mojeauto.pl > motogazeta > Technika > Koniec z korkami!

Koniec z korkami!

Gdy codziennie rano w drodze do pracy stoimy w kilkusetmetrowym, o ile nie kilkukilometrowym, korku pewnie nie raz zdarzyło się nam żałować, że nasz samochód nie został wyposażony skrzydła i silnik pozwalający wzbić się w powietrze. Jeszcze do niedawna takie myśli byłyby czystą fantazją...

Koniec z korkami!

Próby podbicia przestworzy za pomocą czterech kółek to już bardzo wiekowy pomysł. Pierwsze działania w tym kierunku odbywały się w czasach, gdy na drogach widok samochodu był czymś wyjątkowym. Prekursorem w tej dziedzinie był Henry Ford, który przed II Wojną Światową próbował stworzyć krzyżówkę samochodu i samolotu. Niestety jego plany przerwał światowy konflikt.

W późniejszych latach do pomysłu powracali różni konstruktorzy i wizjonerzy. Był pojazd-dziwoląg o nazwie "Airphibian", który był zwykłym czterokołowcem do którego dołączano tył od samolotu i skrzydła. Był także "Aerocar", który powstał na jego podwalinach. Co prawda został on widocznie ulepszony, który pozwalał składać skrzydła wraz z całym osprzętem bez konieczności pozostawienia ich na lotnisku, a następnie w miarę bezproblemowe poruszanie się po drogach publicznych. Niestety parę lat później po znalezieniu inwestorów, z braku chętnych, pomysł upadł.

O dziwo parę lat temu pomysł odrodził się na nowo. To wszystko za sprawą włoskiej spółki Terrafugia, która opracowała model Transition, czyli kolejne połączenie samolotu i samochodu. Co więcej, ta konstrukcja ma już pierwszy udany lot testowy za sobą.

Włoska konstrukcja to samolot wyposażony w śmigło pchające oraz składane skrzydła i czterokołowe podwozie, pozwalające poruszać się po normalnych drogach. Wtedy też skrzydła pozostają złożone, więc nie ma potrzeby wykorzystywania miejsca w hangarze. Po drogach samochód prowadzi się identycznie jak konwencjonalne auto. Ze względów konstrukcyjnych jego prędkość maksymalna została ograniczona do 104km/h, co niektórym może się wydawać istotną przeszkodą.

Napęd w powietrzu zapewnia mu silnik Rotax 9125, którego moc to równe 100 koni mechanicznych. Motor ten jest często wykorzystywany w ultralekkich samolotach, których masa startowa nie przekracza 450kg. To wystarczy by połączenie samochodu i samolotu mogło poruszać się w przestworzach z prędkością około 185km/h. Na pełnym baku zasięg silnika wynosi ponad 700 kilometrów.

Terrafugia Transition odbyła już z sukcesem pierwszy lot testowy. Zanim jednak pojawi się w salonach przed inżynierami bardzo długa droga i godziny żmudnych testów, gdyż wymagane jest to do otrzymania wszystkich wymaganych zezwoleń. Oczywiście żeby prowadzić ten nietypowy pojazd nie wystarczy tylko kategoria B Prawa Jazdy. Konieczna jest także licencja pilota, a z tym może być już ciężej. Znana jest już cena tej konstrukcji. Producent ustalił ją na poziomie 660 tysięcy złotych. A więc relatywnie niedużo, patrząc na to ile taki pojazd może zaoszczędzić czasu i straconych w korkach nerwów.


Podobne wiadomości:

Światowe Dni Młodzieży – utrudnienia w ruchu

Światowe Dni Młodzieży – utrudnienia w ruchu

Polskie drogi 2016-07-28

Znamy jeszcze jedną przyczynę korków

Znamy jeszcze jedną przyczynę korków

Polskie drogi 2015-08-21

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport