezentowała kilka dni temu na swojej stronie internetowej rozwiązanie, które może zrewolucjonizować motoryzację.

Opracował konstrukcję, która na pierwszy rzut oka może wyglądać banalnie, ale pomoże w zredukowaniu zużycia paliwa. Jest to tzw. pchająca przyczepka. Pomysł został zapożyczony z rowerów elektrycznych, które wspomagają jazdę pod górkę lub podjazdy.

Dzięki jej obecności z tyłu samochodu nasz samochód zamienia się w pojazd z napędem hybrydowym. Jak tłumaczy twórca, samochody elektryczne oraz hybrydowe są obecnie zbyt drogie. Przy pomocy jego sposobu można dużo taniej osiągnąć zamierzony efekt. Co ciekawe, inwestycja w przyczepkę ma się zwrócić już po roku.

W przyczepce zamontowanej przy samochodzie zostaną umieszczone baterie pozwalające na przejechanie 20-30 kilometrów. Jak wyliczył twórca, jest to dystans, jaki pokonujemy codziennie jeżdżąc do pracy i na zakupy. Przyczepka będzie ładowana za pomocą konwencjonalnego gniazdka prądu.

Przyczepka działa w prosty sposób. Po prostu doczepiamy ją z tyłu auta, a następnie przeciągamy kabel do wnętrza pojazdu, który jest zakończony tabliczką z przyciskami uruchomiającymi tempomat lub bieg wsteczny. Po przejechaniu dystansu, który gwarantują naładowane baterie, auto jest napędzane silnikiem spalinowym. Takie rozwiązanie powinno pozwolić, że w codziennym podróżowaniu nie będziemy korzystać z silnika spalinowego. Koszt, jaki wyliczył konstruktor, wynosi około 5 złotych za 100 przejechanych kilometrów.

Rozwiązanie będzie dostępne w dwóch wersjach. Tańsza pozwoli rozwinąć prędkość 50km/h, natomiast droższa wersja rozpędzi nasz samochód do 120km/h. Wynalazca zamierza oferować różne pojemności baterii. Nie wiemy jeszcze, ile Łukasz Wantuch zażyczy sobie za taką przyczepkę. Projekt jest na razie w bardzo wczesnej fazie rozwoju, ale ma być dostępny powszechnie.

 


Podobne wiadomości:

Złodzieje polubili baterie Toyoty Prius

Złodzieje polubili baterie Toyoty Prius

Aktualności 2015-05-22

Płaskie baterie w elektrycznych VW

Płaskie baterie w elektrycznych VW

Technika 2015-12-17

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
6 sprawdzonych patentów na zimę.
6 sprawdzonych patentów na zimę.
Zamarznięte szyby i czapa śniegu na dachu mogą być niebezpieczne dla Ciebie, otoczenia i Twojego portfela. Podpowiadamy, jak szybko odśnieżyć auto, a dzięki temu uniknąć 3 pkt. karnych i 500 zł mandatu, a przy okazji pospać nawet kwadrans dłużej.
Citroen C3 Aircross Citroen C3 Aircross