mojeauto.pl > motogazeta > Technika > Nie dmuchniesz – nie pojedziesz

Nie dmuchniesz – nie pojedziesz

Największą plagą polskich dróg wciąż bez najmniejszych wątpliwości pozostają pijani kierowcy. Dlatego też każda próba ograniczenia ich liczby jest warta zastanowienia. Być może skutecznym rozwiązaniem będzie elektroniczy system ilteQ, opracowany przez firmę Noidss, a który pozwala uruchomić samochód tylko trzeźwym kierowcom.

Nie dmuchniesz – nie pojedziesz
Pomysł opracowania systemu, który skutecznie minimalizuje prowadzenie pojazdów na "podwójnym gazie", narodził się pod wpływem doniesień prasowych, jakie docierały do jego autora - Sebastiana Szajtera, po każdym długim weekendzie.

- Jak większość społeczeństwa, sukcesywnie dowiadywałem się o pobiciu kolejnego rekordu pijanych kierowców złapanych przez policję. W końcu zadałem sobie pytanie: jak to możliwe, że nikt, w tym także bogate firmy z zapleczem technologicznym, nie próbuje znaleźć rozwiązania, które zminimalizowałoby ten problem – mówi Sebastian Szajter, prezes Noidss.

Który stopniowo - od pomysłu przeszedł do prototypu trójmodułowego urządzenia. Co ciekawe, nie było ono wzorowane na żadnym z podobnych rozwiązań, które działają w kilku państwach na Zachodzie.

- Dopiero, kiedy wprowadzałem produkt na rynek dowiedziałem się, że w USA, Wielkiej Brytanii i Szwecji istnieją podobne systemy wspierające  – mówi Sebastian Szajter.

Nie dmuchniesz – nie pojedziesz
Założenie było jasne: stworzyć urządzenie, które będzie proste, skuteczne w działaniu i dostępne w cenie akceptowalnej przez polskich kierowców. Opracowanie prototypu trwało rok, a przez kolejny rok był on testowany w trzech niezależnych samochodach.

- Wniosek, jaki nasuwał się po rocznych testach był jednoznaczny: system może wpłynąć na zmniejszenie spożycia alkoholu, a więc może wspomóc rynek i... uratować komuś życie – mówi prezes ilteQ System. – Wiem, że może to być uznane za chwyt marketingowy, ale wyraźnie podkreślam, że moim celem było nie tylko stworzenie ciekawego projektu biznesowego opartego na niszowym produkcie. W Noidss-ie traktujemy go także jako społeczną misję – mówi. Dodaje, że kolejne projekty, jak np. Minholder, mogący uratować życie, czy prototypowy system naprowadzania 4Navis dla niewidomych i osób chorych na Alzheimera, utwierdza go w słuszności podejścia do sprawy.

IlteQ składa się z trzech modułów: modułu akwizycyjnego, czyli testera z ustnikiem, w który dmuchamy po wejściu do samochodu (tak jak policyjny alkomat), zintegrowanego z modułem sterującym, "mózgiem" urządzenia, które po analizie stężenie alkoholu w wydychanym powietrzu pozwala lub uniemożliwia uruchomienie samochodu. O tym, czy możemy ruszyć, czy nie informuje sygnalizacja świetlna i dźwiękowa testera, a trzeci moduł – specjalny system oświetleniowy LED  umieszczony na szybie auta – to informacja dla pozostałych uczestników ruchu o statusie pojazdu: "bezpieczny" lub "niebezpieczny". To również wsparcie dla policji i innych służb upoważnionych do kontroli kierowców.

- Problem jaki może się pojawić w pierwszych dniach eksploatacji urządzenia, to czas, jaki trzeba mu poświęcić. To oczywiście kwestia przyzwyczajenia, by poświęcić kilka sekund w momencie uruchamiania pojazdu. Problem i stres może się pojawić, kiedy bardzo się gdzieś śpieszymy. Kilka sekund w stresie daje mylne wyobrażenie, że uruchomienie silnika włączając naszą procedurę, trwa minuty – opowiada Sebastian Szajter. – Oczywiście jest to urządzenie elektroniczne, więc w skrajnym przypadku może nas zawieść,  staraliśmy się jednak zminimalizować wszelkie zjawiska związane z unieruchomieniem silnika, w czym utwierdza nas uzyskanie świadectwa homologacji – wyjaśnia.

Ufam, ale chcę mieć pewność
Producent do systemu ilteQ przekonuje przede wszystkim firmy zatrudniające profesjonalnych kierowców, którzy spędzają za kółkiem wiele godzin dziennie i są najbardziej narażeni na sytuację znalezienia się za kierownicą bez stuprocentowej pewności trzeźwości (np. rano, na drugi dzień  po spożywaniu alkoholu). Dodatkowo, ponieważ kierowcy autobusów miejskich, taksówek, firm logistycznych, czy aut służbowych stanowią przeważający procent ruchu drogowego, automatycznie stwarzają też największe zagrożenie.

- Jako grupy szczególnie "narażone" wymieniłbym z kolei kierowców młodocianych oraz tych, którzy raz już zostali przyłapani na podwójnym gazie, ale póki co nie doprowadzili do tragedii. Montaż naszego systemu, może być bezpieczną i skuteczną alternatywą dla zakazu kierowania w przypadku tych pierwszych, czy aresztu (grzywny) w przypadku tych drugich – mówi Sebastian Szajter.

Niewykluczone, że w miarę upowszechniania się systemu ilteQ lub systemów wspierających innych producentów, dodatkowymi zaletami posiadania będą np. zniżki na ubezpieczenia komunikacyjne towarzystw ubezpieczeniowych (które już interesują się współpracą z Noidss), czy zwiększone zaufanie policji (podczas kontroli) do kierowców, którzy korzystają z urządzenia.

Producent systemu podkreśla, że ilteQ nie jest projektowany z myślą o osobach, które "nie mają zaufania" do siebie, czy też swoich bliskich: męża, żony czy dzieci, w kwestii prowadzenia po alkoholu.

- Mimo że policyjne statystyki wskazują głównie na mężczyzn, to jednak każdy z nas: także kobiety, czy dorastające dzieci, jest narażony na stres, czy po prostu presję otoczenia, które może doprowadzić do niebezpiecznej sytuacji mimo że ufamy sobie i sobie nawzajem – mówi Sebastian Szajter. – Dlatego jestem za myśleniem: ufam synowi, córce, ale zamontowałem jej, jemu system, bo po prostu sam też byłem kiedyś młody i wiem, że na różnym etapie życia, namawiany byłem na zróżnicowane dobra i przyjemności.

Dodajmy, że w przypadku firm, stosowanie systemu przekłada się na konkretne oszczędności i zyski firm. Firma transportowa może dzięki niemu nie tylko obniżyć koszty likwidacji zniszczeń środków transportu, napraw blacharsko-lakierniczych pojazdu uszkodzonego przez pijanego kierowcę, czy zadośćuczynień dla poszkodowanych. Eliminując kwestię pijanych kierowców zwiększa też terminowość dostaw i - pośrednio zainteresowanie swoimi usługami - poprzez zwiększenie swojej wiarygodności. Jest bowiem postrzegana jako bardziej odpowiedzialna.

Statystyki wciąż niepokojące
Z raportu o stanie bezpieczeństwa ruchu drogowego KRBRD wynika, że w 2010 roku na polskich drogach doszło do 38 tys. wypadków, w których śmierć poniosło 3 907 osób, a 48 tys. doznało obrażeń ciała. Sprawcami zdarzeń są najczęściej kierowcy (79 proc.) i piesi (11 proc.). Wśród przyczyn wypadków powodowanych przez kierujących pojazdami jako najczęstsze wymieniane są: niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drogach, nieprzestrzeganie pierwszeństwa przejazdu, nieprawidłowe przejeżdżanie przejść dla pieszych oraz nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu. Liczba wypadków spowodowanych prowadzeniem pojazdu pod wpływem alkoholu z roku na rok stale spada, jednak jest wciąż jedną z głównych przyczyn wypadków drogowych. W 2010 roku nietrzeźwi uczestnicy ruchu wzięli udział w 4.524 wypadkach drogowych, śmierć w nich poniosło 455 osób, a 5.620 – odniosło obrażenia. Najwięcej wypadków na polskich drogach spowodowali kierowcy w wieku od 18 do 24 lat (684 wypadki) oraz ci w przedziale wiekowym 25 – 39 (983 wypadki).

Wypadki z udziałem nietrzeźwych w poszczególnych latach:
2005 – 6798;
2006 – 6392
2007 – 6503
2008 – 6375
2009 – 5346
2010 – 4524
Tematy w artykule: alkohol pijani kierowcy wypadki

Podobne wiadomości:

Rutynowe kontrole trzeźwości nie są legalne?

Rutynowe kontrole trzeźwości nie są legalne?

Finanse i prawo 2016-08-17

Jak substancje psychoaktywne wpływają na kierowcę?

Jak substancje psychoaktywne wpływają na...

Bezpieczna jazda 2016-07-08

Komentuj:

~sdf 2011-08-16

Kris, to fajnie że masz 53 lata i nowe auto. To o czym piszesz, to nie jest nieuchronność kary. Darcie prawka na drodze po pierwsze jest trudne do wykonania (prawko jest laminowane), po drugie nie chodzi o papier, tylko o uprawnienia, a po trzecie o cofnięciu uprawnień (szczególnie dożywotnio) powinien decydować sąd - z uwzględnieniem wszystkich czynników. To o czym piszesz, to jakieś bliskowschodnie praktyki, wg których policjant (niejednokrotnie z marnym wykształceniem) ma decydować o ważnych dla wielu osób rzeczach. Rozwiązania które proponujesz prowadziłyby jedynie do wzrostu korupcji i niczego więcej. Nie wiem jak chcesz też prawnie uregulować przepadek samochodu, jeśli nie jest on własnością kierowcy. Bo taki myk, że mam z żoną rozdzielność, jeżdżę jej autem, a jak coś to nie mam własnych dochodów to najprostsze obejście twoich wymysłów. Nieuchronność kary polega na tym, że nawet jak przekroczysz prędkość o 2km/h przez 10 sekund, to dostaniesz mandat. Pojeździj sobie po Londynie (nie 10 lat temu, tylko teraz) to zakumasz. Mandat będzie na 15 zeta, ale będziesz musiał go zapłacić. Nieuchronność kary polega na tym, że twoje wykroczenie na pewno zostanie wykryte. A nie jakieś darcie papierów na drodze... Trochę dziwne, że w twoim wieku nie stać cię na bardziej przemyślane i wyważone osądy.

~Zosia 2011-08-16

Największą plagą polskich dróg nie są pijani kierowcy,tylko debile za kierownicą,którzy wyprzedzają "na trzeciego",nie zachowują odleglości od poprzednika,nie stosują się do ograniczeń prędkości,ignorują znaki Stop, itd, itp.

~kris 2011-08-15

do sdf coś ci powiem młody człowieku, mam 53 lata, szósty samochód (każdy nowy z salonu), dziesiątki km przejechanych po całej europie. I wiem co mówię, to ty nie masz pojęcia. Właśnie nieuchronność, o tym piszę !!! tylko czytaj ze zrozumieniem. Nieuchronność polega tu właśnie na tym, że zniszczone natychmiast (zgodnie z prawem, gdyby go wprowadzono) prawo jazdy jest nieuchronnością karania i jazdy po pijanemu. Rozumiesz to ? Auto na koszt właściciela !!!! jest odholowywane na parking. Pasażerowie muszą go opuścić !!! Mam pisać dalej ?

~sdf 2011-08-15

Kris, czy ty masz 16 lat? Naprawdę sądzisz, że darcie dokumentów cokolwiek da?? Jakbyś miał jakiekolwiek pojęcie w temacie, to byś wiedział, że nie wysokość kary, tylko jej nieuchronność ma realny wpływ na przestępczość. Jak ktoś pijany siada za kółkiem, to nie myśli sobie "a może dostanę tylko rok zakazu prowadzenia i 1000zł grzywny". On jest przekonany, że po prostu nie zostanie złapany. I w 90% przypadków ma rację.

~sdf 2011-08-15

Kris, czy ty masz 16 lat? Naprawdę sądzisz, że darcie dokumentów cokolwiek da?? Jakbyś miał jakiekolwiek pojęcie w temacie, to byś wiedział, że nie wysokość kary, tylko jej nieuchronność ma realny wpływ na przestępczość. Jak ktoś pijany siada za kółkiem, to nie myśli sobie "a może dostanę tylko rok zakazu prowadzenia i 1000zł grzywny". On jest przekonany, że po prostu nie zostanie złapany. I w 90% przypadków ma rację.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport