mojeauto.pl > motogazeta > Technika > Kupujesz samochód? Nie daj się zrobić

Kupujesz samochód? Nie daj się zrobić

Każdy kto chociaż raz w życiu przeszedł zakup samochodu wie, że nie jest to zadanie łatwe. Jak przebrniemy już przez kwestię wyboru marki i modelu pozostaje jeszcze kilka rzeczy, które są dużo bardziej ważne. Recepty na zakup dobrego i sprawnego samochodu nie ma, ale kwestie które należy wziąć pod lupę.

Kupujesz samochód? Nie daj się zrobić
Kiedy uda nam się umówić z właścicielem auta na wstępne oględziny pierwszą rzeczą jakiej powinniśmy się przyjrzeć dokładnie jest karoseria. Zaglądamy w okolice progów oraz nadkoli czy nie pojawia się tam rdzawy nalot, a spod pokrywy lakierniczej nie zaczynają się wydostawać charakterystyczne "bąble". W przypadku aut, które fabrycznie miały ocynkowaną blachę może to być przesłanka o wcześniejszych naprawach powypadkowych. Warto zabrać ze sobą prosty miernik lakieru, który pomoże nam wstępnie pozbyć się większych wątpliwości.

Kolejną rzeczą, którą bez większej wiedzy na temat motoryzacji i mechaniki możemy sprawdzić jest stan wnętrza samochodu. Przetarta kierownica, lewarek skrzyni biegów czy gumowe nakładki na pedały szybko zdradzą prawdziwy przebieg samochodu. Warto przyjrzeć się również tapicerce na fotelach. W aucie mocno eksploatowanym będzie ona mocno przetarta.

Przed zakupem samochodu warto jest znaleźć w internecie jakiś pobliski warsztat diagnostyczny lub specjalistyczny, zamiast polegać na propozycji sprzedającego. Zanim udamy się do takiego miejsca warto jest wykonać jazdę testową aby przekonać się czy podczas jazdy jakiś element nie będzie wzbudzać naszych podejrzeń. Przy okazji warto też zajrzeć pod maskę i próbować zlokalizować wycieki oleju. Świeżo wymyty silnik może oznaczać, że dotychczasowy właściciel próbuje zatuszować jakąś awarię.

Podczas uruchamiania zimnego silnika warto jest przy okazji zobaczyć jaki kolor dymu wydobywa się z tłumika. Pozwoli on wstępnie zdiagnozować co jest nie tak. Niebieski dym oznacza, że spalany jest olej silnikowy. Z kolei biały dym sugeruje, że może być uszkodzona uszczelka pod głowicą bowiem płyn chłodniczy dostaje się do komory spalania. Czarny dym pojawia się w pryzpadku silników wysokoprężnych. Być może jest to wina wtryskiwaczy, pompy albo układu recyruklacji spalin. W przypadku silników benzynowych czarny dym może pojawić się w momencie gdy spalania jest zbyt bogata mieszanka paliwowa.

Podczas jazdy warto jest też sprawdzić układ hamulcowy. Po prostu rozpędzamy samochód i kilka razy, coraz mocniej hamujemy. Auto nie powinno ściągać na boki, a z zawieszenia nie powinny dochodzić żadne podejrzane stuki. Luzy w układzie zawieszenia rozpoznamy szybko podczas przejazdu przez tzw. śpiącego policjanta bądź też podczas mocnego skręcania. Trzaski oraz głuche odgłosy puknięcia powinny wzbudzić nasze podejrzenia.

Jeżeli po odbyciu tych kilku czynności nadal jesteśmy przekonani co do zakupu samochodu warto jest jeszcze odwiedzić lokalny serwis i zlecić mu wykonanie tzw. przeglądu przedsprzedażowego. Specjaliści bardzo szybko zdemaskują niedoskonałości.
Tematy w artykule: usterka zakup samochodu zakup auta

Podobne wiadomości:

Poduszki powietrzne w tych autach mogą zranić

Poduszki powietrzne w tych autach mogą zranić

Aktualności 2015-07-28

Dwie akcje serwisowe Opla Mokki

Dwie akcje serwisowe Opla Mokki

Aktualności 2015-07-28

Komentuj:

Euroalkomat_pl 2013-06-05

Z jednej strony racja,może nam wcisnąć używany samochód,który nawet jest po kolizji,ale z drugiej w salonie samochodowym,dobrym i sprawdzonym raczej nie ma się czego obawiać. Tego typu przypadki mogą zdarzyć się wszędzie,a zawsze mamy prawo do reklamacji.

~Marcino 2013-04-30

Gregory to swoista reklama tego brokera - występuję pod tym nickiem na różnych forach i raz jest K a raz M raz kupił jeepa inym razem golf itd. Faktycznie można nabrać zaufania widząc takie działania....chociaż innego nicku byście użyli

~Europa 2012-07-11

gregory, Niemcy też Europa

~gregory 2012-07-10

Ja mam bardzo dobre doświadczenia z Leśniewskimi. Ich komis nazywa się Auto Broker Leśniewscy, ale to nie jest taki zwykły komis. Znajomym sprowadzili 2 auta ciężarowe do firmy, załatwili leasing itp. Ja wstawiłam tam swojego golfa i pomogli mi w sprzedaży znakomicie! Oni czyszczą auto, robią ładne zdjęcia, ja już miałam nowy samochód więc też nie miałam na stary już miejsca w garażu, a tak to wiedziałam, że jest w strzeżonym miejscu i jeszcze w dobrych rękach :)Oni zajmują się sprowadzaniem samochodów na zamówienie z Niemiec i Europy. Bardzo mi pomogli.

~Mieczysław K. 2011-08-01

Dealrzy potrafią faktycznie sprzedawać wybrakowane auta jak nowe i w ogóle super. Ja poszedłem z mechanikiem do salonu kupować auto, a mimo to dealer chciał mi wcisnąć auto z defektem. Trudno jest znaleźć mechaników którzy by poszli do salonu z tobą obejrzeć auto. Szukałem szukałem i normalnie żaden nie kwapił się do roboty jakbym chciał aby poszli ze mną za darmo. Dopiero dwóch chętnych znalazłem na jakiejś stronie. Link usunięty - 5 punkt regulaminu i to po wystawieniu zlecenia -a tylu ich tam jest. Zaśpiewali mi 200 zł za wizytę w salonie!. No trudno nie znam się na stawkach, ale kurde jakby mi dealer wcisnął wybrakowany samochód już na samym początku to miałbym niezłą jazdę. Kiedyś słyszałem że braki opychali dealerzy Skody - po wypadku ale ... jak nowy.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport