mojeauto.pl > motogazeta > Technika > Magnes zapewni bezpieczeństwo

Magnes zapewni bezpieczeństwo

Firma Volvo przez lata pracowała nad tym, żeby być mocno kojarzona z bezpieczeństwem na drogach. Przez lata inżynierowie ze Szwecji pracowali nad tym żeby na drogach było bezpieczniej, a czynnik ludzki zawodził w tym łańcuchu jak najrzadziej. Właśnie opracowano nowe rozwiązanie, które może wprowadzić rewolucję.

Magnes zapewni bezpieczeństwo
Okazuje się, że Volvo nie do końca ufa najnowszym zdobyczom technologii takim jak nadajniki GPS, kamery czy sensory laserowe. Wszystko dlatego, że większość z tych urządzeń jest w dużej mierze zależne od warunków atmosferycznych lub  tego czy na drodze nie znajdą się fizyczne przeszkody. Wystarczy gęsta mgła lub przejazd przez tunel by skutecznie pozbawić funkcjonalności jedno z tych urządzeń. 

W ostatnich latach producenci skupiają się na wprowadzaniu rozwiązań, które w niedalekiej przyszłości mogłyby umożliwić wpuszczenie na drogi autonomicznych pojazdów. Są to samochody, które mogą się przemieszczać bez aktywnego udziału kierowcy za kółkiem. By całość działała skutecznie potrzebny jest niezawodny system pozycjonowania. 

Dlatego przez ostatnie lata w tajnym centrum testowym znajdującym się w szwedzkim Hallered inżynierowie pracowali nad nowym rozwiązaniem. Na drogach w pobliżu Goteborga od kilkunastu miesięcy pojawiało się prawie 100 samochodów zdolnych do samodzielnego przemieszczania się. Jednak nie na tym polega nowość.

Inżynierowie Volvo opracowali nową technologię, która może w znacznym stopniu wpłynąć na bezpieczeństwo. Są to niewielkie magnesy. Mają rozmiar 40 x 15 mm i mogą być umieszczone aż do 200 mm pod nawierzchnią. Testowo rozmieszczono je obok siebie na długości 100 m. Samochód testowy by móc skutecznie z nich korzystać musi zostać umieszczony w specjalne odbiorniki.

Po co to wszystko? Dzięki sieci magnesów droga wygląda trochę jak niewidzialne tory kolejowe. Nawet gdy będzie pokryta śniegiem czujniki będą w stanie utrzymywać pas ruchu. Podobno czułość systemu pozycjonowania bazującego na magnesach jest bardzo dokładna. Szwedzcy inżynierowie mówią, że wynosi ona 10 cm. Tak więc w bardzo dokładny sposób będzie można naprowadzać samochód. To nie wszystkie korzyści jakie wypływają z zastosowania takiej technologii. Volvo liczy, że już niebawem magnesy będą montowane razem z drogowymi odbłyśnikami po obu stronach pasa drogowego. Dzięki temu auta wyposażone w nowy system rzadziej powodowałyby wypadki polegające na zjechaniu z własnego pasa drogi. System w momencie próby nieautoryzowanego przekroczenia linii odbijałby kierownicą w drugą stronę, utrzymując dotychczasowy pas ruchu. 

Podobno rozwiązanie jest niedrogie w użyciu. Pod warunkiem, że magnesy będą umieszczane już podczas budowy nowych dróg. Ich atutem jest to, że nie potrzebują obsługi, nie wpływają na stan dróg, a ich żywotność jest bardzo długa. Po stronie samochodu technologia również nie wpływa na zwiększenie kosztów. 

Kiedy możemy się spodziewać takiego rozwiązania na drogach? Nieprędko, ale twórcy są bardzo optymistycznie nastawieni. Podobno wyniki testów są zadowalające. Na początek firma planuje umieszczenie magnesów na najważniejszych szwedzkich drogach by potem przekonać do swojego pomysłu inne kraje przy wsparciu ministerstwa odpowiedzialnego za transport.

Zobacz koniecznie: Wszystko o Volvo
Tematy w artykule: Volvo bezpieczenstwo

Podobne wiadomości:

Concierge zatankuje i umyje Volvo

Concierge zatankuje i umyje Volvo

Aktualności 2016-11-21

Autonomiczna ciężarówka i 50 tys. puszek Budweisera

Autonomiczna ciężarówka i 50 tys. puszek...

Ciężarówki i Autobusy 2016-10-27

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport