mojeauto.pl > motogazeta > Technika > Nie daj się zakopać

Nie daj się zakopać

Kupiliśmy właśnie wymarzone cztery kółka z napędem na obie osie. Zatem chcielibyśmy od czasu do czasu zjechać z utwardzonej drogi i zasmakować przygody jaką oferuje jazda w terenie. Wiadomo jednak, że napęd 4x4 napędowi nie równy.

Nie daj się zakopać

Jest wiele czynników, które różnią samochody, napędy w kwestii jazdy po terenie. Jednak jest jedna rzecz, która we wszystkich przypadkach jest stała. Jest to wolna, spokojna  opanowana jazda pozwalająca zachować wysoki poziom bezpieczeństwa nie tylko dla nas, ale także i naszego samochodu. To nic, że na ekranach telewizorów oglądamy relacje z rajdów, gdzie zawodnicy praktycznie nie stosują do polecenia spokojnej jazdy. Pomimo specjalnego przygotowania samochodów rajdowych, nawet one ulegają przez to uszkodzeniom. A co dopiero nasz samochód, który jest dla przykładu typową bulwarówką oferującą automatycznie sterowany napęd na cztery koła.

Zanim zjedziemy z utwardzonej drogi powinniśmy zapoznać się z przyciskami i wyłącznikami wszystkich systemów wspomagania trakcji w naszym samochodzie. Jeżeli nasz samochód oferuje taką możliwość, powinniśmy zaserwować mu wyłączenie systemu ABS. Wbrew pozorom polepszy to hamowanie na grząskich nawierzchniach. Koła, które ulegną zablokowaniu, a następnie wkopią się w ziemię pozwolą na dużo lepsze wyhamowanie samochodu niż w przypadku kiedy będziemy próbować wyhamować jadące po luźnej nawierzchni nieblokujące się koła.

Kolejna sprawa to oczywiście wyłączenie systemów takich jak ESP czy ASR. W praktyce uniemożliwiają one sprawne poruszanie się w terenie. Gdy przyjrzymy się ich działaniu szybko zrozumiemy dlaczego tak się dzieje. W momencie uślizgu kół, systemy te dawkują zmniejszony moment obrotowy przy udziale hamulca oraz ingerując w układ sterowania silnikiem. Mówiąc krótko, dążą one do zatrzymania samochodu. I w momencie kiedy będziemy potrzebować nieco większego momentu obrotowego, żeby sprawnie wyjechać z trudnej sytuacji, systemy będą go skutecznie zmniejszać. Jak to się może skończyć możemy domyślić się sami. W niektórych modelach popularnych bulwarówek i SUV-ów montowany jest tryb terenowy ESP. Wtedy funkcja jest całkowicie wyłączona przy prędkościach terenowych i interweniuje tylko w krytycznych przypadkach. Dla przykładu, gdyby groziła nam wywrotka. Jeśli jednak nie posiadamy działającego w trybie terenowym ESP, ani możliwości wyłączenia innych systemów, to terenowe upalanie lepiej sobie darować bo niewykluczone, że po chwili będziemy musieli dzwonić po pomoc.

Jeśli poszukujemy auta do zabaw w terenie, warto zainteresować się czy obiekt naszych zainteresowań został wyposażony w reduktor. Jest on bardzo przydatny kiedy poruszamy się w zakresie małych prędkości (zwykle do 60km/h) po nieutwardzonej nawierzchni. Warto z niego korzystać w momencie kiedy droga przed nami jest coraz cięższa. Gdy przytrafi się nam gorszy odcinek możemy wtedy szybko zredukować bieg, zamiast zmiany przełożenia przekładni głównej co zwykle wiąże się z koniecznością zatrzymania samochodu. A to może oznaczać dla nas koniec jazdy, gdyż w terenie wystarczy sekunda postoju by skutecznie ugrzęznąć. Krótsze przełożenia to także lepsze hamowanie silnikiem, co jest ważne, gdyż nie powinniśmy nadmiernie często korzystać z pedału hamulca. Powinniśmy w miarę możliwości potrenować szybką i precyzyjną zmianę biegów. Im krótsze przerwy w napędzie, tym skuteczniej będziemy sobie radzić w terenie. Trzeba jednak kontrolować dawkowanie momentu obrotowego, bowiem w ten sposób unikniemy obciążania mechanizmów. Jazda z tzw. poślizgiem sprzęgła nie jest także wskazana. Dlatego też sprawę wyjątkowo ułatwia reduktor. Duże przełożenie pozwala kontrolować moment obrotowy nawet mniej wprawionym adeptom jazdy terenowej. Istnieje jednak jeszcze jedno wyjście dla początkujących. Zakup samochodu z automatyczną skrzynią biegów.  Dzięki niej nie mamy przerw w dostarczaniu momentu obrotowego, znika groźba spalenia sprzęgła, a sama jazda może być dużo przyjemniejsza.

Większość aut o właściwościach terenowych posiada dołączany napęd jednej z osi. W momencie jazdy po utwardzonej nawierzchni wykorzystujemy tylko dwa koła. Natomiast gdy potrzebujemy do pomocy drugiej osi z reguły jest ona uruchamiania w sposób automatyczny, a już bardzo rzadko ręcznie. W pierwszym przypadku rozwiązanie cechuje się wieloma zaletami, ponieważ obniża masę samochodu, nie wymaga skomplikowanych mechanizmów, które zwiększają spalanie. Jednak przy takim rozwiązaniu czas potrzebny do załączenia drugiej osi może okazać się zbyt długi. Samochody wyposażone w permanentny napęd na obie osie są wyposażone w międzyosiowy mechanizm różnicowy. Jednak mogą być też wyposażone w różne automatyczne lub ręczne blokady mechanizmu. Zasada jest jedna: im większą kontrolę mamy nad napędem, tym lepsze właściwości terenowe zapewnia pojazd.


Podobne wiadomości:

Nowa ekstraklasa mocy

Nowa ekstraklasa mocy

Samochody luksusowe 2010-04-22

32-proc. wzrost produkcji autobusów w Polsce

32-proc. wzrost produkcji autobusów w Polsce

Aktualności 2009-05-14

W pierwszym kwartale 2009 r. w Polsce wyprodukowano 1148 autobusów. To o 284 sztuki czyli o niemal jedną trzecią więcej niż w pierwszym kwartale ubiegłego roku - poinformował Aleksander Kierecki z firmy JMK zajmującej się analizami rynku transportowego.

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport