mojeauto.pl > motogazeta > Technika > Na ratunek wtryskiwaczom

Na ratunek wtryskiwaczom

Niekwestionowanym plusem nowoczesnych jednostek wysokoprężnych jest fakt, że swą kulturą pracy zaczynają dorównywać benzyniakom, a na stacji benzynowej nie drenują tak mocno naszych kieszeni. Niestety coś za coś. Problemy zaczynają się jednak, gdy coś zacznie sie psuć...

Na ratunek wtryskiwaczom
Co prawda przy zakupie samochodu z jednostką wysokoprężną z reguły trzeba zainwestować od kilku do kilkunastu tysięcy złotych, aby przez następne dziesiątki tysięcy kilometrów móc oszczędzać na paliwie. Okazuje się  jednak, że czasami pieniądze które teoretycznie zaoszczędziliśmy będą potrzebne na kosztowną naprawę.

Do repertuaru usterek silników diesla zaliczyć można przede wszystkim awarie turbosprężarek, pomp wysokiego ciśnienia oraz coraz częściej także wtryskiwaczy. Zanim udamy się do warsztatu celem zdiagnozowania usterki samochód zaczyna cierpieć na różne objawy. Awaria układu wtryskowego wiąże się przede wszystkim ze stratą osiągów. Rano coraz częściej mamy problem z odpaleniem samochodu, a po rozruchu z rur wydechowych wydostaje się duża ilość dymu. Czasami pierwsze ostrzeżenia mogą pojawić się na desce rozdzielczej, która wyświetli znaną, żółtą ikonkę silnika z napisem "check engine".

Ignorowanie niepokojących objawów może spowodować, że silnik zostanie w mocnym stopniu uszkodzony. Przez "lejące" wtryskiwacze może dojść do wypalenia tłoków lub zatarcia turbosprężarki lub co gorsza, silnika. Przedostające się paliwo do oleju napędowego powoduje rozrzedzanie tzw. filmu olejowego.

Wizyta, szczególnie w Autoryzowanej Stacji Obsługi może skończyć się niezłym szokiem dla właściciela, gdy dowie się on jakie mogą być koszty naprawy. Im nowsza technologia w silniku tym droższa jest jakakolwiek naprawa układu wtryskowego. Z reguły zaczyna się ona od kwot rzędu kilku tysięcy złotych, a nierzadko kończy się na kilkunastu tysiącach. Na szczęście istnieje szansa alternatywnej naprawy, nie wymagającej wymiany całych wtryskiwaczy. Na naszym rynku funkcjonują już warsztaty specjalizujące się w regeneracji wtrysków. Zamiast płacić kilka tysięcy złotych za nowy wtryskiwacz można spróbować go wyczyścić i wymienić zużyte elementy.

Naprawa taka zaczyna się od wyjęcia wtryskiwacza z silnika. Mechanicy używają do tego specjalnych chwytaków. W większości przypadków powodem usterki wtryskiwacza jest jego zanieczyszczenie. Dlatego w pierwszej fazie po wyciągnięciu moduł ten jest myty. Następnie wszystkie wtryskiwacze montuje się na specjalnym urządzeniu testowym, które pokazują szczelność oraz ilość dawkowanego paliwa. Na tym etapie można już rozpoznać, który wtryskiwacz nadaje się do naprawy. Najtrudniejsze w naprawie są pompowtryskiwacze lub wtryski z układu common-rail. Składają się one z kilkudziesięciu elementów i wymagają dużej precyzji. Po rozłożeniu całość jest czyszczona za pomocą myjki ultradźwiękowej. Następnie wymieniane są wszystkie uszczelnienia oraz składniki, które sprawiają kłopoty. Po ponownym złożeniu wtryskiwacz znów jest podłączany do maszyny, która sprawdza jak dawkuje paliwo. Tak więc zamiast kilku tysięcy za każdy element, zapłacimy kilkaset złotych od wtryskiwacza. Różnica w kosztach jest kolosalna.

Problem może jednak niebawem wrócić jeśli skupimy się na skutkach, a nie usuniemy przyczyn. Przy okazji regeneracji warto jest sprawdzić stan pompy wtryskowej oraz wyczyścić zbiornik paliwa. Zużywająca się pompa i jej metalowe opiłki mogą ponownie uszkodzić wtryskiwacze. Tak samo w przypadku osadów z dna zbiornika.

Gdy usterka wtryskiwacza zdarzy nam się w czasie trwania gwarancji nie możemy być do końca pewni czy zostanie uznana i naprawiona za darmo. Bardzo prostym wybiegiem zwalniającym producentów od odpowiedzialności jest stwierdzenie, że tankowaliśmy paliwo słabej jakości.

Ciężko na przyszłość zabezpieczyć się przed tego typu awariami. Ryzyko można minimalizować tankując jedynie na sprawdzonych stacjach oraz regularnie wymieniając filtry paliwa. Błyskawiczna reakcja w momencie gdy coś złego zacznie się dziać z silnikiem również może pozwolić na zmniejszenie późniejszych kosztów.
Tematy w artykule: awaria diesel common rail wtryskiwacze

Podobne wiadomości:

Wielkie stolice zakażą Diesli

Wielkie stolice zakażą Diesli

Aktualności 2016-12-06

Co wybrać - diesel czy benzyna?

Co wybrać - diesel czy benzyna?

Zakup i sprzedaż samochodu 2016-09-06

Komentuj:

~NORBERT Z NIEMIEC 2010-03-19

OCTAVIA JEST OK MAM TAKA Z SALONU 2004ROK TDI 110KONI PONAD 20TYS NA OLEJU OPALOWYM PRZEJECHANE NIE SERVISUJE BO MNIE WKURW W SERVISIE W TEJ CHWILI MA 42TYS KM CHULA PIEKNIE ZIMA LATO IDZIE 200KM DUZY BAGAZNIK TANIE CZESCI PROSTE ZAWIESZENIE SILNIK TEZ UCHDZI ZA NAJLEPSZY W KLASIE NIEOBRAZA SIE NA PALIWO LATWY W OBSLUDZE POLECAM >

~edek 2010-03-17

jest to cienka warstwa oleju pokrywajaca element, zmniejszajaca tarcie i chlodzaca.

~Ballus 2010-03-16

O co kaman? "Przedostające się paliwo do oleju napędowego powoduje rozrzedzanie tzw. filmu olejowego."

~dziadekjasiu 2010-03-16

A teraz jeszcze doszły problemy z superrozwiązaniem zastosowanym w silnikach diesela-filtrami cząstek stałych!!!W silnikach najgorszym jest gdy szybko ubywa oleju-w tych ,o których piszę -loeju przybywa.A obie te rzeczy prowadzą w konsekwencji do zatarcia silnika!W imię eco,eco.

Mateusz91krk 2010-03-16

Witam. Mam na oku kupno używanej Skody Octavii TOUR z lat 06-07 z silnikiem 1.9. Czy użytkownicy Skody z tym silnikiem mogą napisać jakiś komentarz do tego artykułu? Lub też innego pojazdu z tym silnikiem (VW czy AUDI). Jak się ten silnik sprawuje w normalnym użytkowaniu w mieście, jak i na dłuższych trasach? Jakieś częste problemy z czymś? Słyszałem, że ten konkretny silnik jest ponoć bardzo dobrą jednostką, która nie sprawia dużych problemów. Rocznie nie będzie robione więcej jak 15 000 kilometrów. Głównie to jazda w mieście, kilka razy w roku dłuższa trasa. Proszę o wypowiedzi użytkowników 1.9 TDI. Piszę tutaj, ale wiem, że mogę poczytać opinie użytkowników danego samochodu na tej stronie, ale nie dużo mi dają powtarzające się wypowiedzi "polecam, dobry samochód". Pozdrawiam i proszę o jakieś wypowiedzi. :)

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport